#35



Wstępniak

Artykuły

Kopana Corner

Woman Corner

"Mój sport"

KomikSport

Linki

Z życia forum

On-line

Redakcja

Wyjście do AM


Zalecane:
IE 5.0, 1024x768;

Pamiętaj!
Sport to zdrowie!
Więc wyłącz ten
komputer i zagraj w
PIŁKĘ! ;)





Gdyby pojawiły się 
kłopoty z kodowaniem,
 a używasz IE wykonaj następującą czynność:
 widok -> kodowanie 
-> automatyczny wybór

::: 9 KOLEJKA "ORANGE" EKSTRAKLASY :::

STATYSTYKI:
bramek: 17
widzów: 57 000

najwięcej widzów w: Poznaniu (26 000)

najlepszy strzelec: 9 - Grzegorz Piechna (Korona Kielce)

 

 

 


* * * *

Lech Poznań  -  Legia Warszawa              1 : 0     (0 : 0)     
     

| bramki: Iwan (48')
|
widzów: 26 000
| sędziował: Tomasz Mikulski (Lublin)

opis spotkania:

| Lech - Legia 1:0. Wielkie święto na trybunach!
fot. www.lech.poznan.pl |

Nie przesadzę jeśli stwierdzę, że na to spotkanie w Poznaniu czeka się przez cały rok. Zazwyczaj tylko wtedy, kiedy na Bułgarską przyjeżdża Legia na trybunach zasiada komplet (a raczej nadkomplet publiczności). Nie inaczej było i tym razem, chociaż można było sądzić, że stanie się inaczej. Zarząd podniósł bowiem ceny biletów z 25zł na 35zł (tylko na to spotkanie). Nie zraziło to jednak sympatyków Kolejorza, którzy w liczbie 26 tysięcy stawili się na stadionie by dopingować swoją ukochaną drużynę! Dla piłkarzy mecz z Legią był idealną sytuacją aby "przeprosić" sympatyków za sromotną porażkę z Wisłą kolejkę wcześniej. Nad Poznaniem szaro-sine, ciężkie niebo z którego padał deszcz, kibice na trybunach, a piłkarze na murawie - walczyli o punkty. Od początku spotkania wyraźną przewagę mieli gospodarze, ale nie umieli udokumentować jej w postaci strzelonej bramki - chociaż sytuacje ku temu były! Pierwszą groźna sytuacje stworzyli sobie jednak Warszawiacy - w 21 minucie po strzale Włodarczyka piłka trafiła w słupek! Lech odpowiedział natychmiast - strzał z 18m Gajtkowskiego na rzut rożny zdołał sparować Fabiański! W końcówce pierwszej połowy powinno być 1:0 dla Lecha. Sam na sam z bramkarzem Legii znalazł się Zakrzewski, ale strzelił za mocno i piłka przeleciała nad bramką! Drugą połowę od mocnego uderzenia rozpoczął Lech.. Po pięknej dwójkowej akcji Gajtkowski-Topolski ten drugi podał na wolne pole do Iwana, ten znalazł się sam na sam z Fabiańskim i wślizgiem wbił piłkę do bramki! Euforia na trybunach!! Lech prowadzi z Legią 1:0!!! 3 minuty później czerwoną kartką został ukarany Marcin Burkhardt, który od tyłu zaatakował Iwana. Wydawało się więc, że Lech zmiecie Legie. Ku zaskoczeniu Warszawiakom lepiej grało się w dziesiątkę przez co zaczęli groźnie atakować. Bramki jednak nie strzelili! Za to bliskim podwyższeniu wyniku był.. Rosłoń, który po strzale Reissa tak niefortunnie odbił piłke, że Fabiański był w nie lada opałach. Na nie-szczęście dla kibiców Lecha bramkarz Legii wyparował futbolówkę na rzut rożny. Chwile potem sędzia zakończył te spotkanie, w którym zabrakło dwóch rzeczy: dużej liczby goli, i wielu sytuacji podbramkowych. Poza tym pojedynek dwóch odwiecznych rywali stał na wysokim poziomie! A na trybunach wielkie święto! :) Bo najlepsi kibice są w Poznaniu, tu i teraz, i na wieki wieków..

