| ||||||||||||||||||||||||||||
| poprzednie - spis treści - następne | | ||||||||||||||||||||||||||||
Strona - 11 - Strachy na Lachy...
Strachy na Lachy
Nie myślisz już o smutkach bo...
Wciągasz melodii sztachy
Witają ciebie
Strachy na Lachy
Takimi oto słowami kończy się refren pierwszej
piosenki z drugiej płyty zespołu Strachy na Lachy
pt. „Piła Tango”. Być może wielu z Was nie wie w o
góle co to za twór, skąd on jest i co gra. Spokojnie, ten t
ekst ma na celu przybliżyć wszystkim czytelnikom nowego kącik
a muzycznego z czym to się je i czym popija :). Klasyfikacja zes
połu nie jest taka jednoznaczna jakby się to mogło wydawać na pier
wszy rzut oka. Z całą pewnością jest to swoisty miszmasz muzyczny, o
graniczający się jednak w pewnych kanonach. Jest to więc połączenie re
ggae z rockiem i elementami dubu (czy jak to się tam zwie ;P). Połowę s
kładu SnL z całą pewnością znacie: Krzysztof „Grabaż” Grabowski, Andrzej
„Kozak” Kozakiewicz i Rafał „Kuzyn” Piotrowiak to trójka grająca równie
ż w Pidżamie Porno (nie da się ukryć, że Pidżama jest mimo wszystko bar
dziej znana). Uzupełnieniem Strachów są: Longin Lo, Maniek, Anem i Pan A
reczek – wcielony we wrześniu 2005 roku i grający na akordeonie ;)
Projekt ten powstał latem 2001 r., a jego swoistym
„prowokatorem” był Artur Burszta, twórca Literackiego Portu Legnica. Z
aprosił on Grabaża do solowego występu na tymże.. I tak rozpoczęła się hi
storia, która trwa do dnia dzisiejszego. Pierwotnie zespół składał się z „czw
órki muzyków”: Grabaża, Kozaka, Mańka i Longina Lo – w trakcie pierwszej mini tras
y koncertowej dołączyli do nich: Kuzyn i Anem. Zespół w takim składzie zaczął
w lutym 2003 roku nagrywać swoją pierwszą płytę. Nagrań dokonano w Źelaźnicy
pod Piłą, w „Studiu Q” Toma Horna. Postacią promującą grupę z całą pewnością
od samego początku był Grabaż, który swoją ksywką reklamował ten poznańsko-pilsk
i twór na każdym kroku.
Wystarczy wspomnieć o tym, iż zespół przez ponad
dwa lata nosił nazwę „Grabaż i Strachy na Lachy”.
Wydaje się, że kapela odniosła już sukces muzyczny w
pewnych kręgach subkulturowych – z pewnością podobnie my
ślał sam Grabowski decydując o usunięciu swojego pseudoni
mu z nazwy zespołu! Wracając jednak do pierwszej płyty – n
agranie, zmiksowanie i wydanie jej zajęło chłopakom blisko 10
miesięcy. Premiera miała miejsce 8 grudnia 2003 roku! Na krążku mo
żna znaleźć nie tylko twory czysto Grabażowe, ale również szlagiery m
inionych lat jak np.: piosenka z filmu „Stawiam na Tolka Banana” czy t
eż kompozycja Krzysztofa Komedy, do słów Agnieszki Osieckiej "Nim wstan
ie dzień" z pierwszego polskiego westernu "Prawo i pięść". Zespół nie dost
ał zgody na wydanie covera znanego wszystkim utworu „No woman, no cry” – w r
amach swoistego protestu na płycie, w miejscu gdzie miał znajdować się ten kaw
ałek można usłyszeć 10 sekundową ciszę (cover można bez problemu pobrać z inter
netu za pośrednictwem programu typu p2p – z tej prostej przyczyny, ze został na
grany, ale nie wydany). Z nie-strachowych kompozycji można znaleźć inną wersję
Pidżamowej piosenki „Film o końcu świata”. Pozostałe utwory zostały napisane w w
iększości od podstaw na potrzeby SnL.
