| #36 | |||||||||||||
| << poprzednie | spis treści | następne >> | |||||||||||||
| Chel$ea?
Romuś wyłożył kasę i Chelsea kupiła piłkarzy. Chelsea
grała, jednak szybko okazało się, że same pieniądze nie wystarczą, aby
zdobywać wielkie piłkarskie trofea, mimo to pozycja, jaką zajęła Chelsea
okazała się najlepszą od wielu lat. Kibice byli wniebowzięci. Kolejny rok przyniósł kolejną rewolucję kadrową, na
czele której stanął świeżo upieczony mistrz mistrzów, trener, którego
drużyna nieoczekiwanie zdobyła w ciągu dwóch lat puchar UEFA oraz puchar
Mistrzów, Jose Mourinho. Żoze szybko sprowadził kolejnych grajków, którzy
pasowali do jego koncepcji, ostatecznie tworząc zespół, który zdobył dla
Chelsea pierwsze od lat pięćdziesięciu mistrzostwo Anglii. Historyjka
toczy(ła) by się jak z bajki, gdyby nie jeden bardzo ważny aspekt: kibice i
ich opinie. Jak wiadomo każdy kibic piłkarski jest chodzącą,
encyklopedyczną wykładnią wiedzy piłkarskiej z każdej ligi (najwięcej
pyskują ci, co najmniej wiedzą). Zaczęli oni głosić, po części słuszne
zresztą opinie, jakoby drużyna Chelsea zdobyła mistrzostwo za pomocą
milionów dobrego wujka Romka (jak go nazywają na przydzielonej mu przez
Putina pipidówce w matuszcze Rosiji :) ) nie zaś umiejętności. I tę właśnie
tezę za chwilę obalę. Od razu powiem jedno: nie jestem kibicem Chelsea. Lubię tę
drużynę, ale jej nie kocham w ten typowo fanowski sposób. Jak na razie żadnej
drużyny nie traktuję w taki sposób, gdyż dla mnie najważniejsza jest
koszykówka. Z czasem sobie może jakąś wybiorę :) Dzięki jednak tej
absencji zyskuję jedną, bardzo ważną dla dziennikarza cechę: obiektywność.
Potrafię ocenić Chelsea i jej potencjał, a także prawdziwość fanowskich
dyrdymał bez tych wszystkich klubowych koligacji i nienawiści związanej z
zawiścią. Więc powiem: dwa lata temu Chelsea Londyn była
ucieleśnieniem wszystkich zarzutów, jakie jej stawiano. Drużyna bez pomysłu,
budowana niczym Real Madryt (burzcie się) - jedynie z nazwisk, które mają błyszczeć
w mediach i przy okazji wygrywać, jak się poszczęści.
Chodzące talenty, owszem, jednak talenty zupełnie do siebie nie
pasujące i nie zgrane, w dodatku z medialnym batem nad głową. Nijak dać się
nie grało, co też pokazały i tak dobre wyniki. |
Spójrzcie na ten zespół. Czyż nie jest to drużyna, której zbilansowanie pomiędzy wszystkimi formacjami nie jest niemal idealne? Owszem, jest to zasługa pieniędzy, ale Chelsea ma inną politykę niż zespół madrycki, do którego jest porównywany. Chelsea kupuje zdolnych zawodników, których nazwiska nie są jednak bardzo znane i wychwalane. Dopiero w Londynie zostają supergwiazdami. Do tego każdy angażuje się w zadania ofensywne, lecz potrafi idealnie wpasować się w koncepcję ataku. Mourinho idealnie zgrał zespół, czyniąc z niego kolektyw zarówno w obronie, jak i w ataku. Spójrzcie, jakim świetnym stoperem jest Didier Drogba! Jak głęboko się wraca. A styl gry? Szybkie, celne i dokładne podania, zwody graczy takich jak Cole czy Wright-Phillips cieszą oczy. Gra Chelsea musi się podobać.
Niby macie rację. Spójrzcie jednak na sumy, jakie na transfery wydają inne
zespoły. Real, Liverpool, Man Utd, Valencia, Juventus, itd. Biorąc pod uwagę
ostatnie trzy-cztery lata otrzymujemy sumę porównywalną z Chelsea, a nawet jeśli
mniejszą, to niewyobrażalnie bardziej...zmarnowaną. Na słabych grajków, lub
transfer, który okazał się klapą. Nawet jeśli transfer był wartościowy,
to płacono za zawodnika jak za zboże, ale niech mi się fani United wytłumaczą
czy O'Shea i Kleberson byli odpowiednio warci 7 i 9 milionów funcików? I
think not. Więc przeanalizujcie najpierw własne podwórko, a dopiero później bierzcie się za krytykowanie innego zespołu. Szafowanie stereotypami, czy też objeżdżanie kogoś, bo wszyscy tak robią nie jest za mądre. ![]() Autor: Jacen | ||||||||||||
| << poprzednie | spis treści | następne >> | |||||||||||||
|
Grafika i teksty tutaj zawarte nie mogą być kopiowane i używane w wszelkiej formie bez zgody ich autorów.
Wszelkie prawa Zastrzeżone! Copyright: Layout & GFX: Urimourn (urimourn@vp.pl) | |||||||||||||