Wydanie specjalne      


|:  RECENZJA  :|

Gabriel Garcia Marquez - Sto lat samotności
Mateusz "Koklet" Łucyk

Autor "Stu lat samotności" Gabriel Garcia Marquez jest pisarzem pochodzenia kolumbijskiego. Jego utwory charakteryzują się typowym stylem łączącym realizm z wydarzeniami fikcyjnymi. Dzięki niemu zawdzięczamy nową dziedzinę literatury - tzw. realizm magiczny. Wiele osób twierdzi, że nikt nie potrafi tak naturalnie wplątać wątków magicznych do - wydawałoby się - zwykłej książki. Za swoją twórczość pisarz został uhonorowany Nagrodą Nobla.

Akcja jego książek ma miejsce w fikcyjnym miasteczku pod nazwą Macondo. Miejscowość owa symbolizuje dzieje Ameryki Łacińskiej, która powoli zapomina o ludowych wierzeniach, przesądach czy tradycjach. Marquez przedstawia ją w ważnym przełomie, gdy wkracza w nowe
czasy. Swoje jego twórczości.

"Sto lat samotności" skupia się wokół rodu Buendiów na przestrzeni stu lat. Przedstawia wiele perypetii z życia ich rodu, niekiedy tragicznych, czasem śmiesznych, kiedy indziej poważnych. Bohaterowie, których na przestrzeni lat jest wielu (nawiasem mówiąc rozśmieszyło mnie nadawanie dzieciom imion przodków, dzięki temu spotkamy np. czterech Jose Arcadiów) przeżywają szereg rozmaitych przygód. Wspomnę tu chociażby o deszczu padającym cztery lata, jedenaście miesięcy i dwa dni; lub o człowieku, który jest przywódcą trzydziestu dwóch wojen domowych. Rozbawiło Was to? Więc teraz uważajcie: wszystkie zakończyły się jego
porażką...

Mimo wielu różnych sytuacji miasteczko wydaje się być spokojne i ciche. Czasem ludność ożywa, np. gdy przyjeżdżają cyganie (swoją drogą, świetny wątek), lub gdy odwiedza ich siedemnastu synów jednego z mieszkańców. Macondo ma jednak coś, czego nie można mu nie przyznać - niesamowity klimat. Czytając czułem się dokładnie tak, jakbym naprawdę przebywał w miasteczku.

Nie mogę nie wspomnieć o charakterystycznym stylu, jakim napisana jest książka. Jestem pewien, że jeśli ktoś otworzyłby mi "Sto lat samotności" na dowolnej stronie, od razu poznałbym, że to ta książka. Czemu? Otóż dialogi prawie tu nie występują, zaś zdania są bardzo długie (nie raz na pół akapitu). Czyta się to nieco inaczej, niż zwykłe książki, brak dialogów zaś sprawia, że książka jest bardziej magiczna, przypomina starożytne mity i legendy.

  Cien anos de solediad
  Realizm magiczny
 

 

Mimo tego, iż książka potrafi mocno wciągnąć czasami po prostu przynudza. Nie wiem, czy jest to wina braku dialogów, czy czegoś innego, jednak w niektórych momentach czułem po prostu znużenie. Fakt, że momenty to nieliczne, lecz odznaczyć je trzeba.

Zapomniałbym o jednej bardzo ważnej rzeczy. Otóż nie pamiętam przy której książce uśmiałem się tak, jak przy "Stu latach samotności". Humor przedstawiony tutaj jest niesamowity, nieraz nawet śmiałem się głośno. Sam do siebie... To chyba o czymś świadczy?

Podsumowując: książka świetna, dla każdego, kto choć trochę czyta jest pozycją obowiązkową. Nie zrażajcie się tym, że czasem potrafi przynudzić, gdyż humor, ciekawe sytuacje, oraz sama historia stoją na najwyższym poziomie.

© Copyright by AM Książki ® Layout & Grafics by Shlizer. All Rights reserved!