:: Słowem wstępu
Witajcie! Kiedy czytacie te słowa,
rozpoczyna się zapewne atmosferyczna zima. Pierwszy śnieg nie zaskakuje nikogo,
prócz drogowców; jest szaro i dość monotonnie. U mnie jednak panują zgoła
odmienne warunki: początek roku akademickiego upływa mi pod znakiem zabiegania i
panicznego poszukiwania dostępu do internetu. W połowie tego ostatniego zastał
mnie deadline i numer ten składałem w domu, w niespełna dobę. Z tego powodu,
jestem świadomy, niesie on za sobą pewne niedociągnięcia. I choć nadal jest to
numer dobry, to nie wykorzystuje wszystkich swych możliwości. Wykorzystamy je z
pewnością w następnym miesiącu!
W tym numerze odnotować warto pojawienie się w naszych
szeregach Franciszka Klimka, znanego krakowskiego poety. Jemu to ksiądz
Twardowski dedykował swój tomik i niejednokrotnie bardzo pochlebnie wyrażał się
o jego twórczości. Sam autor ma za sobą liczne publikacje w nieistniejących już
"Karuzeli" i poznańskiej "Musze"; wydał też tomik o kotach i tomik wierszy dla
dzieci. Znajdziecie go w dziale Na wesoło - uwierzcie, warto szukać!
Wreszcie dwie kwestie techniczne. Rozpoczęliśmy współpracę
z forum Poezja ART; pełne plony wyda ona w następnym numerze, lecz już dziś
warto zaakcentować kolejny z początków. Połączyliśmy też działy
Inna beczka i Między wersami w jeden; ten układ wydaje mi się chwilowo bardziej
przejrzysty.
Co zauważając kończę wstępniak i zapraszam do lektury. Mimo
drobnych niedociągnięć warto numer czytać od pierwszego do ostatniego bita!
- Michał "UnionJack" Krotoszyński
PS. Na okładce, mojego autorstwa, widzimy esencję poezji
białej. Gdzieś w jej centrum poeci Stachura i Milczewski-Bruno, obok siebie i w
pozie braterskiej. Enjoy! :)
|