::: ME:
POLSKA - CHORWACJA 3:1! :::
Przed meczem z Chorwacją wiadomo było, ze jeśli wygramy to bardzo zbliżymy się do występu w półfinale
Mistrzostw Europy. Zawdzięczamy to dwóm zwycięstwom przeciwko najsilniejszym drużynom w grupie: z Azerbejdżanem i Niemcami. Lepszego początku Polki nie mogły sobie wymarzyć. W poniedziałkowy wieczór, 19 września na trybunach chorwackiej "Hali Pokoju i Sportu" zasiadła większa niż zazwyczaj liczba kibiców. Spotkanie zapowiadało się niezwykle interesująco choć z całą pewnością Chorwatki nie są takim zagrożeniem jak Azerki czy Niemki. Trener Niemczyk w pierwszej szóstce postawił na Bełcik, Glinke, Świeniewicz, Mróz, Pycie, Rosner i Zenik jako libero.
:: I SET - gładkie zwycięstwo
|

|
|
|
Radość Polek.. |
|
Nasze reprezentantki rozpoczęły spotkanie bardzo spokojnie, i o niebo lepiej niż dzień wcześniej z Niemkami. Bardzo dużą wartość drużyny Chorwackiej stanowiła z całą pewnością Barbara Ruzić, która co chwile nękała naszą
obronę wspaniałymi atakami ze skrzydła bądź też drugiej linii. Trzeba jednak przyznać, że Polki również pokazywały ładną dla oka i skuteczną siatkówkę, nic nie robiąc sobie z punktów Ruzić, a po prostu grając swoje. Kiwki
Izabeli Bełcik, ataki z obiegnięcia Agaty Mróz, silne zbicia Gosi Glinki czy też pełne żywiołowości ataki Mileny Rosner były dewizą naszego zespołu w pierwszym secie. Przewaga Polek rosła z minuty na minutę co owocowało coraz to większym prowadzeniem "Złotek". Set zakończył się wygraną do 16 i zupełną deklasacją gospodyń turnieju.
:: II SET - wyrównana walka
W drugim secie na samym początku lepsze okazywały się być siatkarki z Chorwacji,
które wyszły na trzy punktowe prowadzenie. Jednak Polki nie pozwoliły im
rozegrać się na dobre. Przez długi czas toczyła się walka niemal punkt za punkt. Po raz kolejny znakomicie atakowała Razić, jednak Polki grały spokojnie i konsekwentnie. Po drugiej przerwie technicznej nasze rywalki złapały jakby oddech i wyszły na dwu-punktowe prowadzenie. Wtedy to
potężnym zbiciem z prawego skrzydła zaskoczyła Małgorzata Glinka. Piłka trafiła w Razić, która upadła jeszcze na parkiet i doznała kontuzji lewej dłoni. Najlepsza zawodniczka z Chorwacji musiała opuścić boisko, a jej koleżanki zupełnie
się pogubiły oddając trzy punkty z rzędu. Końcówka seta zdecydowanie należała już do "Złotek", które wygrały go do 21.
:: III SET - Jak to Polki prezenty rozdają
Wydawało się, że będzie to ostatnia partia tego meczu. Polki od stanu 1:3 dla Chorwatek zdobyły siedem kolejnych piłek - wydawało się więc, że będzie łatwo i przyjemnie. Przewaga utrzymywała się bardzo długo, aż do stanu 22:18 dla naszych siatkarek. Wtedy to wydarzyło się coś, co chyba nie zrozumie nikt.. Straciliśmy 7 punktów z rzędu i przegraliśmy seta. I po co ta nerwowość? Przecież nie wszyscy kibice mają mocne serca, dziewczyny nasze kochane!
:: IV SET - Czas na koniec
|

|
|
|
Blok Mróz i Bełcik.. |
|
Na szczęście historia nie powtórzyła się w secie czwartym. Wprawdzie rozpoczął
się od zaciętej walki punkt za punkt, jednak w pewnym momencie Polki odskoczyły na cztery punkty (12:8) i prowadzenia nie oddały do końca seta. Wygrały go 25:20! Spotkanie w wykonaniu
naszych siatkarek było - ogólnie rzecz ujmując - dobre. Szkoda tylko przegranego trzeciego seta, i dwóch głupio straconych punktów za
błąd ustawienia. W drużynie Chorwacji zdecydowanie najlepszą siatkarką była Barbara Razić, która zdobyła aż 37 punktów! Dla porównania, w naszej ekipie najlepiej spisała się Małgosia Glinka zdobywając tych punktów 20
Wydaje się, że awans do półfinału jest już prawie pewny. Wystarczy bowiem wygrać teraz z Rumunkami, które żadną siłą światową nie są. Zapraszam do czytania kolejnych relacji z ME na łamach AM Sport!
Polska - Chorwacja 3 :
1 (25:16, 25:21, 22:25, 25:20)
Chorwacja: Likhtenchtein (7), Ruzić (38), Dugandzić (3), Jelić (4), Jerkow (2), Poljak (10), Danicić (libero) oraz Zuanović (1), Popović, Barun (5).
Polska: Bełcik (3), Glinka (20), Świeniewicz (11), Mróz (13), Pycia (5), Rosner (14), Zenik (libero) oraz Mirek, Śliwa, Przybysz (3).
komentarze:
Andrzej Niemczyk: Graliśmy bardzo dobrze taktycznie, zaprezentowaliśmy trudną zagrywkę, co było podstawa do odniesienia sukcesu. Gorzej było z blokiem. Przez trzy sety nie potrafiliśmy zablokować Baśki Ruzic. Natomiast jedna z moich zawodniczek w trzeciej partii myślała, że już jest Boże Narodzenie i zaczęła rozdawać prezenty. Przez to przegraliśmy tego seta.
inne spotkania
tego dnia:
Rumunia - Serbia i Czarnogóra
2:3 (15:25, 25:19, 14:25, 26:24, 13:15)
Niemcy - Azerbejdżan
0:3 (24:26, 14:25, 21:25)
:: Publo
::
|