:: *** [Późne popołudnie. Ogródki piwne
kwitną...]
Późne popołudnie. Ogródki piwne kwitną
życiem; facet w dżinsowej kurtce papierosem
kreśli w suchym powietrzu kształty doskonale
ulotne. Ledwie widoczny kontrast: pod ścianą,
w cieniu, tkwi inny, nieruchomo, z zamkniętymi
oczami - gdyby nie butelka wyglądałby
jak buddyjski mnich. Stężały spokój. Nirvana.
Razem z nim zastygł wszechświat. Trwanie w czystej formie.
Właśnie wtedy dostrzegam niewielkie rozdarcie
krajobrazu; przez tę szczelinę wślizguje się
do wewnątrz pociąg. Nawet nie przyspieszam kroku.
Odjedzie - ja zostanę na pustym peronie
na dwanaście minut, w tym słońcu, przy billboardzie;
taka promocja życia: czas zupełnie gratis.
- Piotr Czerski
|