N U M E R :
1
grudzień 2005


kontakt

| poprzednie - spis treści - następne |      
Strona - 11 - Strachy na Lachy...

Strachy na Lachy

Nie myślisz już o smutkach bo... Wciągasz melodii sztachy Witają ciebie Strachy na Lachy

Takimi oto słowami kończy się refren pierwszej piosenki z drugiej płyty zespołu Strachy na Lachy pt. „Piła Tango”. Być może wielu z Was nie wie w o góle co to za twór, skąd on jest i co gra. Spokojnie, ten t ekst ma na celu przybliżyć wszystkim czytelnikom nowego kącik a muzycznego z czym to się je i czym popija :). Klasyfikacja zes połu nie jest taka jednoznaczna jakby się to mogło wydawać na pier wszy rzut oka. Z całą pewnością jest to swoisty miszmasz muzyczny, o graniczający się jednak w pewnych kanonach. Jest to więc połączenie re ggae z rockiem i elementami dubu (czy jak to się tam zwie ;P). Połowę s kładu SnL z całą pewnością znacie: Krzysztof „Grabaż” Grabowski, Andrzej „Kozak” Kozakiewicz i Rafał „Kuzyn” Piotrowiak to trójka grająca równie ż w Pidżamie Porno (nie da się ukryć, że Pidżama jest mimo wszystko bar dziej znana). Uzupełnieniem Strachów są: Longin Lo, Maniek, Anem i Pan A reczek – wcielony we wrześniu 2005 roku i grający na akordeonie ;)

podczas koncertu

Projekt ten powstał latem 2001 r., a jego swoistym „prowokatorem” był Artur Burszta, twórca Literackiego Portu Legnica. Z aprosił on Grabaża do solowego występu na tymże.. I tak rozpoczęła się hi storia, która trwa do dnia dzisiejszego. Pierwotnie zespół składał się z „czw órki muzyków”: Grabaża, Kozaka, Mańka i Longina Lo – w trakcie pierwszej mini tras y koncertowej dołączyli do nich: Kuzyn i Anem. Zespół w takim składzie zaczął w lutym 2003 roku nagrywać swoją pierwszą płytę. Nagrań dokonano w Źelaźnicy pod Piłą, w „Studiu Q” Toma Horna. Postacią promującą grupę z całą pewnością od samego początku był Grabaż, który swoją ksywką reklamował ten poznańsko-pilsk i twór na każdym kroku.

Wystarczy wspomnieć o tym, iż zespół przez ponad dwa lata nosił nazwę „Grabaż i Strachy na Lachy”. Wydaje się, że kapela odniosła już sukces muzyczny w pewnych kręgach subkulturowych – z pewnością podobnie my ślał sam Grabowski decydując o usunięciu swojego pseudoni mu z nazwy zespołu! Wracając jednak do pierwszej płyty – n agranie, zmiksowanie i wydanie jej zajęło chłopakom blisko 10 miesięcy. Premiera miała miejsce 8 grudnia 2003 roku! Na krążku mo żna znaleźć nie tylko twory czysto Grabażowe, ale również szlagiery m inionych lat jak np.: piosenka z filmu „Stawiam na Tolka Banana” czy t eż kompozycja Krzysztofa Komedy, do słów Agnieszki Osieckiej "Nim wstan ie dzień" z pierwszego polskiego westernu "Prawo i pięść". Zespół nie dost ał zgody na wydanie covera znanego wszystkim utworu „No woman, no cry” – w r amach swoistego protestu na płycie, w miejscu gdzie miał znajdować się ten kaw ałek można usłyszeć 10 sekundową ciszę (cover można bez problemu pobrać z inter netu za pośrednictwem programu typu p2p – z tej prostej przyczyny, ze został na grany, ale nie wydany). Z nie-strachowych kompozycji można znaleźć inną wersję Pidżamowej piosenki „Film o końcu świata”. Pozostałe utwory zostały napisane w w iększości od podstaw na potrzeby SnL.


Wyjątkiem może być utwór „Raissa”, który to swoje początki ma w roku...1986. Trzeba przyznać, że więks zość utworów Strachów powoduje wielką chęć poskakania, wy skakania się – i z całą pewnością tutaj należy szukać powią zań z muzyką reggae (co ma oczywiście ciągły związek z muzyką) . Piosenki takie jak: „Cygański zajeb” czy „Dygoty” – swą melodycz nością powodują, że człowiek nie może ustać w miejscu – podobnie jes t również w innych przypadkach. Na oficjalnej stronie internetowej zespo łu www.strachynalachy.art.pl możecie pobrać teledyski które promowały pierw szy album. Szczególnie polecam ten pierwszy, do utworu „Krew z szafy” – zreal izowany pod Piłą, w plenerze – więcej szczegółów nie zdradzę :)

Te kłamstw oceany Te niedobre przeczucia Latające dywany Nagłe serc ukłucia I nie przegonię ręką z czoła Czarnej chmury Kiedy w ciemnej sieni sam tu siedzę Idzie na burzę idzie na deszcz

Andrzej "Kozak" Mandaryn, znana postać medialna...

