:: Stworzenie świata
[wiersz z tomiku "Nie chodzi o to, by człowiek
miał kota"]
Pan Bóg zmarkotniał, gdy patrząc na Ziemię
na to, co stworzył (a stworzył niemało),
stwierdził ze smutkiem, że to ludzkie plemię,
jednak za bardzo Mu się nie udało.
W tyglu tworzenia Anioł pomocniczy
pewnie zamieszał nie tak jak należy,
a może dodał zbyt dużo goryczy
albo surowiec nie całkiem był świeży...
W sumie rezultat był raczej mizerny.
Pan Bóg potopem swój błąd chciał naprawić,
ale i tutaj wynik był dość mizerny,
bo tałatajstwo nie dało się spławić.
Cóż było robić? Bóg zaczął na nowo
i postanowił coś lepszego stworzyć,
teraz już wiedział: nie wystarczy SŁOWO,
bo do stwarzania trzeba się przyłożyć.
Więc - co najlepsze miał jeszcze w zapasie,
zestawił zgrabnie, a gdy był już gotów,
tchnął iskrę życia i po jakimś czasie
stanęła przed Nim parka małych kotów.
I wnet weselej zrobiło się w Niebie,
a Bóg, na Ziemię już prawie nie patrząc,
powiedział cicho i tylko do Siebie:
- Może od tego należało zacząć?
- Franciszek Klimek
|