#36
<< poprzednie | spis treści | następne >> 
strona
16

| Prognozy na nowy sezon. Powrót na sam szczyt?


       Już niedługo rozpocznie się kolejny sezon w skokach narciarskich, tym razem obarczony mianem "olimpijskiego". Oznacza to ni mniej, ni więcej, że skoczkowie będą również walczyć o medale na Igrzyskach Olimpijskich, które w lutym 2006 roku odbędą się w Turynie! Czy Adamowi Małyszowi uda się obronić medale ze Salt Lake City? Z całą pewnością bardzo byśmy tego chcieli, jednak od dwóch lat forma naszego najlepszego skoczka nie należy do najlepszych. W tekście tym chciałbym przedstawić Wam moje prognozy dotyczące tego sezonu. I na szczęście nie muszę pisać tylko o Małyszu! Dożyliśmy czasów, kiedy oprócz pana Adama posiadamy zaplecze, w którym znajduje się kilku dobrych zawodników!

Zacznę jednak od lidera całej tej grupy, którym z całą pewnością jest i na długo pozostanie (aż nie skończy kariery) - Adam Małysz. Jego zimowa forma jest wielką niewiadomą, i to w tym wszystkim jest chyba najlepsze. Wprawdzie zdaje sobie sprawę, że oblicze kibica śledzącego wyniki treningów, wbrew "Małyszomanii" jest zjawiskiem rzadkim, to jednak cieszę się, że jestem w tym momencie w mniejszości! Mistrzostwa Polski, które odbyły się w połowie października odpowiedziały nam tylko na jedno pytanie - Adam Małysz wciąż jest najlepszym skoczkiem w naszym kraju. I tylko pozostaje zapytać, czy to reszta jest już coraz lepsza skoro skacze na Wielkiej Krokwi w granicach 130 metrów, czy też jury było tak łaskawe i po prostu podniosło poprzeczkę na tyle, aby kibice pod skocznią się nie zanudzili? Zawsze wierzyłem, że kolejny sezon przyniesie nam kilka miłych niespodzianek, że Polacy będą skakać coraz lepiej. I tak naprawdę nie zawiodłem się tylko dwa razy.. W sezonie 2000/2001 kiedy to eksplodowała gwiazda Adama, i w roku ubiegłym kiedy to mile zaskoczyli mnie w kilku konkursach Robert Mateja i Kamil Stoch! Chciałbym prognozować, że Małysz wróci na tron i "zrzuci" z niego Janne Ahonena. I chciałbym, żebyście wiedzieli, iż w to wierzę - jednak nie będę głośno o tym mówił bo doskonale wiem i zdaje sobie sprawę, że takich optymistów jak ja jest bardzo mało. Liczę tylko na te śmieszne powiedzenie, że "kto dobrze skacze latem, ten nie błyszczy zimą". Tylko nie wiem, czy te twierdzenie można odwrócić.. Reasumując, ja w Małysza wierzę - jak również wierzę w Kuttina i cały sztab szkoleniowy polskiej reprezentacji! Trzeźwo myśląc uważam, że Małysz będzie skakał lepiej niż w zeszłym sezonie - nie wiem tylko o ile lepiej..

Gdybym pisał ten tekst trzy lata temu, mógłbym powoli szykować się do zakończenia. Na szczęście sytuacja się zmieniła, i nie muszę już przypominać, że poza Małyszem jest długo, długo nic, a później wysłużona dwójka Skupień i Mateja, czy też rzekome nadzieje polskich skoków w postaci Tomisława Tajnera i Tomka Pochwały. Żeby jednak nie było niedomówień - Pochwała miał (jak to określa Tomaszewski) "papiery" na dalekie skakanie. Tyle tylko, że po takim katastrofalnym wypadku, jaki zdarzył mu się w Planicy nie każdy umie dojść do siebie psychicznie, i sądzę, że ta blokada ciągle gdzieś w nim siedzi. Ale ja nie o nich miałem pisać.. W chwili obecnej posiadamy dwóch skoczków, którzy bardzo wyraźnie gonią Małysza, i depczą mu po piętach. Mam na myśli Kamila Stocha i Marcina Bachlede. Wprawdzie Kamil nie popisał się w Mistrzostwach Polski, ale ten chłopak dobrze skakał latem, i myślę, że teraz znajduje się w takim okresie stricte treningowym, gdzie po prostu nie można skakać daleko. Co do Bachledy, to chyba nikt się nie spodziewał jeszcze pół roku temu, że popularny "Diabełek" tak wyskoczy w Pucharze Kontynentalnym. Wygrał klasyfikację ze sporą przewagą punktową nad drugim zawodnikiem, i pewnie zostanie wcielony do kadry A. Cieszę się jego szczęściem :).

