#37
<< poprzednie | spis treści | następne >> 
strona
05

| Podsumowanie 4 kolejki Polskiej Ligi Siatkówki

     Podczas tej kolejki mogliśmy śledzić następujące spotkania:
Joker Piła : Resovia Rzeszów
Polska Energia Sosnowiec : AZS Politechnika
Gwardia Wrocław : Mostostal-Azoty
Skra Bełchatów : Jastrzębski Węgiel
PZU AZS Olsztyn : AZS Częstochowa

Joker Piła : Resovia Rzeszów  3:1  
(25:23, 18:25, 25:20, 29:27)

Od samego początku spotkanie było bardzo zacięte. Działo się tak dlatego, iż mecz ten nie miał od samego początku nasuwającego się faworyta. Zawodnicy obu zespołów wyszli na parkiet bardzo zmobilizowani i gotowi do walki. Po zaciętym boju w pierwszej partii gospodarze prowadzili 1:0. W drugim secie dominatorem stała się Resovia, Pilczanie mieli ogromne kłopoty w przyjęciu co doprowadziło do wyrównania w setach, stan po drugiej partii 1:1. W trzeciej odsłonie gospodarze mieli problemy z zagrywką, ale błędy te naprawili świetną grą w bloku, wygrywając trzeciego seta, stan 2:1. Partia czwarta, najbardziej emocjonująca, wszyscy myśleli że będzie trzeba zagrać jeszcze tie-break, ale nie, po zaciętej końcówce i kilku piłkach meczowych zarówno dla jednego zespołu jak i drugiego, upragnioną piłkę meczową wygrywają gospodarze. Szał kibiców na trybunach, Piła odniosła pierwsze zwycięstwo w PLS.

Joker Piła: Lach Michał, Chwastyniak Witold, Lach Przemysław, Kowalski Mariusz, Gerymski Sławomir, Winnik Wojciech, Jurkojć Łukasz, Szulc Piotr, Kubiak Michał, Owczarski Marcin.

Resovia Rzeszów: Pieczonka Stanisław, Zieliński Wojciech, Szczygieł Sławomir, Kozłowski Tomasz, Kubica Dusan, Kamuda Tomasz, Kaczmarek Michał, Gradowski Wojciech, Józefacki Tomasz, Perłowski Łukasz, Łuka Piotr.

Polska Energia Sosnowiec : AZS Politechnika   3:0
(
25:19, 25:16, 25:23)

W Sosnowcu rozegrane zostało 3-setowe spotkanie, które od samego początku odbywało się pod dyktando głodnych sukcesu zawodników Energii.

PKE Polska Energia Sosnowiec: Panas Radosław, Grygiel Marcin, Kosok Grzegorz, Tomczyk Tomasz, Żuk Michał, Syguła Mariusz, Łomacz Jakub, Kudłacik Marcin, Legień Rafał, Stańczak Adrian, Szulik Dariusz.

Wózki BT AZS Politechnika Warszawska: Kowalczyk Tomasz, Drzyzga Tomasz, Dyżakowski Adrian, Grzesiowski Krzysztof, Rybak Radosław, Turiansky Peter, Drabkowski Marcin, Małecki Konrad, Skalski Tomasz, Oczko Maciej, Malicki Marcin, Kusio Artur.

Gwardia Wrocław : Mostostal-Azoty   1:3   
(
25:22, 22:25, 31:33, 20:25)

Siatkarze Mostostalu wygrywając we Wrocławiu z tamtejszą Gwardią 3:1 zapewnili sobie fotel wicelidera w tabeli PLS. W pierwszym secie do stanu 20:20 toczyła się dosyć wyrównana walka, następnie Gwardziści świetnym blokiem, znakomitym wykorzystaniem błędów przeciwnika i już w samej końcówce  skutecznej zagrywce Dutkiewicza zeszli z przewagą 1:0. Partia druga, w której skutecznie punktował Marcel Gromadowski także nie była bez walki, podczas 3 piłek setowych dla Mostostalu zagrywał Maciej Zając, po wykonaniu 2 asów serwisowych pod rząd, trzecie podejście nie było niestety udane i to pozwoliło doprowadzić do remisu, stan 1:1. Trzecia partia to chyba najbardziej emocjonujący set całej 4 kolejki PLS. Mostostalowcy mając 4 piłki setowe nie potrafili tego wykorzystać, dodatkową trudność sprawiał im Roman Gulczyński, bardzo dobrze spisujący się w ataku i Jakub Markiewicz, stawiający blok przez który Kedzierzynianie nie potrafili się przebić. Walka punkt za punkt, żadna z drużyn nie odpuszcza, set kończą gospodarze ale niestety autowym atakiem i tym samym Mostostal wygrywa 3 odsłonę spotkania. W partii czwartej Gwardziści wyszli z zamiarem doprowadzenia do remisu, tak się jednak nie stało. Kędzierzynianie mając wygraną w zasięgu ręki, sięgnęli po nią wygrywając seta do 20. Bardzo ciekawe spotkanie na które warto było się wybrać.

Gwardia: Chudik, Markiewicz, Mierzejewski, Gulczyński, Ciesielski, Poskrobko, Dutkiewicz, Zając, Krupnik.

Mostostal: Zapletal, Vartovnik, Sopko, Kmet, Domonik, Gromadowski, Serafin, Kurek, Olejniczak, Januszkiewicz.


