|
| NBA - Kto nas w tym sezonie zaskoczy?
Tekst pochodzi z wortalu - probasket.pl
- i został zamieszczony w AM Sport za zgodą autorów!
- - - - - - - - - - - - -
Już niedługo zacznie się kolejny, bez wątpienia ekscytujący sezon NBA. Wielu zawodników zmieniło klub, inni z kolei będą próbowało dopiero swoich sił w amerykańskiej lidze, będą i tacy, którzy na nowo chcą zaistnieć w NBA. Który zawodnik będzie "lśnił" w świetle jupiterów? Którzy z zawodników wypracują sobie pozycję liderów w swoich zespołach? Którego z debiutantów kibice będą mogli najczęściej widzieć na parkiecie? Zapraszamy do zapoznania się z listą dziesięciu zawodników, na których kibice powinni zwrócić uwagę w sezonie 2005/2006.
1. Ron Artest (Indiana Pacers) Za każdym razem, gdy wspomina się tego zawodnika chcę się wykrzyknąć - wreszcie wrócił! 25-letni Artest powrócił do gry po długoterminowym zawieszeniu za sławetną już bójkę w meczu pomiędzy Pacers a Pistons pod koniec 2004 roku. Przed zawieszeniem znany ze swojej twardej gry Artest notował dla Indiany 24.6 punktów oraz zbierał z tablic 6.1 piłek, w siedmiu rozegranych meczach. Koszykarz powraca do gry z nadzieją, że nowa drużyna Pacers będzie na tyle silna, aby walczyć o mistrzostwo ligi. Jeżeli Artest skupi się tylko na grze, a wszelkie spory z zawodnikami i sędziami odstawi na bok to może być on liderem Pacers i doprowadzić drużynę przynajmniej do wygrania konferencji. Artest, który w sezonie 2003/04 został uznany najlepszym obrońca ligi, dojrzał wreszcie do tego, aby stwierdzić fakt, że lepiej dla wszystkich gdy jest on z zespołem.
2. Kevin Garnett (Minnesota Timberwolves) Ośmiokrotny uczestnik Meczów Gwiazd NBA i MVP tego spotkania z sezonu 03/04 to od lat niekwestionowany lider T'wolves. Minnesota była w poprzednim sezonie jedną z tych drużyn, które zawiodły. T'wolves nie zakwalifikowali się nawet do fazy playoffs. 29-letni Garnett był, jest i prawdopodobnie nadal będzie liderem zespołu. W poprzednim sezonie średnio na mecz rzucał 22.2 punkty, zbierał 13.5 piłek oraz 5.7 razy asystował. Zagrał on we wszystkich 82 meczach sezonu, jako jedyny zawodnik Timberwolves i był to jego trzeci sezon z rzędu, w którym nie opuścił żadnego meczu. Nowa drużyna Minnesoty z Garnettem na czele na szansę na awans do playoffs.
3. Stephon Marbury (New York Knicks) Czy Marbury nawiąże nić porozumienia z nowym trenerem Knicks, Larrym Brownem? 28-letni Marbury był w zeszłym sezonie liderem nowojorskiej drużyny, średnio na mecz zdobywał 21.7 oczek oraz 8.1 razy asystował partnerom. Zagrał w 82 meczach i średnio na parkiecie przebywał 40 minut. Marbury, który przez 9 lat kariery w NBA, na swoim koncie zapisywał średnio 20.6 punktów oraz 8.3 asyst jest jednym z najlepiej grających rozgrywających ligi. Tylko czy taki styl gry Stephona spodoba się Brownowi? Marbury lubi mieć piłkę w swoich rękach i dużo rzucać. Jeżeli koszykarz nawiąże współpracę z trenerem to kibice z Nowego Jorku będą mogli świętować niejedno zwycięstwo.
4. Kobe Bryant (Los Angeles Lakers) Podobnie jak włodarze drużyny tak i Bryant nie jest zadowolony z rezultatu drużyny z poprzedniego sezonu. Lakers wygrali tylko 34 mecze i pierwszy raz od 1994 roku nie zakwalifikowali się do fazy playoffs. Latem tego roku posadę trenera po rocznej przerwie objął doskonale znany w Mieście Aniołów - Phil Jackson. Jackson, jeden z najlepszych szkoleniowców w historii NBA zdobył w Lakers trzy tytuły (2000, 2001 oraz 2002 rok). Bryant to siedmiokrotny uczestnik meczów gwiazd. W poprzednim sezonie legitymował się następującymi średnimi: 27.6 pkt, 5.9 zb oraz 6.0 as, w 66 rozegranych meczach. Statystyki KB miał dobre, ale bez Shaquille'a O'Neala przy boku nie dał rady sam poprowadzić drużyny. W nadchodzącym sezonie przy odrobienie szczęścia i zrozumieniu pomiędzy zawodnikami LA Lakers prowadzeniu przez Jacksona powinni zakwalifikować się do playoffs.
