:: Ochłodzenie
Odfrunęły z wiatrem ptasie głosy,
Późne trawy ronią krople rosy.
Nad głowami pierzaste obłoki,
U stóp liście, co uszły z nich soki.
Chłodny wiatr zwiędłym liściem kolebie;
Idąc razem nie patrzymy na siebie.
W naszych sercach korniki drukarze
Wolno drążą kręte korytarze.
Mgła unosi się blada i cicha;
Kwiat przekwita, opada, usycha;
Słońce chłodnym promieniem go liże.
Mrok wieczorny wciąż bliżej i bliżej.
[Gorzów Wlkp. 15.09.2005 r.]
- Ferdynand Głodzik
|