:: Fraszki (II)
Filozof i orator
Filozof dysputował o prym z oratorem.
Gdy się długo męczyli mniej potrzebnym wsporem,
Nadszedł chłop. "Niech nas sądzi!" - rzekli razem oba.
"Co ci się - rzekł filozof - hardziej upodoba?
Czy ten, który rzecz nową stwarza i wymyśla,
Czy ten, co wymyśloną kształci i określa?"
"My się na tym - chłop rzecze - prostacy, nie znamy.
Wolałbym jednak obraz aniżeli ramy."
Furman i motyl
Ugrzązł wóz, ani ruszyć już się nie mógł w błocie,
Ustał furman, ustały i konie w robocie.
Motyl, który na wozie siedział wtenczas prawie,
Sądząc, że był ciężarem w takowej przeprawie,
Pomyśli! sobie: "Litość nie jest złym nałogiem."
Zleciał i rzekł do chłopa: "Jedźże z Panem Bogiem!"
Groch przy drodze
Oszukany gospodarz turbował się srodze:
Zjedli mu przechodzący groch zeszły przy drodze.
Chcąc wetować i pewnym cieszyć się profitem,
Drugiego roku wszystek groch posiał za żytem.
Przyszło zbierać. Gdy mniemał mieć korzyść obfitą,
Znalazł i groch zjedzony, i stłoczone żyto.
Niech się miary trzymają i starzy, i młodzi:
I ostrożność zbyteczna częstokroć zaszkodzi.
- Ignacy Krasicki
|