| |
5. Eddy Curry (New York Knicks) Najlepszy transfer jaki mogli poczynić działacze NY. Do Knicks Curry trafił razem z Antonio Davisem z Chicago Bulls w zamian za Tima Thomasa, Mike'a Sweetney'a oraz Jermaine Jacksona. Curry trafił do Nowego Jorku pomimo zdiagnozowanego w poprzednim sezonie nieregularnego bicia serca. W poprzednim sezonie center notował średnio na mecz 16.1 punktów oraz 5.4 zbiórek. Jedyne co pozostaje to mieć nadzieje, że wszystko co złe jest już poza tym koszykarzem.
6. Joe Johnson (Atlanta Hawks) Hawks zrobili małe zamieszanie, gdy pozyskali Johnsona z Phoenix, w zamian przekazując
Francuza Borisa Diawa. Hawks z JJ-em podpisali pięcioletni kontrakt, za który koszykarz zarobi $70 milionów. Nadchodzący sezon będzie dla Johnsona piątym rokiem gry w NBA. W poprzednim sezonie koszykarz zaprezentował się w 82 meczach sezonu regularnego, w których notował średnio na mecz 17.1 oczek, zbierał z tablic 5.1 piłek oraz 3.5 razy asystował. Johnson nie grał już razem w drużynie z takimi gwiazdami jak Shawn Marion, Steve Nash i Amare Stoudemire. Będzie to dla niego szansa aby stać się liderem zespołu z Atlanty, możemy być świadkami narodzin nowej gwiazdy ligi.
7. Chris Paul (New Orleans/Oklahoma City Hornets). Wybrany w tegorocznym drafcie Paul może stać się liderem Hornets. Bardzo utalentowany koszykarz udowodnił już, że miejsce w czołówce draftu jak najbardziej mu się należało. Absolwent Wake Forest, który był drugim po Deronie Williamsie rozgrywającym wybranym w czerwcowym drafcie jest uznany za najlepszego zawodnika,
z tych którzy zadebiutują w lidze. Paul jest zawodnikiem, który na pewno przywróci fanom Szerszeni uśmiechy na twarzach.
8. Andrew Bogut (Milwaukee Bucks). Wybrany z pierwszym numerem w drafcie Australijczyk może stać się jednym z liderów drużyny. Bogut w poprzednim sezonie grał dla Uniwersytetu Utah. W nadchodzącym sezonie powinien być bardzo dużym wzmocnieniem Bucks w ataku. Nie będzie więc zaskoczeniem jeżeli koszykarz ten sezon zakończy ze średnimi około 17 punktów oraz 10 zbiórek na mecz.
9. Chris Bosh (Toronto Raptors). Ponieważ Bosh gra w słabej drużynie nie ma jeszcze dużego uznania w lidze. 21-letni zawodnik był i jest najlepszym zawodnikiem kanadyjskiej drużyny. Debiutant z roku 2003 pracował przed sezonem nad swoimi umiejętnościami, co zaowocuje jeszcze lepszą jego grą. Ostatnio dla Raptors Bosh notował średnio na mecz 16.8 oczek oraz zbierał z tablic 8.9 piłek, w 81 rozegranych spotkaniach. W przeciągu dwóch lat zagrał w 156 meczach: średnio 14.2 pkt oraz 8.2 zb.
10. Shareef Abdur-Rahim (Sacramento Kings) Początkowo zawodnik miał grać dla New Jersey Nets. Jednakże, ze względu, iż nie przeszedł on pomyślnie testów fizycznych podpisał umowę z Kings. Wybrany
trzecim numerem w drafcie, w 1996 roku Abdur-Rahim w 672 rozegranych do tej pory meczach średnio zdobywał 19.8 punktów oraz zbierał z tablic 8.1 piłek. 28-latek, który na koncie na jak dotychczas jeden mecz w meczu gwiazd ligi w poprzednim sezonie dla Portland TB zagrał z 54 meczach (śr. 16.8 pkt oraz 7.3 zb). W przyszłym sezonie powinien on być czołowym zawodnikiem Królów. Grając razem z Mikem Bibbym, Bradem Millerem i Predragiem Stojakovicem. Abdur-Rahim ma szansę na wywalczenie z Kings gry w playoffs.

źródło: probasket.pl
| |