:: Powrót Agaty
Dziś powraca znad morza ma partnerka od łoża!
Chcąc z fasonem powitać Agatę,
dałem mięsa pół michy, wlałem szampan w kielichy
i zwieńczyłem garnitur krawatem.
Ledwo weszła w swe progi słyszę głosik jej błogi:
"O, psia jucho! Bałagan i nieład!"
Słysząc to darcie japy, zaraz zwiędły mi kwiaty
i ma grzeczność też całkiem umknęła.
Rzekę więc honorowo: "Moja lepsza połowo,
w pięknym stanie jest nasze mieszkanie!
Bałagan to jest wtedy, gdy paprotka ma dready,
a kot bujać się chce na lianie.
Nosorożec w salonie krosty ma na ogonie,
w kuchni małpa się huśta na chochli.
Wówczas owszem, się zgadza, nieład jest i bałagan!
Tu tymczasem - hodowla entropii!"
Gdym kazanie jej trzasnął mówię: "Jadę za miasto,
by fantazji popuścić tam wodze.
Będę wiersze tam składał. Ty psu żarcie nakładaj.
Zrób też przegląd w swoim samochodzie."
Słowa-m dziarsko odważył, idę więc do garażu,
gdzie wóz miłej mej w mroku się żółci.
Olej zlewam z jej bryki i wyginam kluczyki.
Niech no teraz mu silnik zapuści!
-
Michał "UnionJack" Krotoszyński
Z forum Periodyku Poetyckiego:
Kiedy zaś po kryjomu Antek wejść chciał do domu,
stwierdził nagle, że zamek zmieniony,
więc do drzwi jął łomotać, myśląc - a to niecnota! ,
wrzeszcząc, przy tym, bo tak był wkurzony.
Wtem się drzwi otworzyły i ktoś użył swej siły,
(a był silny, jak jasna cholera),
aby bez korowodów zrzucić Antka ze schodów.
Zaległ Antek u kaloryfera.
To był znany z reklamy, uwielbiany przez damy
Ów sławetny hydraulik, ten macho.
Antek z trudem się zbiera, łzy rękawem ociera...
Nie płacz Antek! Chłopaki nie płaczą.
- bieszczadnik
|