konferencja prasowa:
Czesław Michniewicz (trener Lecha): "Nie tak wyobrażaliśmy sobie początek spotkania, bo tak naprawdę nie chcieliśmy, by Legia cofnęła się do obrony, gdyż wiem jak groźna jest w kontrataku. Słupek uratował nas od utraty bramki. Nie było w tym meczu Świerczewskiego za czerwone kartki, ale zastąpił go Tomasz Iwan, który dawno nie grał całego meczu. Widać było jego zmęczenie pod koniec spotkania, ale wytrzymał i do końca mądrze rozgrywał piłkę. Paradoksalnie zaczęło nam się grać gorzej, gdy graliśmy w przewadze, a Legia zaczęła grać szybciej. Nie dążyliśmy za wszelką cenę do zdobycia drugiej bramki, bo pamiętamy błędy jakie popełniliśmy przy prowadzeniu w innych spotkaniach i to nie zakończyło się dla nas dobrze. Dlatego obrońcy nie włączali się już w akcje ofensywne".

Dariusz Wdowczyk (trener Legii): "Gratuluję Lechowi trzech punktów. Przespaliśmy pierwszą połowę, w której mieliśmy świetne okazje i gdyby nie pech Włodarczyka, to mogło być 1:0. Lech zepchnął nas od początku do defensywy. Na ironię losu, kiedy byliśmy w dziesiątkę to graliśmy szybciej, składniej i ciekawiej. I dziwi mnie to, że nie graliśmy tak od początku spotkania, kiedy nas było więcej. Chciałbym się ustosunkować do dwóch sytuacji. Nie chcemy mieć nic wspólnego z takimi kibicami. Odcinamy się od tego co zaprezentowali i wyraźnie chcę powiedzieć, że to nam przeszkadza. Nie interesuje nas co jest pomiędzy kibicami a zarządem, bo chcemy grać w dobrej atmosferze. Druga sprawa to śpiewy piłkarzy Lecha w szatni, po zakończeniu spotkania. Uważam, że zawodnicy powinni mieć wzajemny szacunek do siebie, a tego zabrakło piłkarzom Lecha".

:: Publo ::

* * * *

Cracovia  -  Arka Gdynia                             2 : 1     (2 : 0) 
          
|
bramki: Bania (27'), Bojarski (38'); Kubisz (90')
|
widzów: 4 000
| sędziował: Mirosław Ryszka (Warszawa)

opis spotkania: 
Cracovia 1 października pokonała ostatnią w lidze Arkę Gdynia (2:1). Było to jedno z lepszych spotkań krakowskiego zespołu, który ostanie mecze miał słabsze. Wygraną ułatwiła im do tego mierna postawa Gdynian. Od początku meczu Cracovia uzyskiwała wyraźną przewagę w polu, kilka razy piłkarze oddali strzały na bramkę Arki, jednak były one niecelne. Gdynianie długo bronili się skutecznie, jednak w 27 minucie Piotr Giza zacentrował z lewej strony boiska, a Piotr Bania trafił do siatki. Bramkarz Arki- Michał Chamera - nie nudził się, jednak jego zespół sporadycznie atakował bramkę krakowskiego zespołu. W 38 minucie Marcin Bojarski zdobył kolejnego gola dla Cracovii. W drugiej połowie gospodarze odpuścili sobie, natomiast zespół z Gdyni poważnie wziął się do roboty. W 64. minucie stworzyli zagrożenie pod bramką Marcina Cabaja. Piłkarze Arki odzyskali ducha walki i w 68. minucie Bartosz Ława był o krok od zdobycia gola, jednak krakowski bramkarz nie dawał za wygraną. Szczęścia pod bramką gospodarzy szukał również Grzegorz Niciński, który w 73. minucie strzelił tuż obok słupka. Honorowego gola zdobył z rzutu wolnego Marek Kubisz w 90. minucie gry. W tym spotkaniu dwie drużyny wyraźnie podzieliły się dominacją- Cracovia w pierwszej połowie, a Arka w drugiej. Jak widać tej pierwszej wyszło to na zdrowie.

