:: Fin de siecle
Wciąż ciepło. Choć żar w bruku brzmieje,
ptaki już ciągną w swoją stronę.
Czas się na ludzi kładzie cieniem,
ręce im w nagły uścisk splata,
lecz te - choć prędkie - są spóźnione.
Jak cały dzień ten w zmierzchu lata.
Nawet twój pociąg jest pośpieszny,
ja jeszcze trwam wciąż na peronie;
mnie coś już nagli w przestwór szerszy,
ciebie w kąt inny niesie świata.
Zgaśnie, co tylko zaprószone,
jak wieczór ten w jesieni lata.
[VIII 2005]
- Michał "UnionJack" Krotoszyński
|