#36
<< poprzednie | spis treści | następne >> 
strona
02

| 3 kolejka Polskiej Ligi Siatkówki

     Już 3 kolejka PLS za nami. Na parkietach zmierzyli się kolejno:
.    
Wkręt-Met Domex AZS Częstochowa : BOT Skra Bełchatów
.      PZU AZS Olsztyn : VKS Joker Piła
.     KS Jastrzębski Węgiel SSA : KS Gwardia Wrocław
.     Wózki BT AZS Politechnika : Warszawska Resovia SSA Rzeszów
.     Mostostal-Azoty SSA Kędzierzyn - Koźle : PKE-Polska Energia SSA Sosnowiec

Najciekawiej zapowiadającym się meczem tego weekendu miało być spotkanie w częstochowskiej hali "Polonia". Po części tak było, choć kibice Azs-u liczyli na pewno na coś więcej ze strony swoich ulubieńców. W pierwszym secie akademicy z Częstochowy wypracowali sobie przewagę, po kilku dobrych akcjach m.in. Davida McKienzie, Philipa Eatherton'a i świetnej zmianie na zagrywkę Adriana Patuchy. Na drugą przerwę techniczną zeszli z prowadzeniem 4 punktów nad przeciwnikiem. Wszyscy byli przekonani, że ta partia należy już do gospodarzy, jednak losy tego seta potrafiły się jeszcze diametralnie odmienić. Bełchatowska Skra grała jak zaczarowana, poświęcenie okazało się w tym przypadku bardzo skuteczne, kiedy to podczas piłki setowej jakimś cudem przebili się na drugą stronę, a zupełnie zdezorientowani gospodarze nie potrafili już wyprowadzić skutecznej akcji. Ostatnią piłkę tej partii Bartosz Gawryszewski uderzył w antenkę i tak zawodnicy BOT Skry Bełchatów zeszli z boiska z prowadzeniem 0:1, w secie 23:25.

Partia druga w przeciwieństwie do pierwszej rozpoczęła się od prowadzenia gości. Jednak biało-zieloni doprowadzili do remisu, następnie wypracowali przewagę i utrzymywali ją do końca. Chcieli pokazać na co ich stać i odegrać się na przeciwniku, doprowadzając do stanu 1:1 w setach. Szczęśliwi kibice w hali mieli nadzieję, że set zakończony wynikiem 25:21 jest prognozą do wygrania całego meczu.

Set trzeci i czwarty to szukanie przez akademików recepty na świetnie spisującą się na boisku bełchatowską Skre. Cudownego lekarstwa jednak nie znaleźli i potrafili jedynie ugrać w trzeciej partii 17 punktów, a w czwartej zaledwie 16. Ostatecznie zawodnicy przyjezdni zeszli z parkietu jako zwycięzcy i tym samym uklasyfikowali się na fotelu lidera PLS. W meczu świetnie spisywali się Michał Winiarski i Mariusz Wlazły.

AZS Częstochowa - BOT Skra Bełchatów 1:3   (23:25, 25:21, 17:25, 16:25)

AZS Cze-wa: Woicki, Gierczyński, Jurkiewicz, Billings, McKienzie, Eatherton, Gacek (libero) oraz Patucha, Gawryszewski, Oczko.

Skra Bełchatów: A. Stelmach, K. Stelmach, Szczerbaniuk, Wlazły, Winiarski, Wnuk, Ignaczak (libero) oraz Maciejewicz

W Olsztynie podopieczni Grzegorza Rysia nie mieli żadnego problemu z pokonaniem beniaminka PLS, Jokera Piłę. W pierwszej partii przyjezdni wkładali w grę dużo serca i zaangażowania przez co zawodnicy PZU popełniali dużo błędów, jednak wyższość nad Jokerem nie pozwoliła im stracić możliwości zwycięstwa i osiągnęli to co było założone. Set pierwszy kończy się z wynikiem 25:22 dla AZS-u. Kolejne dwa sety to wyraźne prowadzenie gospodarzy. Mecz kończy się wynikiem 3:0 dla PZU.

PZU AZS Olsztyn - Joker Piła 3:0 (25:22, 25:18, 25:18)

PZU AZS: Lipiński, Ruciak, Gruszka, Siebeck, Czarnowski, Możdżonek, Kuciński (libero) oraz Bąkiewicz, Papke i Sarul.

Joker Piła: Gerymski, Owczarski, Valastek, Chwastyniak, P. Lach, Szulc, Kowalski (libero) oraz Kubiak i M. Lach.


