Nie układa ci się w życiu. Wszystko idzie nie po twojej myśli,
ale ty nie jesteś nieudacznikiem. Te wszystkie złe rzeczy dotykają cię, bo masz
pecha. Masz pecha nieprzeciętnego. Los nieustannie płata ci figle. Stwarza
problemy nie do rozwiązania. Stawia przed tobą przeszkody, których nie jesteś w
stanie pokonać. Załamujesz ręce, bo czujesz bezsilność. Zastanawiasz się, czemu
tobie nic się nie udaje. Jak to jest, że inni mają dobrze, a ciebie szlag
trafia? Gdzie jest sprawiedliwość? Czym zasłużyłeś sobie na niekończący się cykl
niepowodzeń? Wszystko jest do dupy. To wina nieprzeciętnego pecha, którym
zostałeś obarczony. Dlaczego życie jest takie trudne?
Jeszcze wierzysz w
przeznaczenie? Zrób coś z tym. Przejrzyj na oczy i poznaj prawdę. Zobacz mocne
argumenty, przypatrując się przyczynom i skutkom twoich zachowań. Prawda jest
taka, że przeznaczenie nie istnieje. Wszystko zależy od ciebie. Od tego co
robisz, co mówisz, a nawet od twoich myśli. Wyjdź na ulicę, ściągnij gacie i
wysraj się na samym jej środku. Dostaniesz wpierdol. Teraz zastanów się, czy
twoim przeznaczeniem było dostać wpierdol? Gdybyś nie srał na środku jezdni, to
sytuacja wyglądałaby zupełnie inaczej. Trzeba było myśleć głową, a nie dupą.
Popatrz, jakiego figla spłatał ci los. Dostałeś wpierdol za sranie na ulicy. A
to pech.
Ile razy próbowałeś wytłumaczyć swoją nieudolność tym, że czarny
kot przebiegł ci drogę? Ile razy zwalałeś winę za swe niepowodzenia na złośliwy
los? Ile razy mówiłeś, że widocznie tak musiało być? Mówię ci, że tak być wcale
nie musiało. Życie nie musi być złe. Przeznaczenie i pech, to tylko słowa bez
znaczenia. Staraj się, a będzie dobrze. Rób coś w kierunku tego, aby dobrze
było, bo jeżeli nie będziesz robił nic, to dalej będziesz miał coś co nazywasz
pechem. Jeżeli nie chce ci się pracować nad szczęściem, to możesz dalej wierzyć
w przeznaczenie. Jeżeli często miewasz myśli w stylu: "Co będzie, to będzie. I
chuj!", to ja ci niestety nie pomogę. Takie myśli świadczą o tym, że ci
najwyraźniej nie zależy na szczęściu, a przecież każdy chce być szczęśliwy. To
nie jest tak, że ono samo do ciebie przyjdzie. Jeżeli nie ruszysz dupy, to nie
przyjdzie na pewno. Wtedy to będzie tylko twoja wina, więc nie tłumacz swojej
sytuacji tym, że czarny kot przebiegł ci drogę. Czarny kot nie wystarczy. Nie
jest do nieszczęścia potrzebny. Trzeba umieć mieć przejebane.
Autor: Leniwiec
l.e.n@wp.pl