Skra Bełchatów : Jastrzębski Węgiel   3:0    
(
25:16, 28:26, 25:22)

Innego obrotu sprawy spodziewali się kibice Jastrzębskiego Węgla. Skra udowodniła że miejsce pierwsze w tabeli jej się jak najbardziej należy, u gości szwankował atak i rozegranie nie było na spodziewanym poziomie co złożyło się na taki, a nie inny wynik spotkania. Zagraniczni zawodnicy w Jastrzebskim Węglu nie spełnili oczekiwań trenera i kibiców, przed fińskim rozgrywającym jeszcze dużo pracy, zanim dostatecznie zaaklimatyzuje się w drużynie. Najsilniejszym punktem Skry jest Michał Winiarski, świetnie spisujący się od początku sezonu. Pierwszą partię Bełchatowianie rozegrali w pełni skoncentrowani co odzwierciedla w pełni wynik końcowy seta. W drugiej odsłonie gospodarze zbyt pewni siebie musieli się trochę napocić aby wygrać, Łukasz Kadziewicz bardzo dobrze spisywał się w polu zagrywki, jednak świetna gra Winiarskiego i Krzysztofa Stelmacha pozwoliła na doprowadzenie do stanu 2:0. Trzecia partia była także zacięta, lecz Bałchatowianie nie pozwolili sobie na odebranie seta. Kończy Mariusz Wlazły, atakiem po bloku.

Po meczu powiedzieli:
Igor Prielożny, trener Jastrzębskiego Węgla:
"Gratuluję Skrze nie tylko zwycięstwa z nami, ale i sukcesów na arenie międzynarodowej. W tym meczu gospodarze tylko potwierdzili, że grają na bardzo wysokim poziomie i są na fali. Nam zabrakło graczy na trzech pozycjach, co w spotkaniu z mistrzem musi oznaczać porażkę. Pokonał nas zespół lepszy."

Ireneusz Mazur, trener BOT Skry: "To cenne gratulacje, bo szkoleniowiec Jastrzębskiego Węgla w zeszłym roku prowadził zespół w lidze mistrzów i rozgrywkach krajowych., dlatego wie, co to znaczy grać co trzy dni. A pokonaliśmy rywali mając lepsze przyjęcie i zagrywkę, przy wyrównanym ataku i bloku. Zwycięstwo z rywalem tej klasy musi cieszyć. Patrzymy jednak w przyszłość i wiem, że niedługo będę musiał dać pograć zawodnikom rezerwowym. Nie mogę sobie jednak pozwolić na zmiany w podstawowym składzie w meczach z tak mocnymi rywalami, bo to by było samobójstwo. Musimy zaczekać na przerwę w lidze mistrzów."

Krzysztof Stelmach, zawodnik BOT Skry: "Każdy wiedział, że ten sezon będzie ciężki, ale dopóki wygrywamy, nikt nie myśli o odpoczynku. Trzeba odrzucić spekulacje, że musi przyjść u nas spadek formy. Wcale nie jest powiedziane, że po świetnych meczach musimy kiedyś zagrać gorzej. Jesteśmy dobrze przygotowani do sezonu, koncentrujemy się przed każdym meczem i gra ciągle nas cieszy. W tym spotkaniu chyba wypełniłem założenia w przyjęciu. Zresztą dobrze współpracowało mi się z Krzyśkiem Ignaczakiem."

Skra: Wlazły Mariusz, Stelmach Krzysztof, Stelmach Andrzej, Kiktyev Vitaliyi, Maciejewicz Paweł, Winiarski Michał, Wnuk Radosław, Ignaczak Krzysztof, Szczerbaniuk Robert.

Jastrzębski Węgiel: Pliński Daniel, Wika Marcin, Laurila Lassepetteri, Terlecki Arkadiusz, Rusek Paweł, Bednaruk Jakub, Szymański Grzegorz, Kadziewicz Łukasz, Stefanov Ivaylo, Siezieniewski Paweł, Konstantinov Plamen.

PZU AZS Olsztyn : AZS Częstochowa  3:0       
(25:20, 25:23, 25:22)

Przed rozpoczęciem spotkania była to jedna wielka niewiadoma, siatkarska niewiadoma. Zarówno jedni jak i drudzy zdobyli 6 punktów w PLS, przegrali jedynie ze Skrą. Po kilku piłkach w partii pierwszej gospodarze pokazywali klasę. Kontrolowali wynik i utrzymywali 3 lub 4 punktową przewagę. Jednak Częstochowianie nie chcieli tak łatwo oddać tego seta i doprowadzili do remisu przy stanie 20:20 wtedy na zagrywce stanął Michał Bąkiewicz i serwując kolejnych 5 piłek doprowadził partię pierwszą do końca. Set drugi to na początku dużo błędów Olsztynian, na boisku pojawia się za Piotra Lipińskiego - Paweł Zagumny, a za Michała Bąkiewicza- Mark Siebeck, walka toczy się do samego końca. Świetne rozegrania i ataki doprowadziły gospodarzy do zwycięstwa w secie 2. W trzecim secie doskonale w polu zagrywki spisywał się Marcin Nowak, który w tym spotkaniu wykonał 7 asów serwisowych. Ostatni punkt gospodarze zdobywają po autowym ataku Brooka Billingsa.

PZU AZS Olsztyn: Lipiński, Papke, Bąkiewicz, Gruszka, Nowak, Grzyb, Ruciak, Zagumny, Siebeck, Możdżonek.

AZS Częstochowa: Billings, Gierczyński, McKienzie, Woicki, Eatherton, Jurkiewicz, Gacek, Oczko, Kocik, Gawryszewski.

 



Autor: Viola

<< poprzednie | spis treści | następne >> 
Grafika i teksty tutaj zawarte nie mogą być kopiowane i używane w wszelkiej formie bez zgody ich autorów. Wszelkie prawa Zastrzeżone!
Copyright: Layout & GFX: Urimourn (urimourn@vp.pl)