:: Jacek Dehnel w poznańskim Zamku
8 grudnia 2005 roku odbyło się, anonsowane pokaźnym bilboardem, spotkanie ze znanym poetą,
Jackiem Dehnelem. Wieczór, zorganizowany z inicjatywy Stowarzyszenia ProARTE, był
częścią swoistego turnee autora, w ramach którego odwiedził on jeszcze Toruń, Kraków i Warszawę. W Poznaniu była to zaś kolejna z imprez zorganizowanych pod hasłem "Zamek pisarzy".
Jacek Dehnel to urodzony w 1980 roku polski poeta i tłumacz. Jest laureatem licznych konkursów literackich; w 2005 roku otrzymał także prestiżową Nagrodę Kościelskich. Wydał dwa tomiki wierszy: "Żywoty równoległe" i "Wyprawa na południe", na rok 2006 zapowiedziano publikację jednej z jego książek prozatorskich. Jest tłumaczem dzieł Phillipa Larkina i Osipa Mandelsztama. Maluje, zbiera stare fotografie. W chwili obecnej mieszka w Warszawie.
Wieczór z Jackiem Dehnelem w poznańskim Zamku rozpoczęło spotkanie warsztatowe poświęcone najczęstszym błędom popełnianym w wierszach. Prócz wyliczenia ogromnej masy tychże, Dehnel zwrócił także uwagę na interesujący podział: na autorów-Malwinki, mających tendencję do zdrobnień i przepoetyzowywania świata, oraz autorów-Grzesiów, którzy gustują w pejzażach mrocznych, wulgarnych i szokujących. Potępił także nieuzasadniony lingwizm oraz mordercze, jednowyrazowe pointy uniemożliwiające autorowi
wyprowadzenie z wiersza swoistego "korytarza". Zwierzył się także ze swych przeżyć związanych z pisaniem villaneli i zachęcił wszystkich do próbowania swej
twórczości w tej, jak i innych literackich formach.
Po ponad godzinnym spotkaniu nastąpiła krótka przerwa, po której rozpoczął się wieczór autorski poety. Dehnel czytał wiersze ze wszystkich swych tomików, a także te znane do tej pory
jedynie z serwisu Nieszuflada.pl. Autor opowiadał także o swych fascynacjach; tak
literackich jak i tych z innych dziedzin sztuki. Nie zabrakło czasu i na pytania od całkiem licznie
zgromadzonej publiczności.
Pojawiły się i akcenty humorystyczne. Kilkukrotnie gasł - szalejący w tym czasie w Poznaniu - prąd elektryczny, dzięki czemu wieczór, zelektryfikowany świeczkami, nabrał nieco archaicznego wyrazu. Interesującym
przerywnikiem było też swoiste expose pewnej starszej pani, która porwała z rąk Dehnela prowadzenie wieczoru wygłaszając porywającą mową na temat Jana Kasprowicza, hrabiego Zamoyskiego
i kilku wątków pobocznych. Wiele wesołości wniósł też sam autor nie stroniąc od żartów i barwnych anegdot.
Kolejnym gościem "Zamku pisarzy" będzie Dariusz Suska.
- Michał "UnionJack" Krotoszyński
|