|
Jim Jarmush, twórca takich dzieł, jak "Ghost Dog - Droga samuraja", "Inaczej niż w raju", czy "Poza prawem" wsławił się głównie ciekawymi konwencjami oraz charakterystycznym, spowolnionym stylem narracji. "Kawa i papierosy" - dzieło, które tworzył 17 lat, poprzez powolne dodawanie scen jest bez wątpienia jednym z jego najciekawszych filmów. Opowiada o... zgadliście, kawie i papierosach. Jak to? Otóż film składa się z kilkunastu historyjek podczas których bohaterowie siedzący w kawiarniach beztrosko piją kawę i popalają papierosa. Możecie w tym momencie pomyśleć, że to nudny film, bo przecież akcja ma miejsce w takiej samej scenerii, a poza tym nic się nie dzieje. Jesteście w błędzie. Bohaterowie prócz picia i palenia robią jedną bardzo ważną rzecz - rozmawiają. I tutaj tkwi siła tego filmu.
Aby wczuć się mniej więcej w klimat na początku powiem jak to wszystko wygląda. Zaczyna się seans. Przy stoliku w kawiarni siedzi dwoje mężczyzn. Piją kawę. Palą papierosy. Rozmawiają o złym wpływie kawy i papierosów na organizm. Jeden z mężczyzn musi się niestety zbierać. Żegna się więc i wychodzi. Wyciemnienie. Następna scena. Brat z siostrą siedzą przy stoliku w kawiarni (innej). Piją kawę. Palą papierosy. Podchodzi kelner i rozpoczyna z nimi rozmowę. Po kilku wywodach na temat Elvisa (swoją drogą, bardzo ciekawych) jest zmuszony wracać do pracy, więc odchodzi. Wyciemnienie. Następna scena. Dwóch kolesi siedzi w kawiarni (znów innej). Piją kawę. Palą papierosy...
Widzieliście kiedyś podobne rozwiązanie w jakimś filmie? Wątpie. Jarmush znów zaskoczył mnie świeżością i niebanalnymi pomysłami. Przed seansem miałem niewielkie obawy, bo przecież jak można zaciekawić widza poprzez bezustanne pokazywanie osób siedzących w kawiarni, pijących kawę oraz popalających papierosy. Obawy na szczęście okazały się bezpodstawne. Wszystko przez dialogi. Jarmush stworzył błyskotliwy i inteligentny scenariusz, dzięki któremu nie ziewamy z nudów jak na kolejnych filmach Paula Andersona. W niektórych epizodach dialogi nie są tak interesujące, jak w reszcie, lecz sądzę, że jest to efekt zamierzony. Możemy wtedy podziwiać prowadzenie kamery przez Jarmusha. Ciekawe ujęcia zachwycają, głównie dzięki swojej prostocie. Jarmush stworzył film z ciekawymi ujęciami w kawiarni. Wydaje się niemożliwe? Obejrzyjcie, przekonacie się. Dobrał do filmu bardzo ciekawe miejsca, kawiarnie, które wydają się mieć 'charakter'. Kamera najczęściej jest w dwóch czy trzech miejscach. Raz pokazuje całą perspektywę stolika wraz z bohaterami, innym razem zwisa pionowo nad stołem. Mimo swojej prostoty zabieg ten robi piorunujące wrażenie. Trzeba to jednak zobaczyć samemu...
Jarmush zebrał na ekranie całą plejadę gwiazd. Wspomnię tu chociażby o takich osobistościach, jak Roberto Benigni, Iggy Pop, Tom Waits, Bill Murray, Steven Wright, Steve Buscemi, Alfred Molina, raperzy Gza oraz Rza z Wu Tang Clan, Jack i Meg White'owie... i wiele innych znakomitych postaci. Niektóre z nich nie muszą grać - są sobą. Przykładowo Iggy Pop i Tom Waits (obowiązkowo pijąc kawę i paląc papierosy) spierają się o dźwięk perkusji na płytach tego drugiego. Swoją drogą to z Iggy'ego całkiem niezły aktor. Mina, jaką zrobił, gdy niechcący uraził Toma jest rozbrajająca. Nie będę opisywał wszystkich aktorów, gdyż brakłoby mi miejsca oraz słów, jakimi mógłbym się nad nimi zachwycać. Powiem krótko: wszyscy trzymają wysoki poziom, zresztą ilość tylu gwiazd filmu oraz muzyki jest tak ogromna, że każdy z pewnością znajdzie coś dla siebie.
Jarmush stworzył film w bardzo stylowy sposób. Nie wspomniałem jeszcze o tym, że "Kawa i papierosy" są filmem czarno-białym. Dodaje mu to pewnego rodzaju uroku, magii. Kojarzycie "Pi" Darena Aronofskiego? Wyobrażacie sobie ten film w kolorze? Ja również nie. Z "Kawą i papierosami" jest podobnie. Co prawda po pokolorowaniu film nadal byłby bardzo ciekawy, jednak straciłby ten specyficzny klimat czarno-białych filmów...
Próbuję znaleźć w filmie jakieś wady, jednak niczego nie mogę się doszukać. Po prostu nie ma on takiej charyzmy jak chociażby "Pulp Fiction", czy "Zagubiona autostrada". Nie ma takiej siły przyciągania, jak pozostałe. Można obejrzeć go kilka razy, nawet więcej raz na dłuższy czas, jednak nie można go oglądać w kółko, tak jak "Pulp Fiction" (znów odwołuje się do tego filmu...).
Podsumowując: świetny film dostarczający rozrywki na najwyższym poziomie. Jeśli lubisz takie nietypowe kino poczujesz się jak w domu. Aha, dla nałogowców picia kawy i palenia papierosów film obowiązkowy!
»Ocena:
8+/10
»
Zalety
+ Ciekawa konwencja
+ Świetne pomysły
+ Scenariusz
+ Obsada i gra aktorska
»
Wady
- Nie jest doskonały... I chyba tylko
to... [tak, ale dlaczego? - Dishman]
»Autor:
|
tytuł oryginalny:
Coffee and cigarettes
|
|
reżyseria:
Jim Jarmush |
|
produkcja:
USA |
|
gatunek:
Dramat/Komedia |
|
premiera:
01.10.2004 |
|
obsada:
Roberto Benigni, Steven Wright, Iggy Pop, Tom Waits, Gza, Rza, Alfred Molina, Bill
Murray, Cate Blanchett, Joie Lee, Cinque Lee, Steve Buscemi, Jack White, Meg White |
|