:: [Rozważania ogólne] Czy średniowiecze było
epoką ciemnoty i zacofania?
Nazwa średniowiecze została nadana przez ludzi renesansu okresowi trwającemu od
V do XVw. (a zatem obejmującemu 1000 lat!). W opinii współczesnych średniowiecze
jest postrzegane jako epoka zacofania, degeneracji kultury i obyczajów,
fanatyzmu religijnego i zastoju naukowego. Jednakże aby stwierdzić, czy jest to
prawdą, należy przyjrzeć się uważniej dorobkowi średniowiecza tak pod względem
sztuki, jak i nauki. Na sam początek postanowiłam zanalizować średniowieczną
schedę literacką. Trzeba przy tym zauważyć, iż większość dzieł z tamtego okresu
jest nam nieznana, gdyż niestety nie dotrwały one do dzisiaj.
Bezsprzecznie najważniejszą rolę w średniowiecznej literaturze odgrywały utwory
hagiograficzne, czyli opisujące życie i działalność świętych. Należy do nich
"Legenda o Świętym Aleksym" - historia o synu bogatego pana, który w dniu ślubu
porzuca małżonkę, rodziców i majątek, by wieść życie cieszące się boską opieką,
w ubóstwie, nędzy i umartwieniu, które jednak doskonali duszę i zbliża do
świętości. "Legenda o Świętym Aleksym" stanowi dla nas jednocześnie źródło
wiedzy o ówczesnym sposobie myślenia ludzi i ich ideałach, w tym przypadku o
postawie ascety - człowieka rezygnującego dobrowolnie z życia doczesnego,
ceniącego sobie duchową i cielesną czystość. Przykład innego ideału, rycerza,
znajdujemy w "Pieśni o Rolandzie", które to dzieło zaliczamy do literatury
rycerskiej. Główny bohater, Roland, niezłomnie walczył w obronie swych wartości:
wiary, cesarza, ojczyzny. I to właśnie jego wewnętrzna siła, męstwo i odwaga są
w tym utworze opiewane. Trzecim i ostatnim wzorcem sławionym w tamtych czasach,
był ideał władcy, który możemy odnaleźć nie tylko w wyżej wymienionej "Pieśni o
Rolandzie" (w osobie Karola Wielkiego), ale także np. w kronice Galla Anonima.
Jak już wcześniej zaznaczyłam, kluczową rolę w literaturze średniowiecznej
stanowiły żywoty świętych - ale nie tylko. Autorzy tamtejszych dzieł, głównie
anonimowi, skupiali uwagę w większości na sprawach wiary chrześcijańskiej, stąd
też tworzono dzieła takie, jak: "Bogurodzica", "Lament Świętokrzyski", "Boska
komedia" czy "Rozmowa Mistrza Polikarpa ze Śmiercią". By zrozumieć przyczynę
takiego stanu rzeczy, trzeba przybliżyć sobie światopogląd człowieka
średniowiecza i jego filozofię - filozofię teocentryczną. Chrześcijaństwo,
obejmujące w tamtych czasach całą Europę, kształtowało i rządziło odczuwaniem,
twórczością i postępowaniem. Wiara pozwalała ludziom odnaleźć swe miejsce w
zmieniającym się świecie (a wic, co ważne, w postępie!), stanowiła dla nich
drogowskaz, źródło prawdy i oparcia, zasad moralnych i wartości, do których
mogli dążyć. Dlatego zrodził się augustynizm, tomizm i franciszkanizm - postawy
religijne, mające pomóc człowiekowi poznać siebie i odnaleźć drogę do Boga. I
tak np. augustynizm ukazywał człowieka jako istotę rozważającą swój byt w
odniesieniu do wieczności, tomizm nakłaniał do sprostania roli wyznaczonej mu w
życiu poprzez walkę z pokusami prowadzącymi do wynaturzenia, a franciszkanizm
przedstawiał wiarę stanowiącą wielką miłość do świata i stworzenia, postawy
zgodne z nakazami miłosierdzia, braterstwa i ubóstwa.
Skoro już poruszone zostało przeze mnie zagadnienie średniowiecznej filozofii,
grzechem byłoby, gdybym nie napisała paru słów o scholastyce. Głównym jej
zadaniem stało się udowadnianie racji intelektualnych (np. właśnie dogmatów
wiary), według logiki zapożyczonej od starożytnego myśliciela Arystotelesa -
czyli rozumowanie. Osiągnięciem scholastyki były dzieła zawierające całą wiedzę
teologiczną, tzw. summy. Tak więc scholastyka obejmowała, wcześniej już przeze
mnie wymienione, wykładnie teologiczne: tomizm, augustynizm itd.
Myślę, że zagadnieniom filozofii i literatury poświęciłam wystarczająco dużo
uwagi. Najwyższy czas poruszyć temat rozwoju szkolnictwa i nauki. Często mówiąc
o średniowieczu jako o wiekach ciemnych zapominamy, iż to właśnie wtedy powstały
pierwsze uniwersytety (w Paryżu, Oxfordzie, Bolonii, Padwie czy Krakowie), w
których nauczano m.in.: prawa kanonicznego i cywilnego, medycyny, teologii, czy
tzw. sztuk wyzwolonych (dialektyki retoryki, muzyki, arytmetyki, geometrii,
astronomii i gramatyki).
Omawiając natomiast inne aspekty nauki średniowiecza, należy zwrócić szczególną
uwagę na rolę i znaczenie dla dzisiejszych czasów ówczesnych odkryć. Wymienię tu
choćby takie wydarzenia, jak wynalezienie druku, pierwsze zastosowanie koła
wodnego w metalurgii i wyrobie sukna, nauczenie się (od rzemieślników
muzułmańskich) obróbki skóry, produkcji jedwabiu i papieru. Faktem jednak jest,
że w porównaniu z innymi epokami, zmiany i rozwój nauk zachodziły zdecydowanie
wolniej.
Na zakończenie muszę także napisać o czymś, czego historia nigdy nie wybaczy
średniowieczu, a co zapewne przyczyniło się do negatywnego osądzenia tej epoki:
powstaniu inkwizycji, paleniu na stosach i zapoczątkowaniu krucjat, które siłą i
gwałtem zmuszały pogan do przyjęcia "jedynej słusznej i prawdziwej wiary".
Praktyki czynione przez inkwizytorów daleko odbiegały od nakazów miłosierdzia,
na których opiera się chrześcijaństwo.
Biorąc pod uwagę wszystkie te rozważania, średniowiecze wychodzi w mojej ocenie
obronną ręką. By zrozumieć tamtą epokę i prawa nią rządzące, musimy wczuć się w
rolę średniowiecznego człowieka, przejąć jego sposób myślenia. "Wieki średnie"
stanowiły pomost pomiędzy światem starożytnym i nowożytnym, pełnym burzliwych
wydarzeń i przewartościowań, czym można odrobinę (ale tylko odrobinę!)
usprawiedliwić działalność inkwizycji i wyprawy krzyżowe. Dlatego też
średniowiecze było swego rodzaju czasem dojrzewania człowieka. Z tego też choćby
powodu nie można mówić o nim jako o epoce tylko ciemnoty i zacofania.
- dan_daki
|