   


W Jastrzębiu gospodarze zmierzyli się z łatwym dla siebie przeciwnikiem jakim jest beniaminek PLS, Gwardią Wrocław. W nieco ponad godzinę łatwo zdobyli 3 punkty. Po szybko zakończonej partii pierwszej trener Igor Prielożny dokonał kilku zmian, co wykorzystali Wrocławianie i zdobyli kilku punktową przewagę jednak to nie dało zbyt wiele, gospodarze szybko odrobili stracone punkty i wygrali drugiego seta, następnie całe spotkanie.13. mecz nie okazał się dla Gwardzistów spotkaniem przełomowym, miejmy nadzieję że ci zawodnicy pokażą jeszcze po co weszli do serii 1a i utrzymają się w niej na dłużej.

Jastrzębski Węgiel - Gwardia Wrocław 3:0 (25:18, 25:17, 25:20)

Gwardia: Jarząbski, Chudik, Poskrobko, Markiewicz, Ciesielski, Gulczyński, Mierzejewski (libero) oraz Zając, Dutkiewicz.

Jastrzębski Węgiel: Pliński, Laurila, Szymański, Kadziewicz, Stefanov, Konstantinov, Rusek (libero) oraz Siezieniewski, Wika, Terlecki, Bednaruk.

Mecz Politechniki z Resovią był wielką zagadka. Obydwie drużyny wyszły na parkiet z przekonaniem, że to właśnie oni zwyciężą. W pierwszej partii długo prowadzenie utrzymywała Resovia ale ostatecznie przegrała seta do 23. Drugi set to na początku prowadzenie Politechniki ale ostatnie słowo należało tym razem do Rzeszowian. Trzecia i czwarta partia bez historii, kolejno sety wygrywała Politechnika i Resovia. W tie-breaku zawodnicy jak gdyby na nowo się narodzili i grali z podobnym zapałem jak na początku spotkania. Podczas niebezpiecznej obrony zawodnik Resovii, Wojciech Kozłowski wpadł głową w bandę, ale na szczęście nie stało się nic poważnego. Mecz zakończył się zwycięstwem gospodarzy.

AZS Politechnika Warszawa - Resovia Rzeszów 3:2
(25:23, 25:27, 19:25, 25:20, 15:12)

AZS Politechnika: Kowalczyk, Rybak, Turianski, Małecki, Skalski, Oczko, Dyżakowski (libero) oraz Drzyzga, Kusio, Grzesiowski, Drabkowski.

Resovia: Szczygieł, Kozłowski, Kamuda, Józefacki, Perłowski, Łuka, Kubica (libero) oraz Gradowski, Pieczonka, Kaczmarek, Zieliński.

3  kolejkę PLS zamykał mecz Mostostalu z Płomieniem. Spotkanie nie należało do najciekawszych, dużo błędów z zagrywki, częste dotknięcia siatki. W pierwszej partii wyraźne prowadzenie Kędzierzynian, zawodnicy Energii weszli na parkiet bardzo stremowani, nie mogli ułożyć akcji, która mogła by dać zamierzony efekt. Partia druga jak gdyby uśpiła Mostostalowców i w trzecim secie ulegli Polskiej Energii Sosnowiec do 24. Ostatni set to dominacja gospodarzy, nieliczne dobre akcje i błędy przeciwnika pozwalały przyjezdnym zdobywać punkty, przewaga Kędzierzynian w ataku była miażdżąca. W meczu świetnie spisywał się Marcel Gromadowski, który został zawodnikiem spotkania, mogliśmy także zaobserwować kilka asów serwisowych m.in. środkowych Mostostalu: Tomasa Kmeta, Damiana Domonika i Bartosza Kurka.

Mostostal-Azoty SSA Kędzierzyn - Koźle - PKE-Polska Energia SSA Sosnowiec 3:1 (25:20, 25:19, 24:26, 25:19)

Mostostal: Domonik, Zapletal, Musielak (libero), Vartovnik, Kmet, Sopko, Gromadowski, Kurek, Serafin, Kozłowski, Januszkiewicz.

Energia Sosnowiec: Syguła, Legień, Łomacz, Tomczyk, Szulik, Kosok, Stańczak (libero), Grygiel, Kudłacik, Żuk, Panas, Cimochowski, Kiwior, Parkitny.



Autor: Viola

<< poprzednie | spis treści | następne >> 
Grafika i teksty tutaj zawarte nie mogą być kopiowane i używane w wszelkiej formie bez zgody ich autorów. Wszelkie prawa Zastrzeżone!
Copyright: Layout & GFX: Urimourn (urimourn@vp.pl)