:: Kilkaset kilometrów albo tysiące lat
świetlnych
- w każdym razie daleko
wiersz dedykowany
tylko w myślach mogę tysiąc razy co noc
prześwietlać cię dłonią. przenikać ostrożnie
pod skórę – przecież brak tam właśnie boli
najsilniej. projektuję nasze przebudzenia.
światło złamane o filiżankę herbaty. lubię
ciepło, które leniwie przelewasz
we mnie. mnożą się wiersze. natrętne
zamiast. o trzeciej nad ranem sprawdzam
czy oddychasz – po pierwszym sygnale
już wiem. bardzo. chcę teraz rozpalić
w kominku. pośledzę kruchość drewna.
poczekaj - okryję się kocem. zimno tu,
wiesz?
- Alter Net
|