« poprzednia | spis treści | następna »  
Gene Troopers
Caleb

Grudzień to piękny miesiąc. Ludzie przygotowują się do świąt, śnieg obkleja drzewa, dzieci lepią bałwany, karpie się z wolna żegnają, a developerzy wydają dużo dobrych gier.

Na szczęście producenci jeszcze pamiętają o mało ambitnych graczach, którzy lubią przy monitorze się odstresować mordując setki przeciwników podbiegających pod lufę naszego guna. Właśnie do takiego typu gier należeć będzie Gene Troopers, które, poza bardzo ładną grafiką, oferować nam będzie zabawę znaną z serii o Serious Samie czy z naszego rodowitego Painkillera, co oznacza, że wszyscy urodzeni wirtualni mordercy mogą już powoli przecierać kulki od myszy, czyścić klawiaturę i wyczekiwać aż GT pojawi się w sklepach.

Jeśli jednak rola eksterminatora nie wszystkich będzie zadawalać, twórcy gry zapowiadają element skradankowy. Co oznacza prawdopodobnie tylko tyle, że będziemy mogli się ukrywać przed wrogami oraz unikać kamer, ale w końcu ktoś nas zobaczy i sieczkę mamy pewną na bank. Szczególnie wszelakie trailery najlepiej pokazują główny aspekt gry, którym jest walka z przeciwnikami, ba - spore zmniejszanie ich populacji. A to nie będzie wcale trudne zadanie biorąc pod uwagę bronie jakie oddadzą nam twórcy Gene Troopers. Od podstawowych pistoletów, zwykłych maszynówek przez sieczkarnie, które wypuszczają z siebie na minutę setki naboi, kończąc na snajperkach, wyrzutniach rakiet czy zwykłym daniu z pięści w pysk. Na swojej drodze zastaniemy również pojazdy, które pomogą nam wykańczać nadbiegający hordy wrogów, podobnie jak porozstawiane na różnych częściach mapy sporych rozmiarów maszynówki przymocowane do ziemi. 

Panowie z teamu Cauldron postanowili wrzucić do gry znany element, nawet ze słynnego Deus Ex, zdobywania i rozbudowywania umiejętności naszej postaci. Ciekawie prezentuje się moc, dzięki której będziemy mogli oddziaływać na elementy typu stół czy metalowe paczki i przenosić je z miejsca na miejsce, a głównie na głowy przeciwników. Dodatkowe moce to między innymi zwolnienie czasu znane wszystkim z Max Payne'a czy polepszenie widoczności w ciemnościach poprzez Night vision. Poza tym będziemy mogli wytworzyć wokół siebie tarczę chroniąca nas przed wrogimi pociskami czy włączyć regenerację zadanych nam obrażeń. Bardzo fajnie, że pomyślano o takich dodatkach bowiem szalenie urozmaicają one grę i dają sporo radości. 

Bardzo dobrym rozwiązaniem jest użycie enginu Havok, dzięki któremu otoczenie, ale również przeciwnicy, będą się zachowywali w sposób naturalny. Wszelakie rzucane stoły, upadające ciała, wybuchające przedmioty będą nie tylko cieszyć oko za sprawą grafiki, ale również pod względem zachowania podstawowych praw fizyki. Już na trailerach można było zobaczyć, że dzięki użyciu "Death Grasp" odepchnięci przeciwnicy wywracają się w sposób naturalny lub, jeśli wolimy i mocno nimi pchniemy, lecą kilka metrów do tyłu. 

Pod względem graficznym Gene Troopers prezentuje się ładnie, ale od czołówki odstaje pod tym względem. Jest dobrze, estetycznie, więc fani nieźle wykonanej strony video nie powinni narzekać, bo graficy, jakby nie patrzeć, wykonali kawał dobrej roboty. Czasami mam tylko wrażenie, że gra jest zbyt kolorowa. Nie pasuję mi to do klimatu futurystycznej rozwałki, ale to już tylko kwestia gustu. Ja osobiście wolałbym, aby gra była utrzymana w ciemniejszych barwach, coś pokroju kosmicznego Painkillera.

Najsłabszym elementem gry, który już można potwierdzić, będzie fabuła. Nikt oczywiście nie wymaga od strzelanki wyrafinowanej opowieści, ale setne zaczerpnięcie tego samego tematu może naprawdę znużyć. Otóż zła rasa obcych przechowuje ludzi w szklanych powłokach (Matrix). Nasz główny bohater to zapewne jakiś nonkonformista z włóczęgowską naturą, więc takie spędzenie całego życia nie za bardzo mu odpowiada, więc postanawia się wyrwać z alienowskiej niewoli. Nie będzie to wcale proste, bo po wydostaniu się z klaustrofobicznej celi, dodatkowo musimy zwiać z całego kompleksu, gdzie aż roi się od obcych, którzy polują na nasze życie i wolność, więc musimy ich odesłać do lepszego świata. Tak właśnie prezentuje się sfera fabularna gry, którą na szczęście mają ratować dodane różne zakończenia naszej historii.

Gene Troopers z jednej strony może być wielkim hitem, który podbije serca graczy, ale równie dobrze może się okazać zwykłym średniakiem, który przez okres świąteczny będzie leżał na półkach, a w 2006 roku już nikt o dziele panów z Cauldron nie będzie pamiętał. 


Producent: Cauldron
Gatunek: Futurystyczny FPP
Premiera: grudzień 2005

« poprzednia | spis treści | następna »