#36
<< poprzednie | spis treści | następne >> 
strona
15

| Sezon czas zacząć!

Faworyci i "czarne konie" biathlonu 2005/06

    Już wkrótce zawody w szwedzkim Oestersund rozpoczną biathlonowy sezon 2005/06. Jednak najbliższe trzy miesiące będą głównie swoistym wstępem do najważniejszej imprezy sezonu- Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Turynie. Z wydarzeniem tym wielkie nadzieje wiążą zarówno kibice, jak i sami zawodnicy. Kto ma szanse na zwycięstwo?

W wyrównanej stawce kobiet trudno wskazać zdecydowane faworytki. Kandydatką do medalu jest z pewnością Niemka Uschi Disl, którą po Mistrzostwach Świata w Hochfilzen okrzyknięto "Królową biathlonu". Ale, jak wielokrotnie przekonywaliśmy się podczas minionego sezonu, nic jeszcze nie jest przesądzone. Równie dobrze złoto może zdobyć któraś z Rosjanek, jak choćby Olga Pyleva, czy też Norweżek, np. Liv-Greete Poiree. W przypadku pań ciężko jest operować jakimikolwiek nazwiskami, gdyż żadne z nich nie jest gwarancją medalu.

Nieco inaczej jest w przypadku panów. Tu można już wskazać trójkę potencjalnych medalistów:

Ole Einar Bjoerndalen - ostatni sezon należał do najlepszych w karierze 31-letniego Norwega. Szczytową formę pokazał na zawodach w Hochfilzen, zdobywając indywidualnie 3 złote medale oraz złoto w sztafecie. Jeśli w tym sezonie skupi się wyłącznie na biathlonie, rezygnując na razie z biegów bez karabinka, to przy założeniu, że nadal będzie w dobrej formie, medal ma już prawie w kieszeni

Sven Fischer - pod koniec ubiegłego sezonu Niemiec miał olbrzymiego pecha. Z powodu choroby nie mógł pojawić się na decydujących zawodach.


W rezultacie Kryształowa Kula przypadła jego rywalowi - Ole Einarowi Bjoerndalenowi. Jednak Fischer przez cały sezon wykazywał się dobrą, choć nie tak rewelacyjną jak Norweg, formą. Teraz też ma spore szanse na medal, o ile będzie potrafił odpowiednio zmobilizować się do walki.

Raphael Poiree - Francuz od dłuższego czasu jest typowany do grona faworytów każdej ważniejszej imprezy w biatlonowym kalendarzu. Na swoim koncie, obok występów dobrych i przeciętnych, ma też zaskakujące zwyżki formy. Jeżeli jedna z tych zwyżek przypadnie na okres Igrzysk, z pewnością będzie jednym z pretendentów do zwycięstwa.  

 

| Ole Einar Bjoerndalen - jeden z głównych faworytów Igrzysk Olimpijskich w Turynie |

 

 

 

 Oczywiście, niewykluczone jest, że medale zdobędą zupełnie inni zawodnicy. "Czarnym koniem" IO w Turynie może się okazać choćby nasz rodak, Tomasz Sikora, lecz równie dobrze może to być np. złoty medalista MŚ w Hochfilzen, Czech Roman Dostal. Jedno jest pewne- zapowiada się ostra i pasjonująca rywalizacja. Jakie niespodzianki czekają nas w sezonie olimpijskim? Dowiemy się tego już w trakcie jego trwania czy dopiero pod koniec marca? Odpowiedzi na te pytania będziemy mogli zacząć formułować po zawodach w Oestersund. Pierwsze biathlonowe emocje czekają nas 23 listopada. Wszystkich fanów tego sportu zapraszam przed telewizory, by dopingowali swych ulubieńców!



Autor: Lill

<< poprzednie | spis treści | następne >> 
Grafika i teksty tutaj zawarte nie mogą być kopiowane i używane w wszelkiej formie bez zgody ich autorów. Wszelkie prawa Zastrzeżone!
Copyright: Layout & GFX: Urimourn (urimourn@vp.pl)