Słowem wstępu
Wasze wiersze
Wiersze wieszczów
Na wesoło
Między wersami
W sieci
Na do widzenia

O magazynie
Action Mag



numer 26,
świąteczny 2005



Współpraca:

Brulion
Lepsza Strona Ciszy
GLP Oksymoron
Poezja ART
Poza wiatrem

:: Zdeprawowane buty Doktora

Bierz bilet i jedź - mawiał Doktor. On nigdy nie mógł.
Coś go zawsze zatrzymywało wbrew niemu.

To przez uda. Są jak jabłonie – mawiał
– Sokiem skraplają niebo. Które niebo?
Spytasz. To błękitne niczym oczy Sinatry. Franek
to był gość. Już takich nie robią.

Potem brał parę zdeprawowanych butów,
które klinowały się w cieśninie Magellana,
między wodą, Ziemią Ognistą z przydrożnej knajpy
a na wskroś nudną zabawą kartograficzną.

Jej kolana są jak podmuch wiatru znad oceanu
- powiadał wsłuchując się w trzepotanie jej rzęs,
przerywane jedynie obłokami dymu - A poniżej kolan
– pochłaniał swoje domysły w największym skupieniu -
skoro piosenka zmierza w tym kierunku,
są te letnie dni, które jeśli nie jesteś na nie
przygotowany, mogą na ciebie skoczyć jak ryby z lasu.

Z jakiego lasu? Jaki las?

Dokładnie to nie wiem – odpowiadał – być może ten,
nad którym jabłoń zawisła niebem.

- Ewan McTeagle

 


Kontakt periodyk-poetycki@epf.pl - Strona On-Line (www.periodyk.prv.pl)
Layout & GFX: Urimourn - urimourn@vp.pl