Mała robótka

Odc.1
Pozbawianie dziewictwa poprzez dłubanie kijem w nosie.


Był piękny, zarąbisty, sierpniowy poranek, kiedy, kurdę, Czesiek, siedział sobie pod, kurdę, drzewkiem. "I tak sobie myślę, cóż by tu dzisiaj porobić" - powiedział Czesiek sam do siebie. "Może bym jakiejś robótki poszukał co by trochę kasiorki zarobić". I wyruszył nasz bohater na poszukiwania. Wszędzie go wyrzucano na zbity pysk. Wreszcie spotkał jakiegoś zakapturzonego kolesia, która kopcił jointa i pociągał z gwinta czystą naftę.

-Cze! Jestem Czesiek. Masz jakąś robotę dla mnie?
-Joł! Jasne. Dostaniesz za to dwie stówki. Idziesz na taki układ?
-Luz. A co to za fucha?
-Posłuchaj mnie uważnie, bo nie będę powtarzał.
-No to nawijaj!
-Nie przeszkadzaj mi kiedy zbieram myśli! Słuchaj! Twoim zadaniem jest przekonać pana S do tego, aby dał mojemu kącikowi więcej miejsca na krążku dodawanym do pisma, w którym jegomość jest jakąś szychą. To, jak go przekonasz, pozostawiam twojej inwencji. Kumasz?
-Niom.
-No to won! Do roboty!

Do Wrocławia był kawał drogi. Czesław po chwili wpadł na pomysł, aby pojechać tam "na gapę" pociągiem towarowym (Czy we Wrocławiu jest kolej?). W tym celu udał się na stację PKP. Czas oczekiwania na pociąg umilił sobie pijąc stojąca nieopodal miętową prytę. Po pół godziny Czesiek zauważył w oddali nadjeżdżający pociąg. Na szczęście towarowe nie pomykają zbyt szybko, toteż chłopek wskoczył do niego bez większych problemów. Trochę mu się we łbie kręciło po spożyciu, którego dopiero co dokonał, ale jakoś dał sobie radę. W wagonie, w którym przebywał było porozrzucane sianko. Ułożył się na nim wygodnie i zaczął kontemplować czy też kątem pluć - jak kto woli.

Nagle usłyszał jakieś szmery. Z kątą wygramolił się wielki, obślizgły, paskudny, śmierdzący, ubrany w spodnie z krokiem w kolanach i zahaftowaną koszulkę, zaśliniony The Thing. Rozpoczęła się walka na śmierć i życie.

_______________________

Czesław energy: 100
The Thing energy: 100
_______________________

Fight!

Pierwszy zaatakował Czesław. Użył bullet time'a i zaczął lać kwaśnym moczem po potworze. W efekcie wypalił mu ogromną dziurę. Nie minęła chwila jak The Thing zaczął pluć kwaśną flegmą (przed walką nażarł się cytryny). Jedna mela trafiła w Czesława i ubrudziła mu koszulkę z nadrukiem "BRC rulz!".

-O żesz ty świntuchu! Dobrze, że mam chusteczkę!
-Blaugrauhrafffffaagraaaaa!

_______________________

Czesław energy: 95
The Thing energy: 55
_______________________

Czesiek rozzłoszczony wpadł w furię. KA! ME! HA! ME! HAAAAA! Po superszybkiej serii kopniaków i piąch The Thing był rozniesiony w drobne łajno. Nasz hero był bezlitosny. Na koniec wyprowadził śmiertelne fatality. Zeżarł fasolę, którą nosił w kieszeni i puścił straszliwego bąką. Po The Thing nie pozostał nawet smród.

______________________________

Czesław energy: fully restored
The Thing energy: 0
______________________________

+20 exp points. Found megapotion. Found bra.

Ze zdobytych przedmiotów ucieszył się nasz bohater niepomiernie. Szczególnie z tego ostatniego. Po wygranej walce ponownie wygodnie rozłożył się na sianku i patrzył przez otwarte wrota wagonu...

Jakie będą dalsze przygody Cześka? Czy uda mu się wykonać powierzone mu zadanie? Jakie inne niespodzianki go spotkają? Tego dowiecie się już w kolejnym odcinku!