MetaBall100 - mod do Unreal Tournament 2004

Właśnie czytasz reckę... tego co wyżej napisałem :P.
Co to jest? Jakby to najkrócej ująć - jest to mod który zmienia UT2k4 nie do poznania, tworzy z niej zupełnie nową grę. Względnie zabawa polega na tym, aby będąc piłką uratować z opresji grupkę ludzików-kulek. Brzmi intrygująco?


Muszą powiedzieć, że nieźle się namęczyłem aby wreszcie móc zagrać w tego moda - jak już nie raz pisałem nie mam neta. A po spakowaniu MB zajmuje ok. 90 megabajtów. I jak tu taki nieszczęsny offlinowiec załapał się na tę gierkę? Użyłem słowa gierka? Tak i nie zrobiłem błędu, bo MB mógłby być sprzedawany w pudełkach za kasę. Ale tylko mógłby, lecz o tym później. Wróćmy do mojej historii która wzrusza ;). Ano wystarczyło pomyśleć, wykorzystać swoje kontakty (nie, nie te elektryczne :P) i pomachać forsą ;). A tak na poważnie, to po prostu dogadałem się z właścicielem pewnej kawiarenki, która jest najlepsza w całym tym zapchlonym Stargardzie. Ten oto gościu, ściągnął mi z neta właśnie MB, a potem nagrał - wszystko miało być za pieniądze, ale ostatecznie dostałem to za darmo :). (Nie licząc tego piwa za 2,50 które wydałem na zacieśnienie znajomości :)) Wiesz już jak dostałem MB, teraz dowiesz się, jak tam z fabułą w grze...

Jako takiej to jej nie ma. Ale możemy ją sobie dopowiedzieć...

Pomiędzy niebem a ziemią stał zamek, wypełniony małymi, krąglutkimi zwierzątkami. Żyły sobie tak nie niepokojone przez nikogo przez długi czas. Ale sielanka się skończyła, z momentem wykrycia ich kryjówki przez złego Evila S. Podejrzanego o napad z bronią. Terroryzował on Tinnies (te kulki) do momentu, w ktrórym udało się małym przyjaciołom wezwać na pomoc Ciebie, graczu. Zażądałeś aby Evil S. opuścił HUB (zamek) i nie pokazywał się tu więcej. Na szczęście okazało się, że Evil S. ma kompleksy i boji się stanąć do otwartej walki, dlatego część mieszkańców pozamykał w Levelach, w różnych światach, a Ty masz na wszystkie możliwe sposoby uratować podopiecznych. Jeżeli tego dokonasz Evil S. uwolni resztę zakładników i odda się w ręce policji (teoretycznie, bo i tak będziesz musiał… a nie powiem ;)). Zważając na to, że jesteś wątłą kobietą pacyfistką to przystałeś na tę propozycję...

A więc zarys fabuły już znasz ;).

Po rozpakowaniu pliku "MetaBall100.zip" (tak naprawdę to wersja 0.9) w wybranym przez nas folderze, uruchamiamy instalator który się pojawił i po kilku (5-10) minutach możemy włączyć po raz pierwszy MetaBall. Możliwości uruchomienia tej gierki są dwie: albo włączamy UT2k4, potem przechodzimy do Community i klikamy dwókrotnie na "MB" z listy "User Mods". Bądź też znajdujemy w menu start zakładkę MetaBall i uruchamiamy ją od razu, tak jak każdą inną grę.

Kiedy mamy już wszystko za sobą, uruchomimy grę - naszym oczom ukazuje się przeciętne intro, potem niezłe menu. Kiedy klikniemy już "Play" (rozp. lub kontyn. rozgrywki) zobaczymy loadscreen "Warping to HUB...". Pierwsze wrażenie po dziewiczym uruchomieniu gry to: świetne, tylko o co tu chodzi... . Otóż zostałeś przeniesiony do zamku, musisz teraz ratować Tinnies. Zwiedzając zamek, możesz rozmawiać z nieuwięzionymi Tinnusiami podchodząc do nich i używając "E". Sterowanie kulami jest bardzo porste: WSAD to poruszanie się, LPM* to specjalna "akcja" kulki, a prawy to używanie jakiś przedmiotów. „E” – jak już wiesz – gadanie z Tinnusiami i inne akcje. Wróćmy jednak do naszej wędrówki po zamku. Kiedy już tak sobie łazimy powinniśmy rozglądać się za płytkami w podłodze, przedstawiającymi kolejno: kometę, trzy słoneczka lub plusik w kółku. Płytki te przenoszą nas do światów w których na różne sposoby ratujemy Tinnusie. Płytki są dość dobrze widoczne, więc znalezienie ich w otwartej przestrzeni w i wokół zamku nie powinno być trudne. No może poza tymi 3 ukrytymi specjalnie, ale nietrudno je znaleźć ;).

