Chrześcijanie na pokaz
| Tak to prawda, często widzę chrześcijan na pokaz, którzy tylko
wierzą, ażeby ich ksiądz w kościele widział. Zastanawiam się tylko, jaki
jest sens takiej wiary, może sobie myślą że ludzie będą o nich źle mówić,
obgadywać ich, wyśmiewać się z nich, odwrócą się do nich plecami, i nie
będą już z nimi w zgodzie. Tylko tu się nasuwa pytanie, czy
prawdziwy chrześcijanin powinien się naśmiewać, obgadywać, odwracać
plecami itd. Przecież religia którą wyznaję polega głównie na
przebaczeniu, pojednaniu, miłości i równości. W naszej religii nie ma
nic ażeby nie utrzymywać kontaktów z ludźmi wyznającymi inną wiarę.
Lekceważyć ich, traktować za coś gorszego i nie mającego prawa równać się
z nami. Ja tam mam kolegęów którzy są ateistami i mi to nie
przeszkadza co Oni robią w życiu prywatnym. Czy wyznaje taką religie
czy inną, nie ma to dla mnie żadnego znaczenia wszak liczy się człowiek, a
nie to w co wierzy.
Drugim przykładem(dla was na szczęście ostatnim ;)) będzie przykład pewnej majówki w naszym parafialnym kościele. Przeważnie w każdy dzień majowy, gdy są majówki jest około 200 osób. Podczas pewnej majówki nie było księdza, bo miał jechać z dziećmi które przyjęły pierwszą komunię na wycieczkę. W tym dniu, w kościele akurat było około 50 osób, no i tu się nasuwa pytanie gdzie reszta, akurat dziś, nikt nie miał czasu aby przyjść na majówkę, czy nie przyszedł bo księdza nie było? Zastanawiałem się wtedy gdzie te babcie które codziennie "biegają" do kościoła by się tak pobożnie modlić, czy może by je ksiądz zauważył? A gdzie te złote dzieci, wielce pobożne. Rosnące w duchu katolicyzmu i wychowywane przez ich wspaniałych rodziców, którzy codziennie wysyłają dzieci do kościoła, w ten dzień jednak dzieci było bardzo mało, czyżby dziś rodzice mieli coś ważnego do załatwienia z dziećmi, czy akurat dziś w kościele księdza niebyło? A jednak, w czasie pisania przypomniał mi się trzeci przykład ( no musicie niestety czytać dalej ;)) (tzn. jeśli chcecie czytać dalej :). Który sam odczułem na swojej skórze, a było nim bierzmowanie które dostaje się w klasie III Gim. i właśnie wielu kumpli wychodziło z założenia przed bierzmowaniem chodzę do kościoła dużo więcej, no ale po oczywiście zrobię sobie zasłużone wakacje (no a jakże przecie wakacje trzeba mieć ;)). Dlaczego w takim razie szli do bierzmowania, by ludzie o nich nie mówili źle albo o ich rodzicach, ażeby w późniejszych latach dostać ślub kościelny. Ja natomiast po bierzmowani nabrałem więcej chęci aby chodzić do kościoła, nie wiem może ten duch naprawdę mnie oświecił ;), wskutek czego w tym roku chodziłem na majówki bardzo czynnie, no i pewnie dlatego napisałem także ten tekst.
|
|
Ps. Jeśli ktoś będzie chciał dociec ksywki autora nie będzie mu ciężko Ps2. Ten tekst nie przeszedł pierwszym razem selekcji ( jak to czytacie to przeszedł za drugim razem), dlatego to o majówkach teraz jest trochę nie na miejscu. |