STRACH PRZED NORMALNOŚCIĄ

     Kocham te momenty, w których niczym "grom z jasnego nieba" spada na mnie ta wielka ochota napisania czegoś.. Podzielenie się z Tobą, drogi czytelniku moimi przeżyciami, przemyśleniami - tym co jednym słowem zapadło mi we łbie, i w jakiś sposób zadziałało na zwoje mózgowe. Dawno nic nie napisałem, chociaż wg kalendarzyka Action Magowego ostatni mój tekst ukazał się dwa numery temu. W rzeczywistości jednak październik od lipca dzieli trochę więcej miesięcy, niż by to się na pierwszy rzut oka wydawało..

Dzisiaj chciałbym napisać o strukturze ludzkiej psychiki, a dokładniej tej jej części, która w jakiś sposób wpływa na kontakty międzyludzkie. Psychologii nie studiuje, pojęcia na ten temat dużego też nie mam, ale swoim przyzwyczajeniem chciałbym opisać zjawiska, które widzi każdy z nas, ale może nie każdy zatrzymuje się obok nich. Ostatnimi czasy zdarzyło się, że w krótkim czasie dane mi było poznać bardzo dużo nowych osób - i to co mnie szalenie zaskoczyło to ich różny stopień otwarcia na świat. A nawet wyszczególniając - otwartość do innych osób. Uważam, że w moim wieku (lat 19 dla ciekawych) nie powinno już być takich jednostek, które boją się zagadać do kogoś nowego. Nie umiem zrozumieć tego panicznego lęku, strachu, obawy przed wstydem. 

Może moje zachowanie jest trochę dziwne, i nie na miejscu - wszak czy jednostki silniejsze psychicznie nie powinny pomagać tym słabszym? Jesteśmy ludźmi, i choć człowiek to ssak, czyli zwierzę  - to nie chciałbym praktykować zwyczajów znanych z afrykańskich sawann, czy amerykańskich pamp. Niech więc to co napiszę, będzie takim wyciągnięciem dłoni dla tych, którzy mają problemy w kontakcie z innymi. Sam nie jestem doskonały, i nie mogę występować w roli wszechwiedzącego - ale mam nadzieję, że coś mądrego napisze ;-). Moja rada główna jest dość trywialna - i wielu być może stwierdzi, że łatwo to tylko się pisze. I ja nie twierdzę, że jest inaczej, ale jeżeli człowiekowi na czymś zależy, to będzie potrafił to "co jest" napisane wcielić w swoje życie. Najważniejsze by się przełamać! To jest klucz do sukcesu, bez którego nic się nie osiągnie. Kontakt z drugim człowiekiem polega przecież przede wszystkim na wymianie zdań, a więc to jest właśnie wspomniany wyżej "klucz". Umiejętność rozmawiania nie tycząca się tylko i wyłącznie osób, które już poznaliśmy, ale również tych nieznanych. Przecież to jest praktyczne! Idąc do banku, na pocztę, kina, teatru, dziekanatu etc, rozmawiamy z osobami, których nie znamy. Nie zawsze (a nawet rzadko kiedy) rozmowa z nimi ogranicza się do krótkiego, zwięzłego "dzień dobry", "prosze", "chciałbym kupić..", "do widzenia". Czasem wystąpi jakiś problem, trzeba będzie przekazać to co się chce powiedzieć, podyskutować z tą drugą osobą tak, aby wyjść na swoje (różne sytuacje pałętają się codzień). Są bowiem w życiu również takie chwile, w których mówiąc przysłowiowo, nie można stracić języka. I to wszystko jest od siebie w jakiś sposób uzależnione, bo osoba bardziej wygadana, otwarta - łatwiej będzie się bronić, czy też wysuwać kontr-argumenty). 

Zdaje sobie sprawę, że tekst ten raczej jest skierowany do młodszych czytelników Action Maga, gdyż starzy wyjadacze raczej wszystko to co wypisałem i wypisze znają, i nie potrzebują o tym czytać ;-). Chociaż, może i niektórzy mają niejakie problemy w innej kwestii, która z otwartością się łączy. Dziewczyny.. Temat rzeka. Ileż to jest facetów, którzy wstydzą się pogadać z jakąś koleżanką, czy też fajną dziewczyną. Uwierzcie mi - rozmowa to nie grzech, to nie powód do tego by ktoś z Was kpił czy też się śmiał, tak więc nie bójcie się używać swoich ust! :P. Jak już wspomniałem na wstępie, ostatnimi czasy poznałem wielu nowych ludzi, i w sumie mogłem zaobserwować ich zachowanie. Osobiście uważam, że okres-wczesnostudyjny (czy też wczesno-licealny, podporządkujcie do siebie) jest bardzo fajny z tego powodu, że można poznać wielu nowych, wspaniałych ludzi! Warunek jest jeden, nie spalić się psychicznie!

Powiem wprost, źle mi się rozmawia z osobami zamkniętymi w sobie, po prostu nie za bardzo praktykuje tą czynność. Uwierzcie mi, nie ma nic fajniejszego (no dobra, przesadzam ;P) niż ciekawa dyskusja, z ciekawymi ludźmi. Uwielbiam siedzieć nad rzeką, w pubie, w domu etc, i rozmawiać z kimś, kto ma coś do powiedzenia. Takie wzajemne poznawanie się jest bardzo ekscytujące, dokształca człowieka! Będąc otwartym masz większe szanse na poznanie nowych ludzi - ale zdaje sobie sprawę, że dla wielu może to być argument marginalny ;P

Mogę być mocny w "gębie" tutaj, przed edytorem tekstu, pisząc do Was te słowa. Możecie mi uwierzyć lub też nie, że tak nie jest.. Najlepiej być równie mądrym i tu, i tu.. Z całą pewnością wytrawną gadułą nie jestem, ale rozmowy w ciekawym otoczeniu lubię - i polecam je wszystkim.. 

 

Publo

publo17@go2.pl

zachęcam do czytania kącika sportowego w Action Magu (popieram - Donald z zasadami)

 15 października 2005