| #37 | ||||||
| << poprzednie | spis treści | następne >> | ||||||
| Droga na Mundial cz.IIEliminacje do przyszłorocznego
mundialu dobiegają końca, znamy już większość ekip, które wezmą udział
w zawodach na niemieckich stadionach, toteż wychodząc naprzeciw oczekiwaniom
czytelników redakcja AM Sport postanowiła przybliżyć sylwetki krajów, które
zobaczymy na MŚ. Dziś, w drugim
rzucie przedstawiamy Hiszpanię,
Czechy, Trynidad i Tobago, Australię i Ekwador. HISZPANIA Droga do finałów (przeciwnik
mecz u siebie, mecz na wyjeździe): Bośnia i Herzegowina 1-1, 1-1; Słowacja 5-1; 1-1 Drugie miejsce w grupie siódmej,
awans po barażu Podstawowy skład:
Casillas- Salgado, Puyol, Pablo, del Horno- Albelda, Xavi, Raul, Luis Garcia-
Torres, Reyes Najlepszy strzelec: Fernando
Torres- 7 goli Trener:
Luis Aragones Dorobek w MŚ:
Dwunasty start, czwarte miejsce (50) Słów parę:
To mogą być bardzo udane dla Hiszpanów mistrzostwa. Z tej prostej przyczyny,
że jako faworyci zawodzili niemiłosiernie. I tylko dlatego udane. Mordęga w
eliminacjach, niepewność do samego końca o chociażby miejsce w barażach,
kompromitacje z Bośnią i Litwą sprawiły, że
nikt nie wymienia Hiszpanów wśród faworytów. Niemiłe wrażenie zatarł
trochę mecz ze Słowacją. Mając przed sobą skład trudno uwierzyć jak to możliwe,
że ta drużyna nie była w stanie ograć Bośni i Herzegowiny. A jednak mści
się polityka kadrowa klubów Premiera Division, zatrudniających szeregi
cudzoziemców zamiast szkolić zdolną hiszpańska młodzież. Gdzie się podziała
ta Hiszpania, która przechodziła przez eliminacje jak burza... W Korei odpadli
przez trzech niewidomych sędziów, tym razem co silniejsi rywale poradzą sobie
nawet jeśli „sprawiedliwi” nie będą się wywodzić z Fidżi,
Tanzanii i Gwatemali. Prognoza:
Mają rozstawienie, więc z grupy wyjdą. Ale na dużo więcej stać ich nie będzie.
Szczytem możliwości będzie ćwierćfinał.
Droga do finałów (przeciwnik
mecz u siebie, mecz na wyjeździe): Holandia 0-2, 0-2; Norwegia 1-0, 1-0 Drugie miejsce w grupie pierwszej.
Awans po barażu Podstawowy skład:
Cech- Grygera, Rosenhal, Ujfalusi, Jankulovski- Poborsky, Rosicky, Galasek,
Nedved, Smicer- Barros Najlepszy strzelec:
Jan Koller- 5 goli Trener:
Karel Brueckner Dorobek w MŚ:
Nigdy nie startowali Słów parę:
Dziw aż bierze, że Czesi dopiero teraz debiutują na MŚ. Choć trzeba przyznać,
że dwukrotni w ostatnich czasach medaliści ME nie mieli szczęścia w
losowaniu grup eliminacyjnych. Tym razem było podobnie, musieli uznać wyższość
Holendrów, a po piętach deptali im Rumuni. Skład mają bardzo doświadczony,
kilku piłkarzy pamięta jeszcze sukcesy Czechów z Anglii, gdzie zdobyli
wicemistrzostwo Europy, a ze składu, który czarował podczas ubiegłorocznych
mistrzostw nie odpadł właściwie nikt. Najsolidniej prezentuje się pomoc, na
chwilę obecną chyba najsilniejsza w Europie. Jeśli jeszcze Nedved powróci do
formy, którą prezentował nie tak dawno temu, Czesi mogą odnieść duży
sukces na mistrzostwach. Chyba, że znowu trafią do grupy śmierci. Prognoza:
Najsilniejsi spośród debiutantów, brak awansu do ćwierćfinału będzie porażką.
Stać ich nawet na medal.
