Słowem wstępu
Wasze wiersze
Wiersze wieszczów
Na wesoło
Między wersami
W sieci
Na do widzenia

O magazynie
Action Mag



numer 26,
świąteczny 2005



Współpraca:

Brulion
Lepsza Strona Ciszy
GLP Oksymoron
Poezja ART
Poza wiatrem

:: Analiza i interpretacja wiersza "Lament" Tadeusza Różewicza

Wiersz Różewicza „Lament” powstał w latach 1946-47, tuż po wojnie, a ówczesna rzeczywistość zostawiła po sobie ogromne piętno na poezji z tamtego okresu.

W utworze widzimy konkretnie ukształtowany podmiot liryczny (PL), wyrażający się w pierwszej osobie liczby pojedynczej. PL w wierszu znajduje się w sytuacji wyznaniowej. Wiersz jest również apelem do osób wymienionych w pierwszej strofie, zatem jest to liryka bezpośrednia. Tekst nie posiada rymów, jest nieregularny, podzielony na strofy o różnej ilości wersów.

Tekst rozpoczyna się od apostrofy, w której wymieniani są adresaci wiersza. Są to różne grupy społeczne, począwszy od kapłanów, nauczycieli i sędziów, poprzez artystów, szewców, do lekarzy, referentów oraz ojca. Prawdopodobnie jest to ojciec PL. Oceniając różnorodność wymienionych ludzi można powiedzieć, że wypowiedź ta jest zaadresowana do wszystkich. W tekście można też odnaleźć porównanie (ślepy jak miecz), metafory (np. otwarte czoło), liczne wyliczenia, mnogość epitetów o pozytywnym zabarwieniu (np. cherubiński śmiech, słodka warga) zestawionych ze zwrotami o zabarwieniu negatywnym (np. jestem mordercą), paralelizm składniowy pierwszych wersów drugiej i trzeciej strofy, oraz anafory (rozpoczynanie wersów od słowa „ani”, „jestem” w czwartej strofie, oraz „nie wierzę” na końcu tekstu).

Początkowa apostrofa kończy się zwrotem „wysłuchajcie mnie”. Następnie rozpoczyna się wyznanie. PL stwierdza, że nie jest młody, daje jednak do zrozumienia, że jego wygląd wskazuje na co innego. Ma smukłe ciało, białą szyję, otwarty umysł, młodzieńczy wąs pod nosem, uśmiech godny anioła, porusza się elastycznie, płynnie. Charakteryzuje go niewinność, czystość, zdaje się być kruchy i delikatny, słaby, o nieskomplikowanym charakterze. Prosi jednak, aby te cechy nie wzruszały słuchających go, nie zwodziły. PL przyznaje się, że ma dwadzieścia lat, co nie zaprzecza to cechom człowieka młodego, które wymienił. Zaraz potem stwierdza jednak, że jest mordercą, co wyjaśnia jego dojrzałość, brak młodości. Dodaje, że jest narzędziem ślepym, jak miecz w rękach kata, zatem usprawiedliwia swój czyn, twierdzi, że morderstwo to nie było jego celem, było przez niego niezamierzone, wręcz nie zdawał sobie sprawy, że czyni zło. Podmiot mówi, że zabił człowieka, a następnie zakrwawionymi dłońmi dotykał kobiecych piersi. Ma to podkreślić rangę tej zbrodni, wyolbrzymiając jednocześnie fakt jego niewiedzy. Wywnioskować można, że nie czuł wstydu, nie mógł też zmyć siebie tego czynu, który ciążył mu przez cały czas. Został okaleczony, co doprowadziło do tego, że nie miał możliwości widzieć nieba, czy róży, był zamknięty, nie miał dostępu do literatury, stąd słowa o Achillesie i Hektorze. Trwało to sześć lat, w trakcie których codziennie czuł zapach krwi, oraz swojego morderstwa. Końcowe wersy są odrzuceniem Boga i religii chrześcijańskiej. PL wyznaje, że nie wierzy już w cuda, takie jak zamiana wody w wino, nie wierzy w to, że po śmierci Bóg odpuści grzechy, ani że Jezus zmartwychwstał.

W obliczu czasu powstania utworu, jego interpretacja odnosi się do sześciu lat wojny i okupacji niemieckiej. Mowa jest w nim o obozach koncentracyjnych, zbrodniach, jakie w nich popełniono. Ludzie mordujący tam innych byli często narzędziami w rękach zwierzchnictwa, a jeszcze częściej tymi narzędziami byli sami więźniowie zmuszani do znęcania się nad współwięźniami, co często doprowadzało do morderstw. Wiersz przedstawia w całej swojej krasie ówczesną rzeczywistość, Różewicz twierdzi, że takich grzechów nie da się odpuścić, nie wierzy w to, odrzucając tym samym chrześcijaństwo. Jest to parafraza katolickiego wyznania wiary:

„(…)
Wierzę w Ducha Świętego, Święty Kościół Powszechny,
świętych obcowanie, grzechów odpuszczenie,
ciała zmartwychwstanie, żywot wieczny.”

Tadeusz Różewicz nigdy nie pogodził się z konsekwencjami wojny, ani z zamordowaniem przez Gestapo jego brata, któremu poświęcił zbiór wspomnień pt. „Nasz starszy brat”.

- Iga Matusiak


Kontakt periodyk-poetycki@epf.pl - Strona On-Line (www.periodyk.prv.pl)
Layout & GFX: Urimourn - urimourn@vp.pl