|
Wyjątkiem może być utwór „Raissa”, który to swoje
początki ma w roku...1986. Trzeba przyznać, że więks
zość utworów Strachów powoduje wielką chęć poskakania, wy
skakania się – i z całą pewnością tutaj należy szukać powią
zań z muzyką reggae (co ma oczywiście ciągły związek z muzyką)
. Piosenki takie jak: „Cygański zajeb” czy „Dygoty” – swą melodycz
nością powodują, że człowiek nie może ustać w miejscu – podobnie jes
t również w innych przypadkach. Na oficjalnej stronie internetowej zespo
łu www.strachynalachy.art.pl możecie pobrać teledyski które promowały pierw
szy album. Szczególnie polecam ten pierwszy, do utworu „Krew z szafy” – zreal
izowany pod Piłą, w plenerze – więcej szczegółów nie zdradzę :)
Te kłamstw oceany
Te niedobre przeczucia
Latające dywany
Nagłe serc ukłucia
I nie przegonię ręką z czoła
Czarnej chmury
Kiedy w ciemnej sieni sam tu siedzę
Idzie na burzę idzie na deszcz
Na początku 2005 rok Grabaż zapowiedział premierę drugie
j płyty, o wdzięcznym tytule „Piła tango”. Co poniektórzy bard
zo się z tego ucieszyli – szczególnie mieszkańcy pilskich okolic
;-). Nagrań dokonano w tym samym „Studiu Q” w Żelaźnicy – dodatkow
o wśród członków zespołu krążyła kamera cyfrowa, która nagrywała niektór
e fajne sceny z udziałem Grabaża i spółki.
Gdy pisze te słowa do premiery pozostało 9 dni! Z
wielką ciekawością czekam na płytę – i liczę na podob
ny, a nawet jeszcze większy sukces niż w przypadku pierw
szego krążka. Od połowy października, na wspomnianej już st
ronie internetowej zespołu można pobrać najnowszy teledysk pr
omujący „Piłę tango”, do piosenki „Dzień dobry kocham Cie”. Zach
ęcam wszystkich do obejrzenia jak i posłuchania tego utworu – liryc
znie jest bardzo dobry, muzycznie również nie odbiega od strachowych stan
dardów. Zespół bardzo dba o swoich internetowych fanów (podobnie jak Pidżam
a), gdyż na stronie internetowej zamieszcza masę zdjęć (z koncertów, sesji n
agraniowej), kilka mp3, a co najważniejsze – wspomniane już teledyski! Dzięki
czemu każdy może mieć na swoim komputerze „strachową videoteke”. Oprócz tego istnieje
również forum, na którym to toczą się dyskusje na temat singli, teledysków, koncertów etc.
Tu chodzi o to by od siebie
nie upaść za daleko
Kiedy długo drugie
nie widzi pierwszego
Bo gdy siedzi człek samemu
z czarnymi myślami
Człowiek rzuca słuchawkami
Rzuca słuchawkami
Strachy na Lachy to również potężna dawka koncer
towego szaleństwa! W roku ubiegłym występowali n
a Przystanku Woodstock! Zagrali bardzo dobry konce
rt, ale więcej o tym z całą pewnością mogą powiedzi
eć: UnionJack i Rainman (pozdrowienia chłopaki! :) ).
Jeżeli macie okazję usłyszeć ich w swoim mieście, sp
róbujcie – wydajcie te (w przybliżeniu) 20zł! Osobiście
bardziej cenię sobie ich koncerty plenerowe, i to nie tyl
ko dlatego, ze w większości są darmowe! Po prostu Strachy n
a Lachy wręcz idealnie pasują do takiego ciepłego krajobrazu, z
delikatnym wiaterkiem i zachodzącym słońcem – wtedy czuć całą moc ich muzyki ;P.
Aczkolwiek w klubach nie jest wcale źle – sam wybieram się 9 list
opada na koncert do poznańskiego Blue Note’u. Zdaje sobie sprawę, ze
większość z Was przeczyta te słowa po czasie, ale 10 listopada (czwarte
k) w studiu im. Agnieszki Osieckiej SnL zagrają koncert, który będzi
e można na żywo usłyszeć, na antenie radiowej „Trójki” (może chociaż na
czelny się skusi ;P). Poza tym z całą pewnością powstanie coś takiego jak
„trasa koncertowa promująca nową płytę” – więc nie bójcie się, i na waszą mie
jscowość przyjdzie czas! I mam nadzieję, że skorzystacie – bilet zakupicie, i b
ędziecie się doskonale bawić!!!
Gruby jak armata Szczepan błąkał się po kuli ziemskiej
Trafił do Ameryki prosto z Legii Cudzoziemskiej
Baca w Londynie z Buchami się sąsiedzi
Lżej się tam halucynuje, nikt go tam nie śledzi
Karawan z Holandii. On przyjechał tu nareszcie
Są już Kula, Czarny Dusioł - słychać strzały na mieście
Znam jednak takie miejsca gdzie jest lepiej chodzić z nożem
Całe Górne i Podlasie, wszyscy są za Kolejorzem
Autor:Publo | |||||||||||||||||||||||||||
| | poprzednie - spis treści - następne | | ||||||||||||||||||||||||||||
|
Grafika i teksty tutaj zawarte nie mogą być kopiowane i używane w wszelkiej
formie bez zgody ich autorów. Wszelkie prawa Zastrzeżone! Copyright: Layout & GFX: Urimourn (urimourn@vp.pl) | ||||||||||||||||||||||||||||