Tolerancja
A co to jest?

Nie będę tutaj pisała wywodów, nie wiem po co to komuś. Każdy chociaż kilka razy musiał spotkać się z wyrażeniem: tolerancja. Pod tolerancją kryje się wiele innych podsłów. A jest ich baaaardzo wiele. Zainspiorwała mnie ignorancja ludzi, dodania łatki nawet nie znając człowieka!

Idzie sobie dziewczyna. Cała ubrana na czarno, z czarnymi butami. Ma czarną obrożę z cekinami. Jej czarne włosy opadają na ramiona tworząc mroczną aureolę. Oczy pomalowane czarnym tuszem, usta krwistą czerwienią (szminką). Ma białą cerę. Na palcach srebrne, wielkich rozmiarów pierścionki. I co? Przechodzi przez miasto, ze spokojem. A kilka osób siedzących na ławce mówi: Ta, satanistka? Jak tam Lucyfer? A ona zupełnie jest zbita z tropu... ja także bym była! To, że lubi się tak ubierać to nie znaczy, że od razu musi być satanistką! Była zwykłą szarą dziewczyną...

I przypisywanie cech. Stereotyp- odwieczny wróg. Jeśli satanista- to poważny, złowrogi, zły, chciwy, mroczny, morderca dzieci, gwałciciel, palacz, alkoholik, ignorant, śmieć, gnida dworska itd. To jest żałosne! Znam wiele osób, które są/były satanistami. Mam ze czterech takich przyjaciół (nie kumpli, acz przyjaciół!). I co? Są wiecznie uśmiechnięci, dowcipni, ciekawscy, ambitni, dobrzy, szczerzy. Byli satanistami, aby zobaczyć jak to jest. Wtedy byliśmy przyjaciółmi i nadal nimi jesteśmy. I co? Pewnie ja też jestem satanistką? Co?!

Albo ateista (głośno o tym ostatnio, że hej!). Jego wybór. On się jakoś odważył, pokazał środkowego palca reszcie ludu. To jakby pewien akt odwagi. Wiele z was na pewno czuje obojętność do Boga. Ma gdzieś łażenie do kościoła itd. Ale boi się reakcji reszty społeczeństwa. Niech sobie będą ateistami- póki mnie to nie dotyczy jest dobrze. Muszę mieć się do kogoś zwrócić, zapełnić chwilową pustkę. I wtedy wrzeszczę: Jezus Chrystus (Dżijsys Krajst:D). Ateiści są w porządku (ale są wyjątki, to rzecz jasna).

Macie ochotę mnie oskalpować? To jeszcze chwilkę się wstrzymajcie. Bowiem poruszam kwestię gejów. I lesbijek rzecz jasna. Znam ze swojej budy taką "parkę". Łaziły przez korytarz trzymając się za rączki, razem do kibelka, obmacywały się przy ludziach. Dla szpanu! Z nich były takie lesbijki, jak ze mnie chłopak. Niektórzy geje są okej, niektóre lesbijki też. Ale póki mnie to nie dotyczy jest dobrze:D Czyli: ja nie jestem lesbijką. Niektórzy są zamknięci w sobie i nie pozwolą sobie pomóc: to znaczy porozmawiać. Ale znam kilka osób z którymi da się porozmawiać. Są moimi kolegami. Ale niedługo uzyskają miano przyjaciół. Są mili, uczynni, weseli i głośni:D I co? Mam ich wykastrować? Oni niczemu są winni. Nawet byli kiedyś u psychologa. I nic nie pomogło. Na razie. Zobaczymy, jak to się potoczy.

Jest XXI wiek. Więc zachowujmy się jak ludzie cywilizowani. Trzeba nauczyć się tolerancji, a nie każdy przejaw inności traktujmy jak coś złego, herezję itd. To jest parodia. Niektóre rzeczy trzeba akceptować. Choć znam takich satanistów, co chcieli mnie przkabacić. Wredne gnojki to były, przyznać muszę. I dla takich nie miałam już tolerancji! Tolerancja jest do pewnych granic, pamiętajcie. Nie można bowiem przesadzać! Jak pozwolimy na wszystko, to będzie do bani.

Chciałam jeszcze rzec, że nawet w średnowieczu były lesbijki, geje, ateiści, sataniści itd. Wydaje się, jakby to było czymś naturalnym. Możliwe, że tak jest. Zastanowię się potem.

Dla fanatyków chrześcijaństwa i innych takich: jestem służką Chaosu!:D I co? Zagieło?:D A tak naprawdę wierzę w Boga. Choć czasami jestem wątpiąca. Różnie to bywa, ale daję radę. I jest okej! Wnioski wyciągnijcie więc sami...

Idźcie w pokoju Chrystusa

To wszystko wymyśliła i skrobnęła:


Dhampirzyca Chaosu
Dhampirzyca Chaosu