:: Krótka piosnka dla słonka
[dla Miłego Pana]
Przez podniebienia złote arkady
słońce wstające z bladej pościeli
zrzuca na wojsko zbrojne w traw szpady
miodu poduszki, z bursztynu trzmiele
i rumiankowym gwiazd zachwyceniem,
co zgromadzone w mglistym welonie
barwi zielenią drzew przepierzenie,
całując makom i chabrom skronie.
Pasikoniki mlekiem strojone
na wiolonczelach stając tiulowych
łapią w swe smyczki niebem pojone
słońca uśmiechy w zbożach śródpłowych.
Warkocze topól i brzóz srebrzystych
w bursztynie plączą się mimochodem,
tak aż do zmierzchu motyli mglistych
zbiega się szczęście z słońca przechodem.
[22.11.2005r.]
- Zorka
|