Droga do finałów: (przeciwnik
mecz u siebie, mecz na wyjeździe): Pierwsza runda Druga runda Trzecia runda Bahrajn 1-1, 1-0 Czwarte miejsce w strefie CONCACAF. Awans po barażu.
|
Najlepszy strzelec:
Stern John- 12 goli Trener:
Leo Beenhaaker Dorobek w MŚ:
Nigdy nie startowali Słów parę:
Nie ma się co ukrywać, piłkarze TiT mieli dużo szczęścia że trafili na
Bahrajn. Taka Japonia czy Arabia Saudyjska rozniosłaby ich w proch i pył. Bo
choć w składzie mają paru zawodników, którzy otarli się o wielką piłkę
(Yorke, Hislop, Latapy, S. John), to trzeba spojrzeć prawdzie w oczy, że wśród
finalistów MŚ Trynidad prezentuje się zdecydowanie najsłabiej. Meksyk ograł
ich w eliminacjach jak chciał, Amerykanie również nie mieli z tym większych
problemów. Trzy miejsca plus baraż to chyba jednak za dużo dla strefy
CONCACAF. Lepiej to ostatnie miejsce byłoby przyznać Australii, która z
pokonaniem Panamy czy Gwatemali problemów by nie miała. Prognoza:
Przypadnie im rola mniej więcej taka, jak Jamajce w 98- przegrają wszystkie
mecze z uśmiechem na ustach.
Droga do finałów (grano bez
rewanży) Finał: Wyspy Salomona 7-0, 2-1 Zwycięzca strefy Oceanii. Awans
po barażu. Podstawowy skład:
Schwarzer- Neill, Vidmar, Popović, Emerton- Culina, Chipperfield, Grella,
Thompson- Cahill, Aloisi Najlepszy strzelec:
Tim Cahill- 7 goli Dorobek w MŚ: Drugi start Słów parę:
Przyzwoita gra na Pucharze Konfederacji rozbudziła apetyty piłkarzy z antypodów
i kierowani przez złote ręce Guusa Hiddinka, wracają po 32-letniej przerwie
do grona mundialowiczów. Tradycyjnie ograli wszystkich w strefie Oceanii i
podobnie jak przed czterema laty na ich drodze w barażach stanął Urugwaj. Co
nie udało się tamtym razem udało się teraz, po dramatycznym rewanżu w
Australii, zakończonym rzutami karnymi została przerwana najdłuższa barażowa
niemoc w dziejach futbolu. Patrząc na skład można dostrzec kilka ciekawych
nazwisk- jak choćby wicekról strzelców Pucharu Konfederacji- Aloisi, ceniony
wszem i wobec Viduka czy jeden z najlepszych bramkarzy Premiership- Schwarzer,
ojciec zwycięstwa nad Urugwajem. Gorzej, że spośród 22 zawodników, których
Hiddink zabierze na MŚ cześć z nich zapewne zobaczy w akcji po raz pierwszy
dopiero na zgrupowaniu. Trudno mi bowiem sobie wyobrazić, żeby podziwiał
mecze ligi australijskiej. Jej poziom nie powala, a i słaba znajomość zawodników
przez trenera nie wróżą Australijczykom zbyt dobrze. Prognoza:
Ostatnie dwa mundiale Hiddink kończył na czwartym miejscu. Teraz sukcesem będzie
wyjście z grupy, ale z Holendrem czy bez wydaje się to mało realne.
Droga do finałów (przeciwnik
mecz u siebie, mecz na wyjeździe): Awans z trzeciego miejsca w grupie Podstawowy skład:
Villafuerte- de la Cruz, Hurtado, Espinoza, Reusco- M. Ayori, Mendez, E.
Tenorio, C. Tenorio- Salas, Delgado Najlepsi strzelcy:
Augustin Delgado, Edison Mendez- po 6 goli Trener:
Luis Fernando Suarez Dorobek w MŚ
Drugi startowali Słów parę:
Do niedawna jako jedyni obok Wenezueli spośród krajów Południowej Ameryki
nie brali udziału w mundialu. Debiut zaliczyli przed czterema laty, niczym
specjalnym nie zachwycając. Tym razem przez eliminacje przeszli jak burza,
ale... No właśnie- zdecydowaną większość punktów Ekwador zdobył na własnym
stadionie. Na wyjeździe uciułał ich ledwie pięć. To typowa drużyna własnego
boiska, głównie z powodu, że stadion na którym gra reprezentacja jest położony
mniej więcej na tej samej wysokości co nasze Rysy. A nie muszę chyba
przekonywać, co to znaczy pobiegać 90 minut na wysokości 2500 metrów. Nie
dali rady Argentyna, Paragwaj, Brazylia, choć na meczach wyjazdowych wszystko
wracało do normy. A o tym, że Ekwador to przeciętna drużyna udowodnili
Polacy w ostatnim meczu na wodzie. Prognoza:
Gdyby MŚ były w Ekwadorze, byliby faworytem. A tak mają mizerne szanse na choćby
wyjście z grupy. Za miesiąc- trzecia część, jeśli
komputer mi pozwoli- obszerniejsza. Do przeczytania.
Autor: Jędrzej IV Śniady | |||||
| << poprzednie | spis treści | następne >> | ||||||
|
Grafika i teksty tutaj zawarte nie mogą być kopiowane i używane w wszelkiej formie bez zgody ich autorów.
Wszelkie prawa Zastrzeżone! Copyright: Layout & GFX: Urimourn (urimourn@vp.pl) | ||||||