:: Kinga
Dawno temu napotkałem w parku Kingę
I spojrzenie spod jej długich rzęs niewinne;
Krok sprężysty, pełen gracji, nieco dumny;
Smukłe uda, jakby greckie dwie kolumny;
Kształtne piersi – to zapewne z tej przyczyny,
Właśnie Kingą dzisiaj szczycą się Pieniny.
Pełne usta jak dojrzałe jędrne śliwy
I „Bolesław” – co okazał się wstydliwy.
Tylko marzyć o niej we śnie i na jawie.
Przegapiłeś swoją szansę Bolesławie.
Który książę by nie pragnął takiej żony,
Co nie jedną, ale miała „Trzy Korony”!
Gorzów Wlkp. 04.10.2005 r.!
- Ferdynand Głodzik
Z forum Periodyku Poetyckiego:
Ów Bolesław - choć gustował wszak w paniach -
Wstydem płonął, czasem już od świtania.
I li tylko w marzeniach
W Don Juana się zmieniał
I stawał na wysokości zadania.
- Pszczóła
|