::: ME:
POLSKA - AZERBEJDŻAN 3:0! :::
Wszyscy doskonale pamiętamy sukces "złotek" dwa lata temu podczas Mistrzostw Europy, kiedy to niespodziewanie zostały Mistrzyniami Europy. "Bum" na kobiecą siatkówkę rozpoczął się wtedy na dobre! Pierwsze strony gazet, wielkie felietony w gazetach sportowych i codziennych, wywiady z naszymi pięknymi siatkarkami czy z samym trenerem Niemczykiem. Przed
tegorocznymi Mistrzostwami chyba wszyscy kibice w Polsce zadawali sobie pytanie, czy zdołamy powtórzyć ten sukces? W bieżącym sezonie reprezentacja Polski grała ze zmiennym
szczęściem. Początek nie był może zbyt udany, jednak z czasem widać było wyraźną poprawę w grze. A to mogło pozwolić spojrzeć nam z optymizmem na najważniejszą imprezę sezonu. Tuż przed ME, w piątek 16 września obiegła nas wszystkich tragiczna wiadomość o śmierci Arkadiusza Gołasia. Wiadomość tym bardziej smutna, że Arek był nadzieją i ostoją polskiej reprezentacji siatkówki. Czasami takie wydarzenia konsolidują zespół jeszcze bardziej sprawiają, że zawodnicy czy zawodniczki z jeszcze większą determinacją walczą - chociażby po to by w ten piękny, sportowy sposób oddać hołd
zmarłemu..
|

|
|
|
Blok Kasi Skowrońskiej i Izabeli
Bełcik |
|
Pierwszymi
rywalkami naszych "złotek" była reprezentacja Azerbejdżanu. Co ważne
podkreślenia, jedyny team w "polskiej" grupie, z którym nasze
siatkarki dotychczas nie wygrały! Zapowiadało się więc ciekawe widowisko,
które nie będzie miało faworyta. A stało się zgoła odmiennie - o czym
zapewne przekonaliście się oglądając relację w TV, a jeśli nie to
przekonacie się czytając relacje z tego spotkania :-). Pierwszy set to
niemalże walka punkt za punkt, chociaż Polkom zdarzało się nie raz
odskakiwać na dwa, trzy punkty. Silnym punktem naszej drużyny nie po raz
pierwszy była Małgorzata Glinka! Umiała mobilizować swoje koleżanki z
zespołu w trudnych momentach seta. Nerwowo zrobiło się pod koniec partii,
kiedy to nasze siatkarki w prosty sposób straciły kilka piłek. Jednak doświadczenie
i determinacja zwyciężyły - po ataku Doroty Świeniewicz, siatkarki z
Azerbejdżanu broniły się niemal leżąc, jednak setballa wykorzystały
Polki i wygrały seta do 24!
W drugim secie
nasze siatkarki poszły za ciosem. Grały dokładnie i co najważniejsze
skutecznie. Mogły się podobać bloki i wspaniałe, silne serwisy Kasi Skowrońskiej.
Na rozegraniu królowała natomiast Izabela Bełcik. W ekipie rywalek na
moment "pokazała się" Mammadowa, jednak nie ustrzegła się kilku
błędów. Dało się zauważyć, że nasze reprezentantki grały dojrzalej -
a to świadczy o sile i umiejętności całej drużyny! Drugi set wygraliśmy
do 20!
|

|
|
|
Polki nie dały szans Azerkom |
|
Trzeci set był
bardzo podobny do drugiego. Widać było, że Polki grają pewnie - a to jest
bardzo ważna cecha każdej drużyny. Kilkoma atakami po przekątnej popisała
się Joanna Mirek (która nie mogła zagrać na poprzednich Mistrzostwach
Europy), nie do zatrzymania była jak zawsze Gosia Glinka (czasami się
zastanawiam czy grając z facetami także by nie dominowała ;-) ). Trzeci set
zakończył się zwycięstwem do 22.. Wygraliśmy - i to
dosyć pewnie - jedno z najważniejszych spotkań w grupie. To dobrze rokuje,
i miejmy nadzieję, że Polki sprawią nam miłą niespodziankę, nie tylko
dobrą grą ale i wywalczonymi rezultatami.
Polska - Azerbejdżan
3 : 0 (26:24, 25:20, 25:23)
Polska: Izabela Bełcik (5 pkt.), Małgorzata Glinka (17),
Katarzyna Skowrońska (8), Sylwia Pycia (1), Dorota Świeniewicz (15), Milena
Rosner (4), Mariola Zenik (libero) oraz Agata Mróz (8), Magdalena Śliwa (0),
Joanna Mirek (5), Aleksandra Przybysz (0);
Azerbejdżan: Ałła Hasanowa (6), Oksana Parchomienko (5), Jelena
Szabowta (11), Jelena Parchomienko (5), Natalia Mammadowa (14), Inessa Korkmaz
(8), Waleria Korotienko (libero) oraz Iłłacha Agchajewa (0).
Sędziowali: Fabrizio Saltalippi (Włochy) i Konstantin Tufiekczew (Bułgaria).
komentarze:
Andrzej Niemczyk (trener reprezentacji Polski): "Cieszę się, że
dobrze rozpoczęliśmy turniej, chociaż z gry nie jestem w pełni zadowolony.
Azerki zagrały poniżej możliwości. Jedno jest pewne - oba zespoły będą
grały lepiej. W tej chwili nie wolno nam myśleć o miejscu w 'czwórce'
mistrzostw. Zabroniliśmy sobie tego"
Małgorzata
Glinka: "Mam tyle siły, że mogłabym jeszcze grać trzy sety. Ale
dobrze, że skończyło się na trzech krótkich. W końcówce rywalki trochę
nam utrudniły, ale dałyśmy sobie radę. Cały czas byłyśmy skoncentrowane
i to był klucz do wygranej. Uważam również, że teraz będzie nam
trudniej, niż na poprzednich mistrzostwach Europy dwa lata temu"
Waldemar Wspaniały
(v-ce prezes PZPS): "Polskie zawodniczki w każdym secie od początku
do końca kontrolowały sytuację. Było kilka nerwowych sytuacji, kiedy traciły
przewagę, jak chociażby w trzeciej partii, prowadząc 25:20. Ale to świadczy
o klasie zespołu, który walczy do końca. Azerki widziałem po raz pierwszy.
Zawiodła Natalia Mammadowa, która dużo krzywdy nam nie zrobiła"
Ałła Hasanowa
(Azerbejdżan): "Grałyśmy słabo, ale to dopiero początek
turnieju. Jeszcze wszystko przed nami. Ważne abyśmy nie popełniały tych
samych błędów w kolejnych meczach"
inne spotkania
tego dnia:
Chorwacja - Rumunia
1:3 (24:26, 18:25, 25:20, 25:27)
Niemcy - Serbia i Czarnogóra
1:3 (22:25, 25:17, 13:25, 16:25)
:: Publo
::
|