::: ME:
POLSKA - RUMUNIA 3:0! :::
Mecz Polska – Rumunia był meczem, po którego wygraniu mieliśmy
zapewnioną walkę o medale. Zapewniał on nam bezpieczną drugą pozycję,
toteż mimo problemów zdrowotnych (Dorota Świeniewicz), dziewczyny zamierzały
pokazać się od jak najlepszej strony.
Pierwszy set rozpoczął się od prowadzenia Polek (3:1). A
po dobrym bloku Izy Bełcik i ataku ze środka Kasi Skowrońskiej zeszliśmy
na pierwszą przerwę techniczną z czteropunktową przewagą. Do drugiej
przerwy technicznej (16:8) obserwowaliśmy dobre akcje naszego zespołu a w
obronie królowała Małgosia Glinka. Przy stanie 18:9 trener Rumuni poprosił
o czas, a następnie dokonał zmiany na pozycji rozgrywającej. Niewiele
jednak pomogło to przeciwniczkom, gdyż w ataku i obronie dalej królowała
Małgosia wspomagana bardzo mocno przez swoje koleżanki z zespołu. Set zakończyła
atakiem Ola Przybysz 25:13.
|

|
|
|
Ten mecz to był.. spacerek |
|
Po licznych błędach przeciwniczek Polki już na samym początku
seta objęły prowadzenie 2:0, następnie 5:1. Na pierwszą przerwę techniczną
schodziliśmy mając dwa razy tyle punktów, co Rumunki, a punk wcześniej
Gosię Glinkę na boisku zmieniła Asia Mirek. Po skutecznym ataku Mileny
Rosner obserwowaliśmy drugą przerwę techniczną, a trener przeciwniczek
poprosił o czas przy stanie 21:16 dla zespołu polskiego. Po drugiej stronie
siatki nastąpiło małe przebudzenie, przeciwniczki próbowały nawiązać
nierówną walkę jednak to Polki rozdawały karty i wygrały drugiego seta
25:19.
Trzecia partia rozpoczęła się niebezpiecznie dla
podopiecznych Andrzeja Niemczyka. Zespół rumuński jakby pchany jakąś
nieznaną siłą zaczął zdobywać punkty jak burza. Nasze dobre ataki na
niewiele się zdawały, gdyż to przeciwniczki ciągle posiadały prowadzenie
(0:3, 3:6, 4:8, 8:12). Przy stanie 9:13 Milenę Rosner zmieniła Dorota Świeniewicz,
która wniosła wiele pozytywnej energii w nasz zespół. Dziewczyny zaczęły
grać punkt za punkt, aby od stanu 12:15 nie pozwolić przeciwniczkom zdobyć
ani jednego punktu. Na pocieszenie Rumunki dostały 16 oczko po błędzie Asi
Mirek, lecz chwilę później piękną kiwką poszczyciła się Iza Bełcik i
wygraliśmy 25:16, a cały mecz 3:0.
Właśnie ta wygrana zapewniła nam walkę w półfinałach
tegoroczny Mistrzostw Europy. Następny mecz z Serbią i Czarnogórą miał
tylko rozstrzygnąć czy półfinały rozegramy jako najlepszy, czy drugi
zespół w grupie.
Polska - Rumunia 3 :
0 (25:13, 25:19, 25:16)
Polska:
Skowrońska (6), Bełcik (6), Glinka (5), Mróz (11), Rosner (9), Przybysz
(11), Zenik (libero) oraz Mirek (9), Świeniewicz (2).
Rumunia: Nedelcu (6), Butnaru (7), Marcovici (6), Pachitariu,
Corjeutanu (3), Elisei (5), Tolisteanu (libero) oraz Cozma, Hosu (1), Truta,
Herlea.
:: OJQ
::
|