:: Aniele mój
[wiersz z tomiku "Nie chodzi o to, by człowiek
miał kota"]
Dziękuję Ci Aniele,
Stróżu mojego życia;
spisałeś się wspaniale,
chociaż działasz z ukrycia.
Kłopotów miałem sporo,
momentów trudnych wiele,
ale Ty wciąż czuwałeś -
dziękuję Ci Aniele.
Teraz mam jeszcze prośbę:
Rozstańmy się na pół roku
i Ty się przejdź przez podwórka,
do piwnic, śmietników, bloków,
do starych szop i zaułków,
o których nikt nie pamięta,
i wejrzyj łaskawym okiem
na głodujące kocięta.
Bo - Kocich Aniołów nie ma,
a jeśli kiedyś były,
to się w miernocie ludzkiej,
zupełnie pogubiły.
Siedzą gdzieś w ciepłych domach,
nie zabierając głosu,
i zostawiły koty
na pastwę złego losu.
Ty jednak większą masz władzę,
więc - mówiąc między nami -
ja już tu sobie poradzę,
a Ty się zajmij kotami.
- Franciszek Klimek
|