#36
<< poprzednie | spis treści | następne >> 
strona
29

| CSC Lille - Man. Utd  1:0

    2 listopada rozegrane zostało spotkanie grupowe Ligi Mistrzów: CSC Lille - Manchester United. Diabły rozegrały słaby mecz i zasłużenie przegrały z teoretycznie dużo słabszym rywalem. Na Stade de France nie było zbyt wielu emocji, gra toczyła się w środku pola, a drużyny nie mogły doprowadzić do groźnych sytuacji.

Mecz zaczął się od ataków Manchesteru, które jednak nie przyniosły żadnego skutku - piłkarze z Francji grali pewnie w obronie, a Diabły nie kończyły swoich akcji przed polem karnym rywali. Piłkarze Sir Alexa Fergusona nie mieli pomysłu na grę, słabo spisywali się boczni pomocnicy - Kieran Richardson i Cristiano Ronaldo, Anglik był widoczny ale zbyt często tracił piłkę, a były zawodnik Benfiki za długo przetrzymywał piłkę.

Gdy piłkarze United starali się zakończyć jakąś akcję groźnym strzałem na bramkę Sylvy, gospodarze coraz śmielej kontratakowali. W 31 minucie Mathieu Debuchy minimalnie spudłował uderzając głową i było to ostatnie ostrzeżenie dla piłkarzy z Anglii.

Niestety następna akcja w 37 minucie zakończyła się bramką dla Lille. Milenko Acimovic strzelił z bliska do bramki, nie pozostawiając van der Saarowi żadnych szans, przy golu wyraźnie zaspali obrońcy ManU, którzy powinni przejąć podanie, zanim doszło ono do Acimovica.

Po przerwie podopieczni Sir Alexa Fergusona nie stworzyli już żadnej groźnej sytuacji i do szatni zeszli z bagażem jednego gola. Wydawało się, że trener wpłynie na piłkarzy, zaczną oni atakować i w końcu strzelą gola. Nic bardziej mylnego, na początku 2 połowy Lille, chcąc powiększyć skromną przewagę przeszło do ofensywy. Francuzi, niesieni wspaniałym dopingiem kibiców coraz groźniej strzelali na bramkę van der Saara. Kto wie, czy gdyby nie Holender na początku 2 części spotkania nie byłoby już 2:0. Wtedy to z rzutu wolnego strzelał Tafforeau, ale bramkarz końcami palców wybronił jego strzał. Piłkarze Manchesteru pierwszy groźny strzał oddali dopiero kilka minut potem, z rzutu rożnego dośrodkowywał Rooney, piłka trafiła do Cristiano Ronaldo, odbiła się od poprzeczki i została wybita z linii bramkowej przez obrońcę Lille.

       


United grało dalej słabo, zespół atakował, ale brakowało szybkości i ostatniego podania, akcje były wolne i czytelne, dzięki czemu Francuzi nie mieli problemu z obroną. Przez cały mecz Manchester tylko kilka razy zagroził bramce pilnowanej przez Toniego Sylvę. Kompletnie nieprzydatny był Ruud van Nistelrooy, sam nie umiał sobie wypracować sytuacji, a piłkarze Lille tak dobrze go kryli, że podania do Holendra były przerywane.

W 71 minucie gospodarze mogli przypieczętować wygraną, ale Moussilou, po wspaniałym dośrodkowaniu Debuchego strzelił głową z paru metrów obok bramki. Minuta 82 to ostatnia (a zarazem druga w całym meczu) bardzo dobra sytuacja United. Ruud van Nistelrooy podał do wprowadzonego w 65 minucie Parka Ji-Sunga, ale ten, mając przed sobą tylko bramkarza Lille fatalnie spudłował.

Diabły nie stworzyły już żadnej sytuacji, a piłkarze Lille mogli cieszyć się z pierwszej bramki i 3 punktów w Champions League. Ten okropny mecz potwierdza to, że Manchester jest w dużym dołku i piłkarze z ławki nie zastąpią starzejących się gwiazd.

OSC Lille - Manchester United 1:0 (1:0)

Bramki:
1:0 Milenko Acimovic 38 min.

Żółte kartki:
Lille - Makoun, Tavlaridis, Tafforeau
Man Utd - Rooney, Silvestre

Sędziowie:
Markus Merk
Chistian Schraer
Henrik Selver (wszyscy Niemcy)

Składy:
Lille: Sylva - Chalme, Tavlaridis, Schmitz, Tafforeau, Makoun, Bodmer, Debuchy, Dernis (79 Gygax), Acimovic (77 Cabaye), Moussilou (84 Odemwingie)

Man Utd: van der Sa
ar - Ferdinand, Brown, Silvestre, O'Shea, Fletcher, Smith, Ronaldo (89 Rossi), Richardson (65 Park), Rooney, van Nistelrooy



Autor: QuaD 
(manusite.pl)

<< poprzednie | spis treści | następne >> 
Grafika i teksty tutaj zawarte nie mogą być kopiowane i używane w wszelkiej formie bez zgody ich autorów. Wszelkie prawa Zastrzeżone!
Copyright: Layout & GFX: Urimourn (urimourn@vp.pl)