:: Trudno za każdym razem wymazywać
Przestawię meble tak, żeby zasłoniły
miejsce przy oknie. To stąd miesiącami
żegnałeś mnie wzrokiem, codziennie
ostatni raz. Uwierzyłam, że będzie
jak wtedy, jak na balu. Wylosować się
wzajemnie – podobno niemożliwe. Podobno
konwalie kwitną w maju, a przecież to zimą
nimi pisałeś mi na szyi.
Uwierzyłam, że razem zawsze
znajdziemy sobie miejsce, gdzieś daleko
po przecinku.
Wpadł mi w ręce jakiś zaległy rachunek, wczoraj
sprzątnęłam twoje biurko. Wiesz, czasem jeszcze
ktoś dzwoni do ciebie.
- Alter Net
|