| #36 | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
| << poprzednie | spis treści | następne >> | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
| "Orange"
Ekstraklasa
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
||||||
Derby jak wiadomo rządzą się swoimi prawami - i z takim założeniem wyszli na murawę w Grodzisku piłkarze Groclinu i Lecha. Obydwie drużyny w ostatnim czasie nie grały najlepiej. Wystarczy powiedzieć, że piłkarze z Grodziska Wlkp. przegrali z Polonią, natomiast Lech nie mógł pokonać Górnika Łęczna i GKS Bełchatów. Dodatkowo Dusana Radolsky'ego na ławce trenerskiej gospodarzy zastąpił Werner Liczka. Poznaniacy mają z całą pewnością skład dużo słabszy od Grodziszczan, ale po 11 kolejkach to oni byli wyżej w tabeli. Mecz rozpoczął się od ataków gospodarzy, którzy nie potrafili jednak wykorzystać swojej przewagi strzeloną bramką. Udało się to w 23 minucie gry Sablikowi, który to po rzucie rożnym skierował głową piłkę do bramki Lecha (to odbiła się jeszcze od poprzeczki). Chwilę później mogło być już 1:1, kiedy to sam na sam z bramkarzem znalazł się Świerczewski. Piłka minęła Przyrowskiego, a "Świr" skierował piłkę lobem w kierunku bramki. Z bardzo trudnej pozycji wydawało się, ze Lechita zdobędzie pięknego gola - jednak piłka trafiła w słupek.. W 35 minucie przepięknym strzałem (w zasadzie lobem) z 25 metrów popisał się Adrian Sikora, i było już 2:0! Piłkarze Lecha walczyli o zmianę rezultatu, jednak zdobycie honorowej bramki zajęło im sporo czasu. W 89 minucie po rzucie wolnym wykonywanym przez Reissa - Mariusz Mowlik z najbliższej odległości skierował piłkę do bramki gospodarzy. Jednak minutę później było już 3:1, w pierwszym kontakcie z piłką bramkę zdobył Marcin Zając. Spotkanie rozstrzygnęło kwestię, że jak na razie najsilniejszą drużyną w Wielkopolsce jest Groclin Grodzisk Wlkp. Żeby było śmieszniej, tabela wskazuje coś innego..
Wisła Kraków - Amica Wronki
![]()
0 : 0
| widzów: 13
000
| sędziował: Piotr
Siedlecki (Szczecin)
::
opis spotkania:
Mecz z (nie)popularnymi Kuchenkami poprowadził duet Tomasz Kulawik, Kazimierz Moskal. Co prawda bardzo sentymentalny dla kibiców Białej Gwiazdy, jednak w biznesie jakim jest piłka nie ma miejsca na sentymenty, szczególnie dla
biznesmenów typu Bogusław Cupiał. Poszukiwania nowego trenera rozpoczęły się już jakiś czas temu, a miejscem "polowania" była południowo-wschodnia Europa. Ku zaskoczeniu wielu, klub wreszcie ogłosił, że zamierza przeprosić się z Henrykiem Kasperczakiem.
Było to rozwiązanie bardzo prawdopodobne z dwóch powodów: a) klub ciągle płaci ogromne pieniądze panu Kasperczakowi. Niech je zatem płaci przynajmniej za pracę. b) Na polskim rynku nie ma już trenera, który mógłby pracować w Wiśle. Najlepsi byli i nie sprawdzili się. (może prywatnie napisze o Wdowczyku, ale ma perspektywiczną posadę w Legii).
Drużyna mistrza Polski nadal gra słabo. Największym mankamentem gospodarzy w niedzielnym meczu była beznadziejna skuteczność. Krakowianie stworzyli sobie kilka dobrych sytuacji strzeleckich, jednak nie potrafili ich wykorzystać. Niestety Paweł Brożek, ma tylko tzw. "zrywy". Nie potrafi utrzymać dobrej, równej strzeleckiej formy przez dłuższy czas, jak choćby Grzegorz Piechna. Amica zaprezentowała się w Krakowie z bardzo dobrej strony. Obrona gości była znakomicie zorganizowana. Drużyna z Wronek w defensywie grała prawie bezbłędnie. Amica także śmiało atakowała i także miała szansę na zdobycie gola. Pierwsza połowa niedzielnego meczu nie przyniosła większych emocji i stała na przeciętnym poziomie. Już w 1. minucie gospodarze mogli zdobyć prowadzenie. Paweł Brożek otrzymał prostopadłe podanie od Marcina Kuźby, pozostawił obrońców Amiki w tyle, minął wybiegającego z bramki Radosława Cierzniaka i posłał piłkę w słupek.
