:: Warsztat czy uczucia?
Ghallerian napisał w jednym z wątków:
O tak... nieważna jest technika, ważne jest czy "rusza" :)
No i tu się nie zgodzę. Wiersz pozbawiony techniki przestaje być w ogóle wierszem: staje się gromadą nacechowanych uczuciowo zlepków myśli. A to
właśnie technika, czyli innymi słowy warsztat, pozwala im właściwie wybrzmieć: ułożyć je w właściwą linię dramatyczną, umożliwić granie na emocjach czytelnika. Bez warsztatu, choćby nie wiem jak ważne i nabrzmiałe od wrażeń były myśli autora, ten przekaz po prostu trafi w próżnię. Ot, będzie materiał, ale nie będzie środka przekazu.
A jakie jest Wasze zdanie? :)
- Michał "UnionJack" Krotoszyński
Ja się opowiadam po stronie Warsztatu. :)
Jeśli chodzi o argumentację - nie widzę innego wyboru jak tylko przytaknąć
Michałowi. ;) Sam bardzo dbam o stronę techniczną, pilnuję rytmu, średniówki (choć nie zawsze :P ) i innych składników wiersza.
Zwykłe 'wyrzucenie' myśli na papier raczej do mnie nie przemawia, lepiej jest nadać temu jakąś wyraźną formę - będącą w stanie skłonić potencjalnego odbiorcę nie tylko do przeczytania, ale i do tego, że sam do siebie powie: "A może to ma jakiś sens?".
Tak więc: emocje - owszem, ale nie na surowo. :)
- Metis
A jezeli ktos tylko technika sie popisuje? Czy to wiersz? Problem w tym, ze wiersze to emocje a budowa na ktorej cegly sie uklada. Wiec najpierw emocje potem technika.
Poza tym... ostatnio bardziej mi sie podobaja te wiersze, ktore wygladaja "brudno". Sa bardziej autentyczne od tych wypracowanych.
- Smutny Wędrowiec
Ja chyba się jeszcze nie spotkałem z wierszem opartym wyłącznie na technice. Nie twierdzę, że takowych nie ma - ale chyba każdy z nas jest zdania że wiersz to sposób wyrażenia emocji. Jeden z wielu sposobów. :)
Co do 'czystości' wiersza, uważam że to kwestia gustu: jeden powie że podoba mu się bezpośredni zapis myśli, inny że woli je oprawione w ramy metafor, hiperboli i personifikacji.
- Metis
Wiersz to Emocje. Jak leżę na łóżku, w zadzwieniu spijam ostatnie krople malionowej herbaty z warg kubka i zatapiam się w mglisty świat stepów Ukrainy...
To są Emocje. Ale czy to i wiersz jest? Czy ja sama, leżąca w pościeli i zachwytem czytająca jedne z najpiękniejszych sonetów XIX wieku,to czy ja taka śmiem się wierszem nazywać?
Emocje są. Przekaz jest. Nawet metafor się kilka znajdzie, ale... To jest takie zewnętrzne wewnątrz.
Brak istotnego nazwania.
Gdy odrzucimy formę i technikę to zostanie nam ot, taki sobie kwiatuszek bez łodygi. Bez życia. Prawie bez płatków. Obumarły.
Bo łodyżki brak.
Sztuką jest ubranie odczuć w płaszcz Metafor i Sylab. Poetyka. Ot, Filar.
- Zorka
A wlasnie, ze metafory nie sa najwazniejsze. Przeciez mozna napisac wiersz bez tych "kolorkow" i nadal bedzie wierszem. Nie odrzucajmy poezji brudnej bo i ona jest potrzebna.
- Smutny Wędrowiec
Przecież nie odrzucamy. Po prostu bardziej doceniamy oszlifowane kamienie niż niekształtne bryły pełne zadrapań i nierówności.
- Zorka
Ale przeciez takie naturalne sa lepsze. Szlifowanie to juz tylko kpienie z czytelnika :) Przeciez nie mozna mu dac wszystkiego, niech sam sie meczy. Poezja to nie bajka. A przynajmniej taka nie moze
byc. Lubicie "legendarnych i tragicznych" (czyli zbuntowanych) poetow? I czemu odrzucacie tych, ktorzy sa dopiero zbuntowanie, ale jeszcze nie legendarni? :)
Wiersze to bystre mysli. A te pojawiaja sie nagle. Nie pracuje sie nad nimi. Wiec nalezy tez je tak gwaltownie zapisywac jak sie pojawily. Nie moge uznac jakiegos wiersza za inteligentny skoro pracowac autor mogl nad nim miesiacami. pospiech wazny jest w przekazaniu tego co ulotne. I wlasnie zapis musi akcentowac ta ulotnosc :)
- Smutny Wędrowiec
To tak jak walczyć z młodym i niedoświadczonym rycerzkiem [alias nieoszlifowany wiersz;)], który zacz może się już niedługo stać szalenie niezawodnie władającym bronią Mistrzem Oręża.
- Zorka
Tylko po co ma sie stawac tym Mistrzem skoro straci dziewictwo przez to? :) A takie straty prowadza do dekadencji :P
- Smutny Wędrowiec
Doświadczenie nic nie znaczy zatem?:) Wszak im więcej razy wschód słońca opisujesz, tym większe prawdopodobieństwo, że któregoś dnia zamkniesz go w białej kartce papieru wśród rzędu kształtnych liter.
- Zorka
Rynsztokowy styl jest mi teraz o wiele bardziej bliski niz zielone laki :) A zycie to ino prowokacja, wiec czemu nie prowokowac? To moze byc sposob na styl zycia. Wyjatkowy styl :)
- Smutny Wędrowiec
A jakie jest Twoje zdanie,
Czytelniku? :)
|