 


Zawsze Marcina lubiłem, nie tylko dlatego, że śmiesznie mówi, ale również dlatego, że prezentuje waleczny charakter! Jeżeli nic nie zmieni się w dyspozycji tych zawodników, to myślę, że stanowić oni będą obok Adama Małysza o sile polskiej drużyny! Indywidualnie też mogą dużo zdziałać - Stoch jest młody, Bachleda trochę starszy - niech więc osłodzą nam ten sezon!

Wyżej pisałem o dwóch skoczkach, którzy z całą pewnością z panem Adamem stanowili niegdyś prawdziwe trio. Pamiętam doskonale czasy, gdy na Eurosporcie oglądałem zawody PŚ, a tam Mateja, Małysz i Skupień. Święto było wtedy, kiedy któryś z nich awansował do II serii ;). Małysz się wybił, pozostała dwójka nieco przycichła i gdzieś zniknęła. Mateja odnalazł się w roku ubiegłym, wpierw wygrywając Letni Puchar Kontynentalny, później błyszcząc w kilku konkursach (Oberstdorf, Ga-Pa, Titisee-Neustadt). O Skupniu też było głośno, jednak nie z powodu wyników sportowych, a oskarżeń, które słał w kierunku Kuttina. W tym roku może dojść do takiej sytuacji, że wymieniona już trójka znowu będzie rządzić, albo inaczej formułując, dzielić te rządy z młodszymi (oczywiście w kręgu polskich skoczków). Skupień wrócił na prostą, pokazał się na zawodach CoC w USA. Jeżeli nie zawali, to może walczyć o kadrę A, czego mu zresztą z całego serca życzę! Co do Roberta Mateji - latem prezentował się słabo, choć kilka punktów zdobył. Mam nadzieję, że w tym sezonie również kilka razy pokaże się z bardzo dobrej strony. Kto wie, czy to nie jego ostatni sezon na międzynarodowej arenie..

Jeśli dobrze liczę to scharakteryzowałem już pokrótce prognozy dla pięciu skoczków. A to jeszcze nie wszyscy! Kolejnym polskim zawodnikiem, który występuje w chwili obecnej w kadrze A, jest Krystian Długopolski. Nie wiem czemu, ale nie przepadałem nigdy za nim, głównie ze względu na styl skakania. W Letnim Grand Prix pokazał się z bardzo dobrej strony w Hinterzarten, gdzie zajął 6 miejsce. Być może zimą również nas zaskoczy, jednak jest to raczej typ skoczka, który ma pojedyncze dobre występy. Pozostali będą reprezentować barwy Polski w Pucharze Kontynentalnym. Mam na myśli: Tomka Pochwałę, Pawła Urbańskiego, Wojciecha Tajnera, Piotra Żyłę, Rafała Śliża i Stefana Hule. Na chwilę uwagi zasługuje ten ostatni.. Jest to zawodnik jeszcze młody, ale czyniący systematyczne postępy. Do kadry A pewnie jeszcze nie wskoczy, ale może być zdecydowanym liderem kadry B. Jeżeli mu się powiedzie w zawodach CoC to być może wywalczy sobie sam prawo startu w Pucharze Świata..

Ostatnio czytałem informację o wydłużeniu Adama Małysza i Krystiana Długopolskiego. Trochę się uśmiałem, bo wynika z tego, że trenerzy łapią się wszystkich sposobów - pytanie tylko czy do końca sensownych. Były afery z kombinezonami, wagami zawodników - czy teraz czekają nas krytyczne uwagi względem wydłużania ciała skoczków?

Nowy sezon rozpoczyna się już 25 listopada w Kuusamo. W chwili gdy pisze te słowa nie wiadomo jeszcze kogo zabierze ze sobą Heinz Kuttin na te zawody. Wiadomo natomiast, że przed inauguracją odbędzie się obóz, na który pojedzie najlepsza ósemka. Kilka dni treningów na śniegu ma wyłonić 5-ke, która zaprezentuje się w Kuusamo. Pewnymi zawodnikami wydają się być Małysz i Bachleda (wywalczył sobie miejsce wygrywając letnie CoC). Kto zatem znajdzie się w trójce? Prywatnie obstawiam Stocha, Mateje i Długopolskiego. Przede wszystkim z powodu dość dużej sympatii Kuttina do tego ostatniego. Ale kto wie, może zaskoczy wszystkich Wojtek Skupień? Zachęcam wszystkich do śledzenia zawodów w telewizji! Relacje z każdego konkursu Pucharu Świata znajdziecie również w naszym magazynie (oraz na stronie internetowej www.sport-am.prv.pl). Oprócz tego będziemy dokonywać miesięcznego podsumowania Polaków, biorących udział w Pucharze Kontynentalnym. Do zobaczenia pod skocznią :)



Autor: Publo

<< poprzednie | spis treści | następne >> 
Grafika i teksty tutaj zawarte nie mogą być kopiowane i używane w wszelkiej formie bez zgody ich autorów. Wszelkie prawa Zastrzeżone!
Copyright: Layout & GFX: Urimourn (urimourn@vp.pl)