Nie była to jednak zapowiedź dużych emocji w tym meczu. Co prawda Wisła atakowała i miała przewagę w polu, ale grała nieskutecznie. Kilka strzałów z dalszej odległości z łatwością bronił Radosław Cierzniak. Amica zagęściła środek boiska, starając się powstrzymać ataki mistrzów Polski daleko od swej bramki. Taka taktyka okazała się skuteczna.
Goście nie koncentrowali się tylko na destrukcji, przy każdej okazji kontratakowali, a pod koniec pierwszej części meczu zdobyli nawet lekką przewagę w polu. Amica także grała nieskutecznie. Nie mogąc przebić się przez obronę wiślaków goście kilka razy strzelali z dalszej odległości, ale zbyt słabo. Natomiast bliżsi zdobycia gola byli ponownie krakowianie. W 30. minucie Marcin Kuźba posłał piłkę głową w poprzeczkę z siedmiu metrów.
Druga połowa meczu rozpoczęła się z niewielkim opóźnieniem, bo kibice wywiesili transparent: "Listkiewicz masz zakaz wstępu na Wisłę" i delegat PZPN zażądał ściągnięcie tego nieprzyjaznego dla prezesa piłkarskiej centrali napisu. Po czterech minutach napis zniknął i można było kontynuować mecz.
Po przerwie wiślacy znów zaatakowali z impetem. W 47. minucie Paweł Brożek nie wykorzystał sytuacji sam na sam z bramkarzem gości. Ataki krakowian jednak rwały się wskutek niedokładnych podań. Sporo było chaosu w poczynaniach mistrzów Polski. Amica przetrwała kilkunastominutowy napór gospodarzy i sama ruszyła do ataku. Goście stworzyli kilka sytuacji. Groźnie na bramkę Radosława Majdana strzelali Jarosław Simr, Marcin Wasilewski i Karol Gregorek, ale piłka nie wpadła do siatki.
Do końca trwała zacięta walka o zwycięstwo. Nie padły w tym meczu bramki i spotkanie zakończyło się remisem, który odzwierciedla przebieg wydarzeń na boisku.
Arka
Gdynia - Górnik Zabrze![]()
3 : 0 (0 : 0)
|
bramki: Majda (79'), Pilch (87'), Griszczenko (90')
| widzów: 7
500
| sędziował: Robert
Werder (Warszawa)
::
opis spotkania:
Spotkanie Arki Gdynia i Górnika Zabrze, aż do ostatnich
kilkunastu minut toczyło się bezbramkowo. Częściej atakowali zawodnicy
Arki, stwarzali też sobie sytuacje podbramkowe, ale do 79 minuty były one
nieskuteczne. Dopiero strzał Krzysztofa Majdy zapoczątkował czarną serię
dla zabrzan. Po pierwszym golu Arka nie zrezygnowała z atakowania przeciwników
i w dziesięć minut później Grzegorz Pilch poprawił wynik na 2:0
(zawodnik, który wszedł na boisko w 75 minucie zastępując Grzegorza Nicińskiego).
W ostatniej minucie spotkania wynik poprawił Andrij
Griszczenko zdobywając trzeciego gola i tym samym kończąc spotkanie wygraną
gdyńskiego zespołu 3:0.
pozostałe spotkania:
GKS
B. - Wisła Płock
3 : 0
|
bramki: Ujek (1'), Matusiak (55', 71')
| widzów:
Cracovia -
Polonia Warszawa
3 : 0
|
bramki: Bojarski (45'), Bania (70'), Pawlusiński (90')
| widzów: 5 000
Odra
Wodzisław - Pogoń Szcz.
1 : 0
|
bramki: Czerkas (63')
| widzów: 1 500
Legia Warszawa
- Korona Kielce
1 : 0
|
bramki: Włodarczyk (77')
| widzów: 1 500
Górnik
Łęczna - Zagłębie Lubin
1 : 3
|
bramki: Wędzyński (51'); Plizga (6'), Chałbiński (12'), Łobodziński
(80')
| widzów: 2 000
| TABELA
PO 12 KOLEJKACH |
| 1. Wisła Kraków | 11 | 22 - 11 | 22 pkt |
| 2. Legia Warszawa | 12 | 14 - 7 | 22 pkt |
| 3. Cracovia | 11 | 14 - 12 | 21 pkt |
| 4. Amica Wronki | 12 | 20 - 13 | 19 pkt |
| ... | ... | ... | ... |
| 14. Arka Gdynia | 12 | 12 - 13 | 12 pkt |
| 15. Górnik Łęczna | 12 | 9 - 12 | 10 pkt |
| 16. Polonia Warszawa | 12 | 8 - 19 | 8 pkt |
|
bramek: 19
| widzów: 39
500
|
najwięcej widzów w: Krakowie (13 000)
|
najlepszy strzelec: Grzegorz Piechna (Korona) - 12

Autorzy: Lucyferia
Publo
spoxgreq