:: Gdy nawet chodnik nie wydaje się
najlepszym rozwiązaniem
słowa pulsują w pobliskich rynnach
może gdyby
ale deszcz już wysechł
a dachy nie płakały od dawna
latarnie wiszą tak jak powinny
okna otwarte na przestrzał
i zwierzęta schowane w starych pianinach
anioły skrzypią nienaoliwionymi skrzydłami
chmury przypominają nitki
albo włosy
splecione na kształt żeber
chodnik byłby tak odpychający jak zawsze
śliski od grudek niedopalonych zeszytów
przystanki powoli stawałyby się obce
ale coraz trudniej rozróżnić
gdzie jest na zewnątrz a gdzie kiedyś
- Vanaheim
|