|
Dishman
Numer grudniowy bez fajerwerków, ale się ukazał. Żebym miał się
pociąć to następny będzie lepszy!
Dusqmad
Na pierwszy rzut oka numer całkiem, całkiem. Muszę wziąć się za
czytanie. Żałośnie wyszedł FilmWalker... Można go było sobie
darować
Jeśli chodzi o recenzje tym razem daje o sobie znać tylko kilku
autorów z jakim skutkiem? O tym dowiem się w najbliższym czasie.
W "Varii" jedna ciekawa rzecz, czyli ekranizacje Kinga. Z pozoru
nie jest źle.
Więcej zrzędzenie czeka Was później

wicked
Średnie to wydanie. Do pisania jakoś nie zachęca, a to mi jest w
tym momencie najbardziej potrzebne
Myślę, że ten trzynastoprzykazaniowy tekst powinien zagościć w
kąciku na stałe, tak jak Regulamin.
radzio_
Cóż, były lepsze wydania... ale i tak tragicznie nie jest.
Niezły jest 13 punktowy tekst "jak pisać" (skopiuję go sobie
gdzieś
).
hunt
Baaaaaaaardzo dawno mnie nie było, ale zapoznałem się i z
numerem specjalnym, i z numerem obecnym. fakt obecny wygląda
tragicznie w porównaniu z poprzednim ale widzę że dish się
odgryza, a to oznacza ze cosik fajnego bedzie za miesiac
Dusqmad
Tak więc kolejny numer przeczytany. Najwyższy czas skomentować
jego zawartość.
Trochę zawiodło mnie to, że temat numeru nie wypalił, ale
doskonale rozumiem tych, którzy mieli go tworzyć. Ja również
ostatniego miesiąca nie zaliczę do płodnych, choć przyznam, że
wakacyjne lenistwo minęło, niemniej jednak wolnym czasem raczej
nie mogę się pochwalić (dobrymi ocenami w szkole również
).
Kończąc lanie wody wspomnę o recenzjach. Z nimi jest naprawdę
różnie. Jedne nie sprawiają zbyt dobrego wrażenia, natomiast
inne wręcz przeciwnie. Najbardziej przypadły mi do gustu te
Dishmana (fajnie porównuje się obecne do tych sprzed kilku lat
)
i recka filmu "Pulp Fiction" w wykonaniu Kokleta. Tu jednak
widoczny jest pewien wręcz nieprzyzwoity błąd. Trzykrotnie
zostało przekręcone pewne nazwisko, które powinno brzmieć
Keitel, a nie Kietel. Od pomyłek nieco innej natury nie
ustrzegła się też Varia, bowiem tekst Kokleta podpisano ksywką
Dishmana. No cóż w pośpiechu wszystko może się zdarzyć.
Wrócę jeszcze do recenzji. W mojej, czyli "Łowcy snów" nie było
zbyt dobrego doboru ciekawostek, bowiem dwie z nich zawarłem już
w swojej recenzji
.
Reasumując powiem szczerze, że najnowszy numer na tle ostatnich
wygląda przeciętnie, niemniej jednak w porównaniu z tymi sprzed
wakacji wcale nie wypada tak źle, czyli nie ma sensu czepiać
się, ze tego jest mało itd.
Polemizowałbym jeszcze z twierdzeniem, jakoby deadline wypadł
szybko. Chyba zapomniało się komuś o wcześniejszym miesiącu
.
Dishman
Ups
Koklet sorry... no jakoś tak wyszło

Za pomyłki przepraszam, postaram się ich robić mniej, a
najlepiej wcale.
A co do deadline'u, to w moim odczuciu Qn'ik wysłał maila jakoś
dziwnie późno... chociaż wiadomo, mozna było się spodziewać, że
będzie lada dzień, ale tak to jest, że jak nie ma konkretnej
daty i godziny to wszystko to się jakoś rozłazi

Dusqmad
Cóż ja tam miałem nieco lepszą sytuację. Wszystko skończyłem
przed wyjazdem do Belgii, a po powrocie czekał mnie tylko jeden
dłuuuugi wieczór spędzony na składaniu AM Książek. Pierwszy raz
nie odkładałem niczego na dzień przed deadlinem

Dishman
Osobiście wolę też mieć w chwili ogłoszenia deadline'u z 50%
wykonanej pracy. A to dzięki temu, że gdy ktoś coś do mnie
prześle tak w środku miesiąca to staram się szybciej wklejać w
szablon, na spokojnie i bez pośpiechu. Niestety tak to już jest,
że magazyn jest uzależniony od dobrej woli współpracowników,
którzy przesyłaja materiały wtedy gdy uważają to za słuszne... .
Ale pociesza mnie fakt, że jeżeli pracowałem do tej pory przy 10
numerach to nigdy nie zarywałem nocy... chociaż np. do takich
godzin jak ta teraz zdarzało mi się siedzieć

hunt
najdziwniejsze jest to ze wy to robita za friko

Dusqmad
E tam... Co ty kur** wiesz o rednaczowaniu? A te panienki, barek
w biurze, Maybach? W dzisiejszych czasach nie ma nic za darmo
.
Pozory mylą.
»Opracował:
Dołącz
do dyskusji: http://www.biuletynfilmowy.boo.pl/phpBB2
|