Down cz.2

Po pełnej przygód eskapadzie libacyjnej Myszka postanowiła zaj*bać parę ludzi, więc udała się na pobliski plac w miasteczku i zaczęła wyłapywać ludzi swym długim jęzorem, który wisiał jej z trzeciej szczęki. Po zaspokojeniu swoich potrzeb analnych postanowiła zrobić coś, czego jeszcze nie robiła, a mówiąc szczerze to chyba robiła już wszystko. Tak jak np. zrobiła amuptację piersi ojcu oraz przeszczepiła matce organy płciowe owczarka niemieckiego itp.

Po całodniowym zastanowieniu się na swym obleśnym poddaszu doszła do wniosku, że fajnie by było zeżreć trociny i srać na pobliskich deskami. Najpierw udała się na pobliski tartak by wpier*olić znaczną ilość trocin z bobrów. Lecz na jej drodze stanęła grupka kosmitów, która skandowała: "Jeb*ć Kmieciów, je*ać Kmieciów, j*bać...". Po dłuższym przyjrzeniu się grupce stwierdziła, że to jej bracia i siosty, więc postanowiła ich wszystkich pocałować w dupę, lecz zapomniała o tym, iż nie myła zębów od dzieciństwa i wszystkich zabiła samym oddechem.

Po tym fakcie przyszedł jej do głowy pomysł, żeby pociąć ich by były wióry, które by mogła pożreć. Po chwili tak zrobiła. Po wpier*oleniu trocin poczuła dziwne mrowienie w okolicy odbytu i zaczęła strzelać czołgami pancernymi ku zdziwieniu wszystkich pociętych w okolicy. Później się okazało, że Myszka ma melaninę w odbycie, która składa przeróżne rzeczy takie jak: deski, kwiatki, żwir, czołgi, doniczki i bomby atomowe. Te ostatnie były produkowane później na zamówienie dla DJ Bush, prezydenta USA, które zostały wykorzystane w materiale dowodowym "Time to bomb Saddam" czy jakoś tam.

Lecz wracając do opowieści... Myszka nie była zadowolona ze swoich osiągnięć analnych i postanowiła przejść na abdulstwo, by mogła bezprawnie robić trepanację każdej napotkanej osobie. Gdy minął tydzień wszyscy wyznawcy asfaltu mieli piękne czujniki pod szklaną glacą na głowie. Po osiągnięciu szczytów i obejrzeniu paru ambitniejszych pozycji, Myszka chciała obejrzeć kilka filmów takich jak: The Bocian, Wrong Bocian, M jak Bocian, Bocianator, Co z tym Bocianem?, A.I. Sztuczny Bocian, X-Bocian, Rozmowy z Bocianem oraz I, Bocian.

Myszka pełna podziwu dla Bociana postanowiła się wyluzować na sedesie i kontynuować przygody swojego mistrza. Założyła sektę pociętych krasnali, którzy wielbili Bociana i używali motto "Prawda nie jest tak bolesna, jak jazda na rowerze bez siodełka". Żeby się dostać do sekty należało mieć lutpiłę, piłę spalinową, piłę tarczową oraz piękną glac-czachę po trepanacji. Prawdę mówiąc, sekta była tylko przykrywką od ogórków, ponieważ Myszka zaczęła kręcić na żywo na wszystkich przechodniach wszystkie filmiki rysunkowe Happy Tree Friends. Gdy nakręciła wszystkie części, a było ich 1597894763210341981, co spowodowało drastyczny spadek ludności na Ziemi do zaledwie 500 tys. wyznawców pociętych ogrodowych krasnali, którzy pomagali przy kręceniu filmów.

Po tak wielkim sukcesie Myszka dostała piłooskary i piłonobla za opisanie teorii tarcia powietrza, co powodowało zapalenie danego ciała. Myszka z powodu poczucia spełnienia analnego, i nie tylko, postanowiła przejść na tymczasową emeryturkę do czasu wtórnego zaludnienia Ziemi nową rasą zmutowaną poprzez melaninę i trepanację.


Posłowie by uobooz

Jako że nie wszyscy obcujecie ze Scooterem oraz nie wszyscy chodzicie do naszej klasy, sądzę że kilka rzeczy wyjaśnić trzeba, coby zrozumienie tej jakże zagmatwanej treści stało się łatwiejszym. Otóż rzeczy, które składała melanina z odbytu Myszki to nic innego, jak źle odczytana przez Scootera treść jednej z reklam, które mijaliśmy jadąc rowerami do naszej wioski. Zaczęliśmy się zlewać z tego, jak on czyta. Postanowił to chłopek wykorzystać w opowiadaniu. "Abdulstwo" oraz "asfalt"? Do naszej klasy chodzi brunet, z którego stroi sobie żarty jeden z kolesi (także z naszej klasy). Mówi do niego, że jest Arabem, czarnuchem, asfaltem, nazywa się Abdul, wyznaje religię zwaną abdulstwem... Wszyscy mamy z ich kłótni niezłą polewkę. Ich spór tak zapada w pamięć, że także tutaj musiał się pojawić. A co z Bocianem? Naszego nauczyciela wuefu przezywają "Bocian". Potem padł pomysł serialu "M jak Bocian" i tak to się zaczęło. Zaczęliśmy rzucać różnymi tytułami filmów, seriali, programów telewizyjnych, a nawet przysłowiami ze słowem "Bocian". Happy Tree Friends? To chyba każdy oglądał. Są to takie animacje flashowe ze zwierzątkami, które kompletnie nieświadomie robią ostrą masakrę. Oglądaliśmy to na informatyce i śmiechu była kupa. HTF pojawiło się też kiedyś w CDA, w bonusie. Co do teorii z ostatniego akapitu... W drodze do domu ze szkoły mówiłem o tym, jak Jacek i Agatka zrobili sobie bachorka, wykopsnęli go z ostatniego piętra wieżowca, a bachorek w locie się zapalił. Ale był czad (ta historyjka to jeden z tworów ediego800)! Scooter zrobił z tego teorię mówiącą, iż podczas swobodnego spadania danego ciała tarcie powietrza jest na tyle silne, że owe ciało się zapala. To chyba wszystko. Bohaterka oczywiście wzięta z książki Poczwarka pani Terakowskiej (RIP), a niektóre motywy zaczerpniętę z twórczości ediego800 i Lybexa. Uffff... :)

Dopisek po kilku tygodniach: teraz wszyscy wspomnianego bruneta nazywamy Czarnuchem itd. :)