"Dialog pomiędzy graczem a rodzicem"

Pewnie zastanawiacie się co to za tytuł. Niby nic nie związany z Unrealem, jakieś badziewie czy coś takiego... Mam jednak cichą nadzieję, że po tej pouczającej (ciekawe;)) lekturze to się zmieni. Póki co przechodzę do rzeczy. Nie bedę was zanudzać.

A więc... całe zajście jest w sklepie z gierkami i sprzętem w mieście - Rzeszowie (takie coś można usłyszeć wszędzie). Bohaterami są: Mamuśka, Syneczek i Ojczulek.

Pewna rodzinka szwędała się między stoiskami z różnymi rodzajami gierek. Ja też tam stałam, i spoglądałam na WoW, moje marzenie:)
Później moje kroki zawiodły mnie na stoisko ze strzelaneczkami (moja pasja, jeszcze lepsze niż RPG - wyżyć się można) Biorę pudełko z Unrealem Tournamentem, rocznik 2004 i uśmiecham się do siebie (taki odruch).Tak więc jeszcze czegoś tam szukam; i moje uszka, kochaniutkie zanotowały taką rozmowę (arcyciekawa to ona nie była, ale trzeba o czymś napisać, nie?;))

- Mamo.- zaczęło mówić dziecko.- Patrz się tutaj!!!
- O co chodzi syneczku?
- Mamusiu... kupisz mi gierkę?
- A jaką? Jakąś bajkową?- spytała się matka
. - Oszalałaś?! Wszyscy by mnie w przedszkolu wyśmiali!
- Co ty mówisz?!- wrzasnął ojciec, który nadciągnął trzymając w dłoni myszkę optyczną.
- No bo tak! Ja nie jestem małe dziecko! Nie będę grał w takie pierdoły!!!- zaczęło się wydzierać wniebogłosy.
- Patrz co nasze dziecko mówi!!! Ten świat jest podły!- histeryzowała matka.
- A jaką gierkę byś chciał, synku?- spytał zatroskany ojciec.
- No...- zaczął młody.- O tamtą!- tu wskazał na PIĘKNE, CUDNE pudełko z Unrealem Tournamentem 2004.
- Un... Unreal Tournament? A co to takiego jest?- popatrzyli na to wspaniałe pudełko.
Gniew we mnie wezbrał, emocje wzięły górę. Drżącymi rękami wzięłam pudełko i podeszłam do tej rodzinki. Popatrzyłam na nich władczym wzrokiem, lustrowałam zimno. Dziecko popatrzyło na mnie z rozwartymi oczyma. W duchu coś postanowiłam; Coś, co zawsze chciałam zrobić, a nie miałam odwagi. Ale ten temat był burzliwy, więc postanowiłam pokazać im, że potrafię mówić:D
- To jest bardzo mądra gra.- zaczęłam.- Rozwija taktyczne myślenie, ocenianie szans i sytuacji, robienie pułapek itd. Jeśli państwo macie w domu internet, to jak najbardziej można kupić taką gierkę. Lepsze to niż jakieś Dumble czy coś takiego... Dziecko nauczy się grać w zespole, porusza szare komórki.
- A od ilu lat jest dozwolona?- spytała matka.
Myślałam, że roześmieję jej się w twarz. Po chwili zrozumiałam sens jej pytania. Ciężko westchnęłam, lecz postanowiłam ciągnąć rozmowę dalej.
- Kto jest inteligentny, odróżnia dobro od zła, rzeczywistość od fikcji jest wg. mnie dorosły. Przemoc jest wszędzie. Są inne gry bardziej krwawe, kiczowate i głupie. Krew jest wszędzie, od tego nie ma ucieczki. Lepiej kupić dziecku taką grę, aniżeli jakiegoś survival horrora, po którym w nocy będzie miało koszmary. Zresztą, dziecko samo wypróbuje czy mu się spodoba. Będzie się mogło wyżyć za wszystkie czasy, a i państwo będą mogli sobie pograć.- zatrzymałam się na chwilę. - Jednak jeśli tak państwu zależy na gierce dla dzieci, to polecam jakiegoś RPG. Mądre to, zapewniam. A państwo niech kupią dla siebie Unreala. Macie państwo internet?
- Tak.
- To polecam Guild Wars i Unreala Tournamenta. Choć oczywiście to drugie może być dla państwa. Zapewniam jakość tego produktu. Proszę przemyśleć zakup. Mimo że mam 15 lat od dawna gram w UT. I nie mam chęci bicia się na ulicy, czy robienia czegoś w tym stylu.

Odeszłam dumna ze swojej przemowy. Dzieci, które będą to czytały mają gadkę na wypadek zakupienia Unreala:)
A niech sobie dzieci pograją, straszniejsze i mroczniejsze gry im sprzedają.
[Ale rym. Cym, cym :) -nnm.]

Kilka dni później kupiłam sobie Gothica II i Noc Kruka (dodatek). Spojrzałam w prawo i zobaczyłam tych samych ludzi. Zrobiło mi się trochę głupio, jednak zachowałam zimną krew. Spokojnie przeszłam przez całe stoisko. Ojciec brzdąca poznał mnie i przywitał się ze mną. Teraz to już bardziej się zberałam!

- Dziękujemy ci, dziewczyno. Dobrze nam doradziłaś.
- Naprawdę?- byłam mile zaskoczona.
- Tak. Teraz z żoną pogrywamy sobie w Unreala. Jaka to fajna gra! Nigdy nie przypuszczałem, że jakaś gra wciągnie mnie na tyle godzin! Oderwać się od niej nie mogłem! Nawet nasz syn zrzędził na nas...
- A... a czego państwo znów szukają?
- Chcemy nadrobić zaległości!
- Nadrobić zaległości?- oczy powiększyły mi się ze zdziwienia.
- Tak! Chyba są też inne części tej cudownej gry?
- Ależ oczywiście! W masakrę wiele! Nowa też jest, czy tam będzie. U nas w sklepie to nie wiem. Proszę się popytać, może mają starsze części. Zamówić zawsze też można. Cieszę się, że się państwu podobało. Wiem, że to świetna gra. Najlepsza seria - zamyśliłam się na chwilę- Cóż... do widzenia. Życzę miłych poszukiwań gry marzeń! Choć pewnie już ją znaleźliście...- dodałam cichutko.

Tak oto poszerzyło się grono wielbicieli tej wspaniałej gry. Po raz kolejny zwyciężyła dobra jakość i wspaniała grywalność! Jeśli kiedyś spotkacie ludzi poszukujących czegoś dla siebie - doradzajcie. Może akurat będą to przyszli fani tej gry? A może fanatycy? A może nowi twórcy? Kto to wie...

To wszystko zapisała i skrobnęła dla was (i tylko dla was:))


Owieczka- Dhampirzyca Chaosu- Justyna