|
| Czemu tenis stołowy jest mało
popularny?
Istnieją dyscypliny sportowe, których zasady z góry każdy zna. Niekoniecznie musi być jakim? fanem, czy ten sport uprawiać, ale na przykład zna wyniki miejscowej drużyny. O takim sporcie zwykle mówimy, że jest popularny, uprawiany przez masy ludzi. Są też jednak dyscypliny cieszące się zdecydowanie mniejszą
popularnością (chlip ;(). Czemu? Czytajcie dalej :).
Piłka nożna, koszykówka czy siatkówka są bez wątpienia sportami widowiskowymi, do tego (chyba) nie muszę nikogo przekonywać. Trudno, żeby szachy czy brydż cieszyły się
jakimś oszałamiającym zainteresowaniem. Tenis stołowy jednak bez wątpienia zalicza się do tej pierwszej grupy. Teraz pewnie wszyscy mnie wyklinają za te słowa, ale jedynie pisząc Was nie przekonam - to trzeba zobaczyć :D. Większość z Was zapewne wyobraża sobie grę w ping ponga jako stół na polu (znaczy poza domem, a nie tam, gdzie się ziemniaki kopie :P - wybaczcie, z Krakowa jestem :P) i dwóch ludków stojących po dwóch stronach stołu
bezmyślnie przebijając piłeczkę. No cóż, rzeczywiście, taka wizja tenisa stołowego nie jest zbyt atrakcyjna, jednak wystarczy czasem trafić na jakąś transmisję w telewizji (całkiem niedawno Eurosport transmitował Puchar ?wiata) by zobaczyć jak ten sport wygląda naprawdę. Nie bez przyczyny jest uważany za najszybszą grę
świata. Więc czemu tenis stołowy nie jest dyscypliną lubianą przez stacje telewizyjne, gazety, i w końcu kibiców, gdyż nawet na imprezach wysokiej rangi trybuny potrafią
świecić pustkami? (No może poza Chinami :))
Na pierwszy plan wysuwa się fakt, że przeciętnemu kibicowi,
jeśli nawet już trafi na transmisję telewizyjną, ciężko jest co? na ekranie wypatrzyć.
Szybkość akcji sprawia, że dość łatwo można się pogubić. Wprawdzie Międzynarodowa Federacja Tenisa Stołowego (ITTF) parę lat temu próbowała spowolnić tenis stołowy (większa piłeczka) to jednak na szczęście się jej to nie udało :P. Producenci i tak
wymyślili szybszy sprzęt, kleje, więc powiększenie piłeczki właściwie na nic się zdało. ITTF próbowała również działać na rzecz zwiększenia
czytelności gry, choćby przez zaostrzenie przepisów (podczas serwisu nie wolno zasłaniać żadną częścią ciała piłeczki).
Szybkość to jedno, ale istotną rzeczą wpływającą na trud oglądania tenisa stołowego w TV jest rotacja.
| |
Na pierwszy plan wysuwa się fakt, że przeciętnemu kibicowi, jeśli nawet już trafi na transmisję telewizyjną, ciężko jest
coś na ekranie wypatrzyć. Szybkość akcji sprawia, że dość łatwo można się pogubić. Wprawdzie Międzynarodowa Federacja Tenisa Stołowego (ITTF) parę lat temu próbowała spowolnić tenis stołowy (większa piłeczka) to jednak na szczęście się jej to nie udało :P. Producenci i tak
wymyślili szybszy sprzęt, kleje, więc powiększenie piłeczki właściwie na nic się zdało. ITTF próbowała również działać na rzecz zwiększenia
czytelności gry, choćby przez zaostrzenie przepisów (podczas serwisu nie wolno zasłaniać żadną częścią ciała piłeczki).
Szybkość to jedno, ale istotną rzeczą wpływającą na trud oglądania tenisa stołowego w TV jest rotacja. Czasem zobaczyć można, że jaki? klasowy zawodnik z teoretycznie proste piłki ładuje w siatkę. Zapewnić Was jednak mogę, że to zwykle nie jest błąd gracza, a to iż, rotacja piłeczki jest ogromna (najlepsi potrafią sprawić, by piłka kręciła się 50 razy na sekundę). Tego niestety nie da się wypatrzyć na szklanym ekranie. Kolejna sprawa to
mnogość wszelkiego rodzaju sprzętu. Rakietka ma w tenisie stołowym wielokrotnie większe znaczenie niż w innych dyscyplinach "rakietowych" ;), jak tenis ziemny, badminton czy squash. Największym problemem jest chyba tzw. czop czyli okładzina z takimi niewielkimi czopkami na zewnątrz (okładziny gładkie mają te czopki do wewnątrz). Takie cudo sprawia, że stosunkowo łatwo odebrać mocną, czy też rotacyjną piłkę. Czopy zakłócają rotację nadaną przez atakującego zawodnika, przez co piłeczka
dość dziwnie się zachowuje. Czasem w telewizji można zaobserwować jak zawodnicy się męczą grając przeciw czopiarzowi (to słowo jest piękne :P), a to również utrudnia obserwowanie gry.
Myślę, że to co poniekąd zniechęca co poniektórych do przyjścia na halę by oglądać mecz jest również brak atmosfery charakterystycznej dla choćby piłkarskich muraw. Jednak podczas meczów, zawodnicy potrzebują skupienia, spokoju, dlatego też trzeba to uszanować :). Hmm czy co? jeszcze Was nurtuje, denerwuje,
jesteście czegoś ciekawi - zapewne o czym? zapomniałem - jeśli tak to na forum bądź via mail chętnie wymienię poglądy :).
Na koniec drobna reklama: we wtorki i czwartki w telewizji Tele 5 o godzinie 18.30 retransmitowane są mecze ekstraklasy mężczyzn. Zachęcam, jest na co popatrzeć!

Autor: Leszek
| |