N U M E R :
2
styczeń 2006


kontakt

| poprzednie - spis treści - następne |      
Strona - 15 - Tord Gustavsen Trio...

Tord Gustavsen Trio - "Changing Places

Ostatnimi czasy coraz częściej zdarza mi się zachwycać artystami pochodzącymi ze Skandynawii. Najpierw była to Lisa Ekdahl nagrywająca często wraz z Peter Nordahl Trio, następnie był to zespół o nazwie Esbjorn Svensson Trio, a teraz nadeszła kolej na kolejne trio, tyle że Torda Gustavsena.

Wszystkie utwory na tej płycie, a jest ich 13(lista gdzieś poniżej), zostały skomponowane przez Torda Gustavsena. Dominują tu kompozycje spokojne, wyciszone, liryczne, całkowicie odmienne od 'big bandowego' grania Duke'a Ellingtona czy Michela Camilo. Z pewnością swoim nastrojem są zbliżone do lirycznych dokonań Keitha Jarretta czy chociażby Franka Sinatry. Jeśli ktoś teraz stwierdzi: 'nic dziwnego. w końcu Tord pochodzi z kraju, w którym cały czas coś pada, wieje i ogólnie jest nieprzyjemnie', to mogę jedynie powiedzieć, że ten ktoś bardzo się myli. Jednakże nie będę spieszył z kolejnymi wyjaśnieniami, ponieważ nawiązalibyśmy do kolejnej recenzji i z elementu zaskoczenia nic by nie pozostało.

Przeważnie jest tak, że jeśli zauważymy cudowny wyraz 'trio' w nazwie zespołu, to przed oczami staje nam trupa złożona z perkusji, basu oraz jakiegoś instrumentu przewodniego. W tym przypadku nie jest inaczej. Mamy tu kontrabas i perkusję, a w roli głównej występuje fortepian. Całość sprawdza się wyśmienicie, co chyba nie powinno nikogo dziwić. Kontrast pomiędzy łagodnymi dźwiękami fortepianu, a niskimi 'uderzeniami' kontrabasu uzupełniany delikatną grą na perkusji, tworzy nastrój, którego nie jeden artysta może tej trójce pozazdrościć.


Jak na album złożony tylko z utworów instrumentalnych przystało, występują na nim liczne partie solowe, o których nie wolno zapominać. Jako, że fortepian wiedzie prym na tej płycie, oczywiste jest, że Tord często, a gęsto zwiększa stopień 'maltretowania' tego zacnego instrumentu. Jednakże ze względu na klimat płyty, możecie zapomnieć o szaleńczej grze w stylu Michela Camilo, który po każdym utworze powinien wymieniać swój fortepian na nowy(tak, tak, mam tu na myśli płytę 'One more once'). Z przyczyn wiadomych nie ma na tym albumie 'solówek' na perkusję, ale za to zagościły na kontrabas. Nie będę się nad nimi rozwodził, ponieważ uwielbiam ten instrument i dlatego przeczytalibyście kolejną serię 'achów i ochów' w moim wykonaniu. Jednakże trzeba przyznać, że robią na słuchaczu co najmniej pozytywne wrażenie.

Podsumowując. Nic nie stoi na przeszkodzie abym mógł polecić tę płytę wszystkim, którzy lubią liryczne granie w skandynawskich klimatach, co też niniejszym czynię.

Wykonawcy: Tord Gustavsen(fortepian) / Harald Johnsen(kontrabas) / Jarle Vespestad(perkusja) /

Utwory: 1. Deep as Love / 2. Graceful Touch / 3. IGN/ 4. Melted Matter / 5. At a Glance / 6. Song of Yearning / 7. Turning Point/ 8. Interlude / 9. Where Breathing Starts / 10. Going Places / 11. Your Eyes / 12. Graceful Touch, Variation / 13. Song of Yearning (solo) /

Autor:Iskendarian 

    | poprzednie - spis treści - następne |
Grafika i teksty tutaj zawarte nie mogą być kopiowane i używane w wszelkiej formie bez zgody ich autorów. Wszelkie prawa Zastrzeżone!
Copyright: Layout & GFX: Urimourn (urimourn@vp.pl)