Na początku 2005 rok Grabaż zapowiedział premierę drugie j płyty, o wdzięcznym tytule „Piła tango”. Co poniektórzy bard zo się z tego ucieszyli – szczególnie mieszkańcy pilskich okolic ;-). Nagrań dokonano w tym samym „Studiu Q” w Żelaźnicy – dodatkow o wśród członków zespołu krążyła kamera cyfrowa, która nagrywała niektór e fajne sceny z udziałem Grabaża i spółki.

Gdy pisze te słowa do premiery pozostało 9 dni! Z wielką ciekawością czekam na płytę – i liczę na podob ny, a nawet jeszcze większy sukces niż w przypadku pierw szego krążka. Od połowy października, na wspomnianej już st ronie internetowej zespołu można pobrać najnowszy teledysk pr omujący „Piłę tango”, do piosenki „Dzień dobry kocham Cie”. Zach ęcam wszystkich do obejrzenia jak i posłuchania tego utworu – liryc znie jest bardzo dobry, muzycznie również nie odbiega od strachowych stan dardów. Zespół bardzo dba o swoich internetowych fanów (podobnie jak Pidżam a), gdyż na stronie internetowej zamieszcza masę zdjęć (z koncertów, sesji n agraniowej), kilka mp3, a co najważniejsze – wspomniane już teledyski! Dzięki czemu każdy może mieć na swoim komputerze „strachową videoteke”. Oprócz tego istnieje również forum, na którym to toczą się dyskusje na temat singli, teledysków, koncertów etc.

Tu chodzi o to by od siebie nie upaść za daleko Kiedy długo drugie nie widzi pierwszego Bo gdy siedzi człek samemu z czarnymi myślami Człowiek rzuca słuchawkami Rzuca słuchawkami

Strachy na Lachy to również potężna dawka koncer towego szaleństwa! W roku ubiegłym występowali n a Przystanku Woodstock! Zagrali bardzo dobry konce rt, ale więcej o tym z całą pewnością mogą powiedzi eć: UnionJack i Rainman (pozdrowienia chłopaki! :) ). Jeżeli macie okazję usłyszeć ich w swoim mieście, sp róbujcie – wydajcie te (w przybliżeniu) 20zł! Osobiście bardziej cenię sobie ich koncerty plenerowe, i to nie tyl ko dlatego, ze w większości są darmowe! Po prostu Strachy n a Lachy wręcz idealnie pasują do takiego ciepłego krajobrazu, z delikatnym wiaterkiem i zachodzącym słońcem – wtedy czuć całą moc ich muzyki ;P.

Aczkolwiek w klubach nie jest wcale źle – sam wybieram się 9 list opada na koncert do poznańskiego Blue Note’u. Zdaje sobie sprawę, ze większość z Was przeczyta te słowa po czasie, ale 10 listopada (czwarte k) w studiu im. Agnieszki Osieckiej SnL zagrają koncert, który będzi e można na żywo usłyszeć, na antenie radiowej „Trójki” (może chociaż na czelny się skusi ;P). Poza tym z całą pewnością powstanie coś takiego jak „trasa koncertowa promująca nową płytę” – więc nie bójcie się, i na waszą mie jscowość przyjdzie czas! I mam nadzieję, że skorzystacie – bilet zakupicie, i b ędziecie się doskonale bawić!!!

Gruby jak armata Szczepan błąkał się po kuli ziemskiej Trafił do Ameryki prosto z Legii Cudzoziemskiej Baca w Londynie z Buchami się sąsiedzi Lżej się tam halucynuje, nikt go tam nie śledzi Karawan z Holandii. On przyjechał tu nareszcie Są już Kula, Czarny Dusioł - słychać strzały na mieście Znam jednak takie miejsca gdzie jest lepiej chodzić z nożem Całe Górne i Podlasie, wszyscy są za Kolejorzem

Autor:Publo 

    | poprzednie - spis treści - następne |
Grafika i teksty tutaj zawarte nie mogą być kopiowane i używane w wszelkiej formie bez zgody ich autorów. Wszelkie prawa Zastrzeżone!
Copyright: Layout & GFX: Urimourn (urimourn@vp.pl)