Demo-Test - PECET
Call of Duty 2
Call of Duty... Do dziś, gdy słyszę te słowa ślinię się jak dziecko. Po pięciokrotnym zaliczeniu tej świetnej gry z niecierpliwością czekałem na część drugą. Długo czekałem... Wreszcie, dzięki magazynowi CD-Action dostałem w swoje łapki demo drugiej części. Bez zastanowienia je zainstalowałem, zaś gdy zacząłem grać... po prostu odleciałem!



Demko wciągnęło mnie tak, że przeszedłem je trzy razy z rzędu. W momencie, gdy piszę te słowa zaliczyłem je ok. 10 razy! Tak nie mylicie się - dziesięciu! Gierka niesamowicie wciąga. Każdy kto grał w pierwszą część z pewnością zna to uczucie. Zaczynasz grać i nie przestajesz póki nie przejdziesz gry.

W wersji demonstracyjnej mamy okazję przejść jedną misję umiejscowioną w miasteczku El Daba w Egipcie. Jeśli wszystkie poziomy będą tak napakowane akcją to bez wątpienia Call of Duty 2 będzie wielką grą. Pierwsza rzecz, jaka rzuca się w oczy to grafika. Mimo wielkich obietnic nie sądzę, aby uległa ona jakimś rewolucyjnym zmianom. Co prawda poprawiono kilka rzeczy,
dodano parę efektów, jednak nie ma co zbytnio zachwycać się nad oprawą graficzną. Mimo tego, że trzyma ona światowy poziom, to jednak nie jest tym na co czekaliśmy... Gdybym miał ocenić ją jednym słowem byłoby to bez wątpienia 'dobra'. I nic więcej.



Kolejna rzecz, jaka rzuca się w oczy osobom, które grają w strzelaniny jest pasek zdrowia. A raczej jego brak. W Call of Duty 2 nie ma typowych dla gier tego typu procentów zdrowia, czy chociażby kolorów, które informowałyby nas jak długo jeszcze pożyjemy. Jeśli oberwiemy za mocno uświadczymy fajnego efektu 'krwi zalewającej mózg'. Musimy na chwilę wycofać się zakcji, aby przeczekać ten stan. Trzeba przyznać, że jest to bardzo ciekawe rozwiązanie. Nie muszę chyba wspominać, że w grze zabraknie również apteczek.

Bronie oferowane przez demko są znane osobom grającym w pierwszą część. Znajdziemy tu takie 'cacka', jak Thompson, Lee Enfield, MP 40, czy Sten. Nowością w uzbrojeniu jest granat dymny, który w niektórych momentach uratuje nam skórę. Nie zabrakło oczywiście 'zwykłych' granatów odłamkowych.

Tak, jak w pierwszej części ruchy naszych wrogów oparte są na skryptach. Po kilkukrotnym przejściu dema mogę z czystym sumieniem stwierdzić, że znam je na pamięć... Wiem, czego mogę spodziewać się po przeciwnikach, w którym miejscu się kryją itd. Gdyby zrezygnowano ze skryptów byłby to bez wątpienia najlepszy fps, jaki do tej pory powstał, a tak jest tylko bardzo dobry. Mimo tego, iż skrypty za bardzo nie umniejszają przyjemności płynącej z grania, to jednak one są właśnie największym minusem Call of Duty 2.

Kolejna rzecz, jaka mnie zdziwiła to poziom trudności. Są ich cztery, zaś granie na najwyższym z nich nie jest zbyt wielkim wyczynem. Zaprawioni w bojach gracze z pewnością zdziwą się, gdyż granie na 'hardzie' to w Call of Duty 2 normalna sprawa. Nie wiem, czy twórcy chcieli tym sposobem pozyskać mniej doświadczonych graczy, jednak wydaje mi się to chybionym pomysłem.

Na koniec podam kilka informacji odnośnie pełnej wersji gry. Wszystkich misji będzie 27, Podzielone będą na 3 kampanie w których sterowali będziemy trzema różnymi żołnierzami. W trybie multiplayer pogramy na 13 mapach w pięciu trybach rozgrywki. Gra zostanie wydana również na platformę XBox 360.



Czy Call of Duty 2 będzie w stanie pobić wszystkie dotychczasowe fpsy? Wszystko jest niby dopięte na ostatni guzik, jednak wszechobecne skrypty psują dobry obraz gry. Intensywność akcji powinna to jednak nadrobić. Na podstawie dema sądzę, że Call of Duty 2 będzie bardzo dobrą grą.

Mateusz "Koklet" Łucyk

OCENA: 8

Plusy:
+ Wciąga!
+ Intensywność akcji
+ Grafika i muzyka na dobrym poziomie



Minusy:
- Grafika i muzyka na dobrym poziomie (tylko)
- Skrypty
- Skrypty
- I jeszcze raz skrypty!


+ Infozz:
Gatunek: FPS
Producent: Activision
Internet: www.callofduty.com

+ Wymagania sprzętowe:
Procesor: 1,4 GHZ
RAM: 256 MB
Grafika: 64 MB
System: Windows 2K/XP