Pedalstwo.

 
 

Witam. Słowo to pisane na początku niezliczonych tekstów, przedstawiane na miliony różnych sposobów zdążyło już stać się zupełnie niezauważalnym ornamentem. Jak, nie przymierzając, znaki drogowe. 

Niech nie zwiedzie Cię jednak jego pozorna normalność.

W tych okolicznościach jest to bowiem słowo niezwykłe.

Czemu?

Jest mianowicie napisane pedalskimi palcami, wodzącymi po klawiaturze używanej przez pedała.

Stuk, jaki przy wykonywaniu tej czynności wydaje, przesycony jest pedalskim brzmieniem.

Nie wdając się w dłuższy monolog, powiem bez ogródek: tak, jestem gejem.

Ja, młodzieniec o ksywce mc.owiec przyznaję się do członkostwa w homoseksualnej społeczności. 

Mężczyźni pociągają mnie zarówno fizycznie jak i mentalnie. Jestem pedałem.

Szczerze mówiąc ujawnienie się na łamach AM nie jest niczym szczególnie odstającym od normy tutaj panującej. Właśnie w tym miejscu ludzie najczęściej ukazują ciemną stronę swojej duszy. Wyznają actionmagowej braci swoje skłonności samobójcze, nałogowy onanizm czy nawet sympatię do hip-hopu.

Mojej historii tu nie przeczytasz. Nie po to włączyłeś komputer, żeby nudzić się czytaniem o odkrywaniu samego siebie przez nastoletniego pedała.

 

Jaki jestem? Jedną z odpowiedzi jest zboczeniec. Najprostszą jednak jest słowo "nienormalny". Jest ono też odpowiedzią błędną. Nie mówię przez to, że niewiele różnię się od reszty społeczeństwa, bo popadnę w populistyczne pieprzenie niektórych organizacji. Nie. Ja jestem inny. Ale nie nienormalny. 

Dlaczego? - spytają niektórzy. Jesteś tak samo normalny jak pewien pan, z nazwiskiem przypominającym pewien gatunek drobiu? "Tak", brzmi jedna z odpowiedzi. Drugą natomiast jest słowo "Nie". 

Z jednego prostego powodu: ogólnie rozumiana normalność nie istnieje. Nie można orzec o normalności, bądź jej przeciwieństwie na podstawie norm społecznych, ponieważ te są dla każdej społeczności inne. Są inne dla każdego człowieka. Co za tym idzie, nienormalności też nie ma. Tylko zbiory pewnych norm, w których porusza się społeczeństwo. Weźmy dla przykładu środowisko, w którym miłośnicy angielskiego humoru traktowani są z obrzydzeniem i pogardą.

Dziwne, prawda? Dla nas tak, dla nich już nie.

 

Gdzież jednak jest tytułowe pedalstwo? - zastanawiasz się pewnie. W twojej głowie, drogi Czytelniku. 

Pedalstwem jest dzielenie społeczeństwa na normalnych i tych trochę mniej. Właśnie to jest nienormalne.

Pedalskie.

Od Ciebie zależy, czy następne pokolenie będzie nienormalne. Co powiesz dziecku, gdy zobaczy dwóch całujących chłopców? Timszel, jak pisał Steinbeck, lub zwykłe "możesz".

Możesz powiedzieć wszystko.

Pedał - od Ciebie zależy czy sam nim będziesz. 

 

   

                                                                                                                                                    

                                                                                                                                                mc.owiec

PS. sprawa jaką poruszyłem w tym tekście zasługuje na dłuższy i bardziej złożony art. Niestety dość trudno jest mi przelewać swe myśli na klawiaturę, więc przyjdzie Ci trochę poczekać aż ktoś napisze o tym porządniej. Poza tym mam wrażenie, że już było o tym pisane. Za dublowanie się tematów przepraszam.

PPS. nie jestem gejem ...ale kto by mi teraz uwierzył?