:: Rei ::

* * * *

Korona Kielce - Amica Wronki                     2 : 1     (1 : 0)

|
bramki: Piechna (35-k, 47'); Wasilewski (73')
| widzów: 6 000
| sędziował: Marcin Borski (Warszawa)

opis spotkania:
Sobota, 1 października 2005, na stadion w Kielcach zawitała Amica Wronki, pretendent do walki o puchary w polskiej ekstraklasie. Zwycięstwo gości miało być tylko formalnością w drodze ku górnej części tabeli, jednak gracze Kolportera sprawili swoim kibicom, jak i przyjezdnym niemałą niespodziankę wygrywając 2:1. Gra obu drużyn w pierwszej połowie nie zachwycała, Amice nie udało się nawet oddać strzału na bramkę! Zachowawcza gra graczy z Wronek została ukarana przez Grzegorza Piechnę, który w 35' spotkania trafił do siatki z rzutu karnego, dając prowadzenie Kielczanom. Druga połowa rozpoczęła się fatalnie dla Amiki, która już w 47' straciła drugą bramkę, a dobijającym zespół gości znów okazał się dobrze grający w tym meczu Grzegorz Piechna. Bramkę kontaktową udało się zdobyć dopiero w 73', po strzale głową Marcina Wasilewskiego. Niestety, nie starczyło sił by rozbić dobrze broniących się Kielczan. Kolporter zdobył kolejne 3 punkty i wciąż podnosi się w górę tabeli, a Amica, po zaskakującej porażce oddaliła się od idącej jak burza Wisły Kraków.


konferencja prasowa:
Maciej Skorża (trener Amici): "Moi piłkarze zawiedli, szczególnie w rozgrywaniu piłki na polu karnym Kolportera. Za mało też było sytuacji podbramkowych, a momentami zbyt słabo przeszkadzali gospodarzom w rozwijaniu akcji ofensywnych. Utrata dwóch bramek zmusiła nas do zmiany koncepcji gry i stąd m.in. nasza porażka, a zasłużone zwycięstwo kielczan".

Ryszard Wieczorek (trener Korony): "Do tej pory wszyscy chwalili nas w ekstraklasie za ładną i ambitną grę. Natomiast od kilku spotkań piłkarze Kolportera również strzelają i co, mnie również cieszy, starcza im sił i pomysłu na przeprowadzenie ataków do ostatnich minut pobytu na boisku. To dodaje wiary piłkarzom, a jednocześnie powoduje, że nasi rywale zaczynają się nas bać".

:: UlTima ::


* * * *

pozostałe wyniki:

Wisła Płock  -  Wisła Kraków                               1 : 2
 
| bramki: Kazimierczak (52'); Zieńczuk (38-k), Kuźba (65')
|
widzów: 4 500
| sędziował: Robert Małek (Katowice)


Odra Wodzisław  -  Groclin Grodzisk Wlkp.           1 : 0

|
bramki: Czerkas (49')
| widzów: 3 000
| sędziował: Grzegorz Gilewski (Radom)


Pogoń Szczecin  -  GKS Bełchatów                       0 : 0
 

| widzów: 9 000
| sędziował: Tomasz Pacuda (Częstochowa)

Zagłębie Lubin  -  Górnik Zabrze                            3 : 0
 
| bramki: Mierzejewski (15'), Łobodziński (41'), Chałbiński (55')
|
widzów: 2 000
| sędziował: Artur Szydłowski (Kraków)


Polonia Warszawa  -  Górnik Łęczna                     0 : 3

|
bramki: Nazaruk (3'), Andruszczak (17'), Bykowski (90')
| widzów: 2 500
| sędziował: Jarosław Żyro (Bydgoszcz)


 :::: TABELA PO 9 KOLEJCE ::::

 1. Wisła Kraków   8   19 - 7 20 pkt
 2. Lech Poznań  9  19 - 17 17 pkt
 3. Amica Wronki  9  16 - 11 14 pkt
 4. Groclin Grodzisk Wlkp.  9  15 - 12 13 pkt
 ...  ... ... ...
 13. Górnik Łęczna  9  7 - 7 9 pkt
 14. GKS Bełchatów  9  6 - 12 7 pkt
 15. Arka Gdynia  9  6 - 11 5 pkt
 16. Polonia Warszawa  9  6 - 13 5 pkt

 


AM Sport : Layout & GFX : Urimourn (urimourn@vp.pl)