| #36 | ||||||
| << poprzednie | spis treści | następne >> | ||||||
| Moja pasja to sport
Wszystkich czytelników AM Sport łączy jedna rzecz -
zainteresowanie sportem. W niektórych przypadkach jest to połowiczne
zainteresowanie, a o innych można z kolei powiedzieć, że sport to wręcz
ich miłość. Ale wszystko musiało się kiedyś zacząć. No właśnie, pamiętacie
jeszcze, kiedy po raz pierwszy obejrzeliście mecz, czytaliście gazety
sportowe? Ja tak, chciałem trochę na łamach Magazynu trochę powspominać
sobie :) (Publo się chyba nie obrazi ;). Uff, po raz pierwszy sportem zainteresowałem się, kiedy znudziły mi się dinozaury. A wiedzieć trzeba, że była to moja pierwsza pasja, niemal dwa lata czytałem o nich książki, oglądałem fotografię, zbierałem informacje. No ale w końcu przeminęła moja miłość do nich i postanowiłem sobie znaleźć inne hobby. Nie wiem dokładnie, co spowodowało mój wybór, w każdym bądź razie padło na sport. Do tej pory pamiętam swój pierwszy mecz (oglądany, nie uczestniczyłem w nim bezpośrednio :P). Zasiadłem sobie wygodnie na kanapie z pełnym wiaderkiem popcornu po czym nacisnąłem ten czerwony guzik w pilocie od telewizora, oglądałem i... Nudziłem się. Tak, tak moi mili, tych dwudziestu facetów biegających tam i z powrotem plus dwoje jakiś dziwnych mężczyzn chodzących od słupka do słupka nie robiło wtedy na mnie żadnego wrażenia. Ale byłem dzielny, trzymałem się i postanowiłem, że mi się to po prostu musi spodobać! A że chęć była przeogromna, to dalej przechodziłem męczarnie oglądając toczącą się piłkę tam i z powrotem aż... Spodobało mi się to i podoba mi się to nadal :). Swego czasu obejrzałem także urywki pewnego meczu, grały wtedy dwie drużyny hiszpańskie: FC Barcelona i Valencia (chyba, ale głowy sobie uciąć nie dam). Nie wiem, co spowodowało, że praktycznie od razu byłem za zwycięstwem Barcy, w każdym bądź razie tak zaczęła się moja wielka miłość do tego klubu. A miałem wtedy bodaj z 6 lat. Jak to w życiu bywa, jako wierny kibic tego klubu z Katalonii kupowałem coraz więcej rzeczy z nim związanych: a to koszulka z nazwiskiem jakiejś gwiazdy Barcelony, a to getry, a to kubek... I tak jakoś uzbierała się całkiem fajna kolekcja :). No ale dobrze, miało być o sporcie, a ja nawijam
tylko o piłce. Tak więc nieco później dostrzegłem także inne dyscypliny
(chociaż najpierw wolałem je sam uprawiać) takie jak siatkówka, koszykówka
czy hokej.
|
Oczywiście, jeżeli trafię na jakąś transmisję czy to z zawodów
lekkoatletycznych, czy to z meczu koszykówki, to najczęściej siadam wygodnie
w fotel i (póki mnie nikt nie przegoni ;) oglądam. Nie mówię, że wszystko
wyłapuję, ale często z pozoru jakieś nieciekawe spotkanie może się
finalnie okazać warte chwili uwagi :).
Jakoś tak bywa, że człowiek nie zawsze może żyć samym tylko widokiem starć
sportowców, dlatego często się zdarza, że sami jesteśmy sportowcami. A ileż
to frajdy, kiedy możesz choć trochę poczuć się jak Zidane, mijając zwodami
kilku kolegów naraz i kończąc akcję pięknym strzałem na bramkę
przeciwnika co w efekcie finalnym daje prowadzenie /podwyższenie wyniku Twojej
drużynie. Ja sam często grywam w piłkę czy w kosza po lekcjach lub w ramach
wychowania fizycznego, aby móc się wyszaleć, aby trochę pomarzyć i poczuć
się wolnym :). Chodzę też do klubu walki i mimo, że czasami jest ciężko,
że czasami machasz kijkiem jak ostatni frajer (;)), to zwalczasz swoje słabości
i próbujesz się poprawiać, aż w końcu będziesz lepszy niż Twój
nauczyciel ;). Kiedyś chodziłem nawet do klubu piłkarskiego, grałem w kilku
meczach, ale potem niestety brakowało trochę czasu i musiałem się wypisać.
Teraz, po upływie tych kilku lat od mojego pierwszego obejrzanego meczu, cieszę
się, że dzięki sportowi można poznawać także wielu świetnych ludzi. Cieszę
się, że mogłem wejść do tego świata, pełnego aspiracji i marzeń, które
można zrealizować przy odrobinie chęci. Tutaj też należałoby powiedzieć
kilka słów do wszystkich: czytelników, sir Naczelnego, redaktorów i współ-redaktorów:
dzięki, że jesteście, że możemy wspólnie rozwijać swoje zainteresowanie,
którym jest sport, jedni drugich uzupełniając wiedzą :). Bo choć może z
niektórych z nas nie będzie Ronaldinho czy Ronaldo, ale zawsze można czerpać
radość z uprawianego sportu, nie będąc gwiazdą. ![]() Autor: gloggy | |||||
| << poprzednie | spis treści | następne >> | ||||||
|
Grafika i teksty tutaj zawarte nie mogą być kopiowane i używane w wszelkiej formie bez zgody ich autorów.
Wszelkie prawa Zastrzeżone! Copyright: Layout & GFX: Urimourn (urimourn@vp.pl) | ||||||