Kiedy staniemy na kulkę z wizerunkiem komety zostaniemy przeniesieni do planszy z trybem gry: Speed Mode. Szerzej o tym później. Trzy słoneczka symbolizują wejście do mapy z trybem "Dexterity Challenge". Natomiast plusik to "Evacuation mode”. Szerzej o tych trybach znajdziecie w tekście "|MB| Tryby Gry". Tutaj tylko krótki opis. Speed mode przypomina grę Sonica. Trzeba śmigać szybko po planszach i zbierać "słoneczka", a im więcej ich uzbieramy - tym więcej uratujemy Tinnusiów. U mnie w ten tryb nie da się pograć, ponieważ obraz robi się zupełnie biały i nic nie widać :(. Dexterity Challenge polega na swobodnym poruszaniu się po planszy i zbieraniu słoneczek, należy omijać przeszkody i takie tam - jak w każdej platformówce. Zasada tak sama jak w Speedzie, im wiecej słoneczek, tym więcej uratowanych Tinnusiów. Evacutaion, polega na ratowaniu Tinnusiów w dosłownym tego słowa znaczeniu - musimy znaleźć je na planszy i odesłać w bezpieczne miejsce. Będąc w zamku kierujemy zwykła kobitką, jednak kiedy się zwarpujemy [:)] do jakiejś planszy, pomocne Tinnusie zmieniają nas w jedną z pięciu rodzajów kulek. Każda została obdarzona specjalnymi właściwościami, posiada zalety i wady - dlatego powinniśmy używać je w różnych sytuacjach. Nie będę się tu o ich rodzajach rozpisywał, wiecej w "|MB| Kulki"

Plansze są wielkim plusem tej gry. Stworzono je z rozmachem i praktycznie każda jest i d e a l n a. Oczywiście gdyby nie bugi, które się zdarzają (baardzo rzadko ale jednak). Każda ma swój własny klimat, taki urok osobisty można powiedzieć. Każda mapa jakby na swój sposób przedstawia również tryb gry. Nie zdziw się kiedy w Evacuation będziesz musiał solidnie pomyśleć aby dostać się do jakiegoś Tinnusia, albo w Dexterity kamera nagle ukaże kulkę "z boku" a nie z tyłu, a ty będziesz musiał skakać po platformach niczym w pierwszym Raymanie! Co ja gadam, nawet w Raymenie 3 nie było takiej różnorodności :P. Ogólnie rzecz biorąc przeszukiwanie zamku i jego okolicy w poszukiwaniu "płytek" dzięki którym przenosimy się do plansz jest bardzo... fajne. Zabawa jest na całego ;). Jeżeli znudzi nam się łażenie po zamku w poszukiwaniu "mapek", możemy wcisnąć "ESC" i wejść do Level Selectora, w którym możemy przełączać się między już odkrytymi mapami. Są też ukryte mapy! A jakże, niczym w rasowej platformówce.

Grafika w grze to rzecz podrzędna, ale ta w MB prezentuje się ponadprzeciętnie - oczywiście w miarę możliwości silniczka U2. Ale MB wyciska z niego chyba wszystko co się da ;). Wszystikie mapy i postacie zrobione są w jakby takim cukierkowym stylu, tam gdzie ma być ponuro, jest co najwyżej poważnie. Tam gdzie ma być sielanka na łonie natury, jest dokałdnie tak. Są też swoiste "odloty" fantazji twórców, jak w mapie bodajże o nazwie "Electric Blue" - w której to zostajemy przeniesieni do wnętrza komputera, czy też procesora :). Różnorakie efekty, jak na przykład zmiana kulki - również wygląda niczego sobie. Mówiłem już, że plansze są zrobione perfekcyjnie? Ale jak tu się nie powtarzać skoro ciągle się taka myśl nasuwa? Wszystkie obiekty na mapach są ze sobą skomponowane z dbałością stylisty czy dekoratora wnętrz ;). Wygląd Tinnusiów, efektów różnego rodzaju i plansz zasługuje na pochwałę dla twórców. Jedynym minusem może być lekko sztywna animacja naszej głównej bohaterki w HUBie. Ale kto by zwracał uwagę na takie duperele?

Muzyka, ah ta muzyka... :). Nie myśl sobie że ja jakiś zboczeniec jestem czy coś, że się tak tutaj (nie)zdrowo podniecam, po prostu piszę co myślę. A sądzę że muza w MB po prostu w y m i a t a. Nie mam tu na myśli tego, że po włączeniu trzęsą się obrazy na ścianach - to nie koncert metalu (pzdr Kahm;)) na którym gra Perverse :P. Chodziło mi o to, że muzyka doskonale wpasowuje się w klimat gry, nawet nadaje jej klimat - i co ważne - nie uprzyksza się po dłuższym słuchaniu! Brawa dla Zsófia Tallér & Csaba Faltay (Fish studio) - ludzi którzy za to odpowiadają. Wszelkie dogłosy w grze, też stoją na swoim miejscu (jeżeli można tak to ująć ;)).

Gdyby nie parę błędów, a w tym jeden kolosalny - że nie mogę grać w Speed Mode bo ekran robi się biały i (prawie) nic nie widać - MetaBall byłaby idealna. Moim zdaniem. Zdarzają się też drobniejsze błędy, ale nie są one tak znaczące żebym je przedstawił :P.

Design planszy, wygląd postaci i muzyczka - wszystko to razem składa się na niepowtarzalny klimat, który potrafi wciągnąć na wiele godzin, a czas przy tej gierce leci jak z bicza strzelił. Po prostu trzeba spróbować! Myślę, że spodoba się nawet nie-maniakom przygodówek, a jeżeli ktoś naprawdę lubi skakać po platformach i narzeka, że na PC nic takiego nie wychodzi, to po prostu musi zagrać w MetaBall! Mimo kilku błędów, gra się wyśmienicie ;). Szczerze polecam.

*LPM = lewy przycisk myszy gamoniu :P

mYood