|
Jabba Desilijic Tiure, bo tak brzmi prawdziwe nazwisko
opisywanego Hutta z pewnością jest jedną z bardziej odrażających
postaci występujących w "Gwiezdnych Wojnach". Kojarzy się przede
wszystkim z przestępczością. Sam wydaje jednak jedynie
polecenia. Bardzo długo budował swoją potęgę. Zabijał, groził,
szantażował, kradł, aż w końcu stał się postrachem, któremu nikt
z żywych nie ma najmniejszej ochoty podpaść. To co osiągnął było
jego największym marzeniem. Jak każdy z przedstawicieli swojej
rasy dążył do bogactwa i nieograniczonej władzy. Szkoda, że nie
wiedział, iż wszystko kiedyś przemija.
Jeśli mamy poruszyć kwestię wyglądu i uroku osobistego to trzeba
przyznać, że nie jest z tym najlepiej. Jabba z wyglądu
przypomina glistę oraz jest niezwykle otyły, bowiem je dziewięć
posiłków dziennie. To sprawia, że ciężko jest mu się poruszać,
niemniej są to cechy typowe dla rasy Huttów. Wszyscy jej
przedstawiciele są podobni. Chciwość, podłość charakteru, chęć
do przejawiania brutalności i żądza władzy to ich domena.
Jabbie trzeba przyznać to, że jest sprytny. Wiele razy udawało
mu się rozdawać karty. Zawdzięcza to temu, że mimo, iż z pozoru
na takiego nie wygląda jest inteligentny. To całe chytre
kombinowanie doprowadziło go do tego, że na starość zamieszkuje
w swoim luksusowym pałacu na Tatooine otoczony liczną świtą.
Pałac dzielą z nim przestępcy, przemytnicy, strażnicy, łowcy
nagród i artyści. Hutt szczególnie lubuje się w różnych
rozrywkach, dlatego też oferując niezłe zyski zaprasza do swojej
posiadłości słynnych muzyków i tancerki, będące
przedstawicielkami skrajnie różnych ras. Oczywiście nie wiedzą
oni, że wizyta u Jabby może trwać aż do śmierci, a zależy ona od
tego, czy dana osoba spodoba się bossowi świata przestępczego.
Zresztą do pałacu zwykle trafiają przedstawiciele różnych
gatunków,
którzy są naprawdę w ciężkiej sytuacji. Sam bohater często z
powodu rozczarowania jest zobowiązany do nakarmienia rancora. W
jego świcie bardzo ważną funkcję pełni Bib Fortuna, majordomus,
który to właśnie sprowadził przerażającego potwora i omawianych
artystów. U boku Jabby zawsze jest też tancerka Oola, będąca
przedstawicielką Twi'leków oraz Salacious Crumb, małpojaszczórka,
która pełni rolę błazna.
Filmowcy mieli dość duży problem z Jabbą, bowiem ówczesna
technika nie pozwalała na zbyt wiele. W pełnej okazałości
mogliśmy go oglądać dopiero w wersji specjalnej "Powrotu Jedi",
oraz w "Mrocznym Widmie".
Trzeba przyznać, że postać Hutta Jabby jest dosyć oryginalna i
mimo wszystko wnosi wiele do uniwersum "Gwiezdnych Wojen".
Zresztą chyba właśnie ten bohater najbardziej kojarzy nam się z
pustynną planetą Tatooine.
»Autor:
|